Wczorajsze doniesienia Financial Times pozwalały utrzymywać zielony kolor do ponad połowy sesji w Europie. Jednak od samego rana bardzo wyraźnie widać systematyczne pogaraszanie się nastrojów na Starym Kontynencie. Financial Times doniósł wczoraj, że pojawienie się nowego funduszu ratunkowego ESM (500 mld EUR) nie wyklucza pozostawienia w obecnej postaci funduszu EFSF (440 mld EUR). W pierwotnych planach w 2012 roku EFSF miał zostać zastąpiony ESM.
Czwartkowo-piątkowy szczyt przywódców Unii Europejskiej generuje kolejną dawkę nadzieji na to, że kryzys w Europie można skutecznie rozwiązać. Niemcy i Francuzi zaproponowali zmiany w traktatach, które zakładają unifikowanie polityki fiskalnej wraz z system automatycznych kar dla krajów nieprzestrzegających zasad budżetowych. Negocjacje z pewnością będą wyzwaniem, a premier Wielkiej Brytanii David Cameron wyraźnie zaznaczył, że nie podpisze nowych regulacji, dopóki nie będzie w nich zabezpieczenia brytyjskich interesów.
Dodatkowe nadzieje budzi także wizyta amerykańskiego sekretarza skarbu Timothiego Geithnera, który ostatnio dużo podróżuje po Europie, spotykając się z oficjelami z Francji, Włoch i Hiszpanii.
O godzinie 12:00 niemiecki urząd statystyczny opublikował raport dotyczący produkcji przemysłowej w Niemczech. Przemysł urósł w październiku o 0,8 proc. mdm, wobec oczekiwań na poziomie 0,4 proc. mdm. Miesiąc wcześniej produkcja przemysłowa spadła o 2,8 proc. mdm.
Inwestorzy czekają także na jutrzejszą decyzję Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych. Ekonomiści oczekują, że EBC obniży stopy procentowe, co może przyczynić się do poprawy nastrojów. Jednak kluczowym wydarzeniem pozostaje w tym tygodniu dwudniowy szczyt przywódców Unii Europejskiej.
K.G.
































































