REKLAMA

Wardacki: Przejęcie Anwilu nie będzie zamachem na konkurencję

2017-12-15 17:00
publikacja
2017-12-15 17:00
Dodaj Bankier.pl w Google

- Przemysł chemiczny, który jest niskomarżowy, wymaga uporządkowania. Należy zastanowić się, czy nie pochylić się nad strukturą produkcji, żeby uniknąć wzajemnej konkurencji dostarczając najlepsze produkty rolnikom w interesie wspólnego właściciela - tak potencjalną fuzję Grupy Azotów z Anwilem komentuje Wojciech Wardacki, prezes Grupy Azoty.

Wardacki: Przejęcie Anwilu nie będzie zamachem na konkurencję
Wardacki: Przejęcie Anwilu nie będzie zamachem na konkurencję
/ Grupa Azoty

Jak zaznacza, jego celem nie jest wyeliminowanie potencjalnego konkurenta z rynku. - To byłoby obraźliwe zarówno dla Anwilu, jak i pracowników Grupy Azoty, że prostym rozwiązaniem chcemy pozbyć się konkurencji. Nigdy takich zamiarów nie mieliśmy - ucina Wardacki. - Natomiast jeżeli porządkowanie obszaru chemicznego miałoby zmierzać do tego, że pewne siły należy połączyć, to my jesteśmy gotowi do poszukiwania rozwiązań optymalnych dla branży chemicznej w Polsce - tłumaczy.
Wojciecha Wardackiego pytamy również o:
- sytuację na rynku nawozów i konkurencję z Rosją,
- potencjał Polski w zakresie produkcji paliwa do aut wodorowych,
- technologiczną zmianę w polskim przemyśle.

Paweł Sołtys

Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
antydemokrat
Łapy precz od Anwilu, każda fuzja odbija się na pracownikach tego mniejszego podmiotu także połączenie równa się redukcja i cięcie kosztów tego słabszego.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki