Ostatnie dni sierpnia pozwoliły inwestorom choć trochę zapomnieć o załamaniu z początku miesiąca. W trakcie dziewięciu sesji WIG20 wzrósł o 13,8% i dzięki temu odrobił niemal 55% strat, jakie poniósł od ostatniego dnia lipca do dołka z 11 sierpnia. Niemniej sierpniowy bilans pozostał ujemny – w trakcie całego miesiąca WIG20 stracił 10,1%
Wzrostów nie byłoby, gdyby nie postawa Wall Street. Na środowym otwarciu amerykańskie rynki kontynuowały marsz na północ, do czego przyczyniły się przede wszystkim lepsze od oczekiwań dane z gospodarki. Indeks Chicago PMI spadł w sierpniu do 56,5 pkt. wobec 58,8 pkt. w lipcu. Taki wynik oznacza spowolnienie dynamiki aktywności gospodarczej, ale było one mniejsze niż oczekiwano – mediana prognoz zakładała spadek tego wskaźnika do 53 punktów.
Dziś kupujący upodobali sobie zwłaszcza akcje banków. Notowania Getinu poszły w górę o blisko 7%, zaś notowania BRE i Pekao wzrosły o przeszło 5%. Dziwnie zachował się kurs Handlowego, który mimo pozytywnej rekomendacji od analityków Credit Suisse („ponad rynek”) na samym fixingu spadł o ponad 5%.
Rosnących indeksów nie zatrzymały dwie przykre dla inwestorów niespodzianki. PGNiG w drugim kwartale odnotował zaskakującą stratę. Gazowy monopolista był zmuszony sprzedawać surowiec importowany z Rosji ze stratą. Wynikało z rosnących cen ropy wymuszających wyższe ceny za rosyjski gaz. Równocześnie URE nie pozwolił spółce podnieść cen detalicznych. Akcje PGNiG taniały o 4%, ale dzień zakończyły zniżką tylko o 2,6%.
O 2,7% przeceniono także walory Jastrzębskiej Spółki Węglowej, choć jej kurs w trakcie dnia spadał nawet o 5%. JSW musiała wyłożyć ponad pół miliarda złotych na program akcji pracowniczych, przez co drugi kwartał zakończyła ze stratą na poziomie netto. Analityków zaniepokoił także spadek wydobycia węgla koksującego.
K.K.





























































