Dodałem także, iż: „[…] teraz [po wypełnieniu się formacji RGR – przyp. JM] rynek może wykonać ruch w kierunku 1,4500, co należałoby wykorzystać do odnowienia lub powiększenia krótkich pozycji na tej parze walutowej.
Rynek i tym razem zachował się zaskakująco. W okresie niskiej płynności w czasie Świąt oraz przełomu roku (który to już raz kapitał spekulacyjny wykorzystuje okresy niskiej płynności rynku, by osłabić Dolara) kurs Eur/Usd poszybował aż do 1,4820. Sytuacja stała się ponownie wysoce nieokreślona. Z punktu widzenia AT mamy bowiem otwartą drogę do ataku na historyczny rekord znajdujący się tuż poniżej 1,5000. Z drugiej zaś strony mamy jeszcze sprawy, o których pisałem w poprzednim raporcie.
Za mniej więcej miesiąc poznamy wstępne rachunki wyników oraz bilanse roczne europejskich banków. Krążą plotki, iż w bilansach tych zobaczymy podobne (jeśli nie większe) straty poniesione na inwestycjach w kredyty hipoteczne, jak w bankach amerykańskich. Banki amerykańskie i brytyjskie już dawno odkryły swe karty i przyznały się do strat. Zaowocowało to dotkliwym osłabieniem walut tych dwóch krajów. Banki niemieckie i francuskie póki co milczą.
Ciekawy jestem, czy po szoku, jaki mogą przeżyć europejscy inwestorzy, Euro będzie wyprzedawane z równą mocą, jak niedawno to miało miejsce w przypadku Dolara i Funta.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu


































































