Piątek trzynastego nie był szczęśliwym dniem dla posiadaczy akcji. Indeks WIG20 zakończył sesję przeceną o 1,13% i znalazł się tym samym na poziomach najniższych od ponad miesiąca. Nieco lepiej spisywał się szeroki rynek, na czele z małymi spółkami.


Jednym z głównych problemów indeksu blue chipów było dzisiaj LPP (-3,34%). Odzieżowy potentat od dłuższego czasu znajduje się w trendzie spadkowym i dzisiejszą słabą sesją pogłębił swoje niemal dwuletnie minima. Patrząc na dzisiejszą cenę LPP - 6621 zł - trudno uwierzyć, że jeszcze w listopadzie 2014 spółka ta balansowała na granicy 10 000 zł.

Oprócz akcjonariuszy LPP ponad 3-procentowych przecen doświadczyli również posiadacze papierów Lotosu i OrangePL.Po drugiej stronie rynku dominował z kolei mBank, z 2,18% wzrostem. Oprócz tej spółki powyżej kreski wśród blue chipów zdołały się utrzymać jeszcze jedynie Kernel i Eurocash.
Lepsze wyniki od blue chipów notowały dzisiaj pozostałe indeksy. Dobrze spisywały się małe spółki, które straciły jedynie 0,01%, indeks średnich spółek spadł o 0,14%, a WIG zakończył ostatecznie sesję 0,74% pod kreską. W gronie tym pozytywnie zaskakiwał m.in. Alumetal, który po publikacji wyników finansowych i informacji o podziale zysku, notował 6,5% wzrosty. Najwięcej radości wśród spółek z szerokiego rynku dostarczył dzisiaj inwestorom Zastal, którego wycena wzrosła aż o 23%.
W cieniu silnego dolara
Nie tylko polski rynek zamknął dzisiejszy dzień stratą. Wprawdzie w Europie Zachodniej przeważały wzrosty - pod koniec giełdowego dnia DAX zyskiwał 0,5%, CAC40 0,3%, a FTSE250 0,1% - to jednak Ameryka pogrążona była w czerwieni. Po dwóch godzinach handlu straty S&P500 i Nasdaqa sięgały 1%, Dow Jones z kolei osuwał się aż o 1,4%. Zmartwieniem dla inwestorów zza oceanu ponownie był szalejący dolar. Silna aprecjacja "zielonego" budzi obawy o eksport, a co za tym idzie i wyniki amerykańskich spółek.

W kalendarzu makroekonomicznym wyróżniał się dzisiaj - z polskiego punktu widzenia - odczyt dotyczący inflacji. GUS poinformował, że nad Wisłą ceny wciąż spadają, i to w rekordowym tempie. Informacja ta nie miała jednak większego wpływu na rynek.
Z kolei w Moskwie również bez większego echa przebiegła informacja o obniżce rosyjskich stóp procentowych. Na ruch banku centralnego zareagował wprawdzie rubel, jednak giełda wciąż parła na południe. Ostatecznie MICEX kończył dzień ponad 2% pod kreską.
Adam Torchała


























































