Po krótkiej korekcie dolar kontynuuje swój rajd w górę. Siła amerykańskiej waluty w połączeniu z lekkim osłabieniem złotego zaowocowały nowymi, jedenastoletnimi maksimami na parze USD/PLN.


[Aktualizacja: 15:30]
Dzisiaj po południu (15:30) za jednego dolara należało zapłacić niemal 3,96 zł (+1,54%). Po raz ostatni tak drogo za amerykańską walutę trzeba było płacić w 2004 roku, kiedy to momentami cena dolara przekraczała nawet poziom 4 zł.

Umacnianie się dolara jest trendem obserwowanym na światowych rynkach od kilku miesięcy. "Zielonego" w górę pchają spekulacje dotyczące pierwszej od lat podwyżki stóp procentowych w Ameryce. Dolarowi pomaga także słabość innych walut, głównie osłabianego przez rozpoczęty na początku marca program dodruku euro.
Na parze USD/PLN ruch w górę nabrał tempa w połowie grudnia 2014 roku. W ciągu ostatnich 3 miesięcy dolar podrożał z 3,35 zł do 3,95 zł, a więc o blisko 18%. Cena "zielonego" niebezpiecznie szybko zbliża się do poziomu 4 zł, który przy takiej skali wzrostów może osiągnąć nawet na przełomie marca i kwietnia.
Dolar śrubuje dzisiaj maksima również w stosunku do innych walut. W odniesieniu do amerykańskiej waluty najdroższy od czerwca 2010 roku jest dzisiaj brytyjski funt. Kurs USD/GBP w ciągu ostatnich 10 dni wystrzelił w górę o 4,7%.

Rekordów dzisiaj brak z kolei na eurodolarze. Wczorajsze odbicie z 12-letnich minimów nie jest jednak kontynuowane i euro ponownie zaczęło mocno się przeceniać. Poprawa minimów wciąż jest w grze. Dzisiaj swoimi prognozami dotyczącymi tej pary podzielił się Goldman. Analitycy zredukowali swoje 3-miesięczne oczekiwania wyznaczając kurs EUR/USD na 1,02. Dodali jednocześnie, że dolar najprawdopodobniej zrówna się z euro w perspektywie półrocznej.
Adam Torchała

























































