Warszawiacy są na razie dumni z jednego wysokiego budynku - wieży Libeskinda - który ma dopiero powstać - czytamy w "Życiu Warszawy".
Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz zapowiada, że w planach magistratu jest stworzenie centrum, które będzie identyfikowalne i porównywalne poziomem do innych stolic europejskich. Jego zdaniem, nowe wieżowce, także wyższe od PKiN, powinni projektować znani w świecie architekci, tak żeby Śródmieście było wreszcie wizytówką Warszawy, a nie powodem do kpin.Wojciechowicz nie przesądza, czy prekursorem przełamania wysokości Pałacu będzie ’błękitny kaktus" Zahy Hadid przy Marriotcie (257 m), ’cokół" Kulczyk Holding przy pl. Zawiszy (260 m). Wiceprezydent Warszawy zapowiedział, że wydanie zezwoleń to kwestia kilku miesięcy a pierwsza wieża wyższa od PKiN mogłaby powstać w trzy lata.
Plany deweloperów zweryfikuje na pewno studium rozmieszczenia wieżowców w centrum. Pracę nad nim zaczęła rada architektoniczno-urbanistyczna przy prezydencie miasta. Ma ona kreślić, gdzie można stawiać budynki wyższe od PKiN- czytamy w "Życiu Warszawy".
W miejskim Biurze Architektury leży dziś 38 wniosków o warunki zabudowy dla gmachów od 100 do 180 metrów. W tym dziewięć na drapacze powyżej 180 m. Urzędnicy przygotowali wizualizację, jak wyglądałaby panorama stolicy, gdyby wszystkie zostały zrealizowane. Jednak jak pisze "Życie Warszawy", nie ma szans, by ta wizja się ziściła.
IAR/"Życie Warszawy"/as/jurczynski
Źródło:IAR






























































