W Hongkongu nieoficjalne prawybory obozu prodemokratycznego. Setki tysięcy głosujących

2020-07-12 23:02
publikacja
2020-07-12 23:02
fot. Chan Long Hei / ZUMA Press

Ponad 600 tys. obywateli Hongkongu zagłosowało w weekend w nieoficjalnych prawyborach obozu prodemokratycznego do regionalnego parlamentu, symbolicznie protestując przeciwko narzuconemu przez Pekin prawu o bezpieczeństwie narodowym - podali w niedzielę organizatorzy.

Obóz prodemokratyczny w Hongkongu, w skład którego wchodzi wiele partii, próbuje połączyć siły i wykorzystać prawybory do wyłonienia najsilniejszych kandydatów, którzy wezmą udział we wrześniu w wyborach do hongkońskiej Rady Ustawodawczej. Zamierzają zdobyć w niej większość, jako że zwykle zdominowana jest przez obóz propekiński.

Prawybory odbyły się dwa tygodnie po tym, jak Pekin narzucił prawo o bezpieczeństwie państwowym w regionie cieszącym się dotąd autonomią sądowniczą i ustawodawczą, co jest powszechnie postrzegane jako odchodzenie od zasady "jeden kraj, dwa systemy", która przyświecała przekazaniu Hongkongu przez Wielką Brytanię Chinom w 1997 roku.

„Wysoka frekwencja będzie bardzo silnym sygnałem dla społeczności międzynarodowej, że my, obywatele Hongkongu, nigdy się nie poddajemy” - powiedział agencji Reutera 24-letni Sunny Cheung, jeden z wielu młodych aspirujących demokratów, prowadzących kampanię wyborczą. „Nadal jesteśmy w obozie demokratycznym, nadal wspieramy demokrację i wolność” - dodał.

Wbrew ostrzeżeniom wysokiego urzędnika państwowego z Hongkongu, że głosowanie może być niezgodne z nowo wprowadzonym prawem, młodzi i starzy mieszkańcy gromadzili się w ponad 250 lokalach wyborczych w całym mieście, obsługiwanych przez tysiące wolontariuszy.

W celu przeprowadzenia prawyborów działacze zbierali pieniądze przez tzw. finansowanie społeczne (crowdfunding). Jeśli uzyskają większość w Radzie, chcą zawetować budżet rządu, ponieważ zgodnie z Prawem Podstawowym (hongkońską małą konstytucją) szef administracji Hongkongu musi zrezygnować, jeśli ważna ustawa, taka jak budżetowa, zostanie dwukrotnie zawetowana.

Niektórzy prodemokratyczni działacze obawiają się jednak, że władze mogą jeszcze próbować powstrzymać pewnych kandydatów przed startowaniem we wrześniowych wyborach.

„Mogą aresztować lub wykluczyć każdego kandydata, który im się nie podoba, zgodnie z prawem o bezpieczeństwie państwowym, bez uzasadnionego powodu” - wyjaśnił cytowany przez Reutera Owen Chow, młody kandydat prodemokratyczny.

"Mimo zagrożenia prawem o bezpieczeństwie państwowym nadal blisko 600 tys. osób przybyło i zagłosowało - w tym widzimy odwagę Hongkończyków" - powiedział Au Nok-hin, jeden z organizatorów prawyborów, cytowany przez AFP.

35 spośród 70 członków Rady Ustawodawczej wyłanianych jest w wyborach powszechnych z okręgów geograficznych. Pięć miejsc przypada wybranym w głosowaniu radcom dzielnic, a pozostałych 30 zajmują osoby wyłonione przez specjalne komitety branżowe, zdominowane przez miejskie elity.

baj/ zm/ arch/

Źródło:PAP
Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Protesty w Hongkongu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki