Grecja, jeden z najbardziej przywiązanych do gotówki europejskich krajów, przeżyła w ostatnich miesiącach dramatyczną przemianę. Zamknięcie placówek banków spowodowało, że obywatele masowo sięgnęli po karty płatnicze. W ciągu kilku tygodni wydano ponad milion plastików.


Pod koniec czerwca grecki rząd podjął trudną decyzję. Aby zaradzić odpływowi depozytów z banków, co zagrażało już stabilności lokalnego sektora, wprowadzono kontrolę przepływu kapitału. Zamknięto placówki banków, a limit dziennych wypłat gotówki z bankomatów ograniczono do 60 euro. Uniemożliwiono także zlecanie przelewów transgranicznych poza Grecję. W kraju, gdzie opierająca się na gotówce szara strefa stanowi jedną czwartą gospodarki takie środki musiały być szokiem.
Komentując na łamach Bankier.pl grecką bankową tragedię wskazywaliśmy, że „ograniczenie dostępu do gotówki zmusi Greków, zwłaszcza jeśli nadzwyczajne środki będą obowiązywały dłużej, do zmiany zwyczajów płatniczych”. Do takiej rewolucji rzeczywiście doszło. Wielkim wygranym okazały się karty płatnicze.
Nienotowane wcześniej wzrosty
Jak donosi „The Telegraph”, w ciągu zaledwie kilku tygodni greckie banki wydały ponad milion kart płatniczych. Alpha Bank w lipcu rozesłał ponad 220 tys. plastików – więcej niż w całym 2014 roku. Bank odnotował dwukrotny wzrost wartości płatności w sklepach i na stacjach benzynowych, a użycie kart poza dużymi miastami potroiło się.
Cytowany przez gazetę Nikos Kabanopoulos, country manager Visa Europe na Grecję, zauważa, że w lipcu obroty z użyciem kart organizacji wzrosły ponad dwukrotnie w stosunku do poprzednich miesięcy. W ciągu dwóch tygodni od wprowadzenia ograniczeń liczba transakcji wzrosła o 135 proc. Z plastikowego pieniądza zaczęli masowo korzystać także emeryci, dotąd często posługujący się wyłącznie gotówką.

Wymuszony zwrot w stronę płatności bezgotówkowych może okazać się trwałym zjawiskiem. Klienci, którzy przeszli przyspieszony kurs korzystania z kart płatniczych, mają okazję przekonać się, że ten instrument ułatwia codzienne rozliczenia. Niewykluczone, że kraj dotąd mogący pochwalić się jednym z najniższych wskaźników liczby transakcji bezgotówkowych na mieszkańca w Europie, szybko awansuje w zestawieniach.































































