Zarząd Alstomu przystał na propozycję General Electric dotyczącą kupna energetycznego ramienia francuskiego koncernu – donosi „Wall Street Journal”.
O zakusach GE głośno jest po obu stronach Atlantyku od kilku tygodni. Jak informuje dziś „WSJ”, transakcja przejęcia przez Amerykanów oddziałów Alstomu, zajmujących się m.in. produkcją turbin, reaktorów atomowych czy systemów przesyłowych, ma zamknąć się w 12 miliardach dolarów. Zdaniem Bloomberga cena jest jeszcze wyższa i wynosi 17 mld dolarów.
Według amerykańskiego dziennika, do oficjalnego ogłoszenia przejęcia dojść może jeszcze dzisiaj. Wcześniej zgodę muszą wyrazić m.in. związki zawodowe.
W ostatnich dniach głośno było o zainteresowaniu ze strony innego europejskiego giganta, Siemensa. Kierownictwo niemieckiej spółki poinformowało o wysłaniu do swoich odpowiedników z Alstomu listu z propozycją „przedyskutowania strategicznych opcji”.
Jak informowały francuskie media, Siemens byłby gotów zaoferować Francuzom swój oddział produkcji szybkich pociągów. W efekcie niemiecki gigant mógłby skupić się głównie na energetyce, natomiast Alstom umocniłby swoją pozycję na rynku kolejowym. Z tego powodu rząd Niemiec wskazywał w przeszłości, że ewentualne połączenie Alstomu i Siemensa jest przede wszystkim decyzją biznesową, ale dawałoby wielkie szanse i Niemcom, i Francji.
/mz



























































