Innym czynnikiem stymulującym spadki jest oświadczenie urzędnika Międzynarodowego Funduszu Walutowego wzywającego władze poszczególnych krajów do rozwiązania problemu długu publicznego.
W ocenie Tima Schroedersa, doradcy inwestycyjnego w Pengana Capital w Melbern cytowanego przez agencję Bloomberg, „inwestorzy coraz bardziej są podenerwowani perspektywami dotyczącymi inflacji oraz wysokimi poziomami długu rządowego”. Schroeders dodaje, że „komentarz MFW zmienia sposób patrzenia na ograniczenie warunków działania gospodarki światowej w średnim terminie”.
Indeks giełdy w Hong-Kongu notuje ponaddwuprocentowy spadek z powodu zniżki kursów akcji chińskich spółek deweloperskich. Jest to skutek wstrzymania przez rząd Chin sprzedaży części oferowanej ziemi.
Zdaniem Goh Mou Lih’a, szefa komórki analitycznej w Westcomb w Singapurze, „rynek jest w fazie uzdrowienia, ponieważ czynniki które spowodowały korektę zostały przezwyciężone. Chiny nie ogłosiły żadnych zaskakujących (twardszych) kroków a problem z długiem w Europie nie wygląda tak poważnie jak wtedy gdy po raz pierwszy się pojawił”. Bank DBS ogłosił w nocie dla klientów, że azjatycka produkcja i konsumpcja kształtują się na poziomie sprzed kryzysu podczas gdy stopy procentowe są na historycznym minimum.
O godzinie 10.30 wartość indeksu Nikkei225 ukształtowała się na poziomie 10825 pkt. zwyżkując o 0,75% natomiast indeks Hang Seng osiągnął wartość 20933 pkt. tracąc 2,05%.
TR




























































