REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W Bratysławie rozpoczęło się spotkanie UE 27. Ma być "brutalnie szczere"

2016-09-16 10:40
publikacja
2016-09-16 10:40
Dodaj Bankier.pl w Google

W Bratysławie rozpoczął się szczyt 27 państw UE bez Wielkiej Brytanii, który ma zainicjować debatę o przyszłości bloku po decyzji mieszkańców Zjednoczonego Królestwa o opuszczeniu Unii. Jak zapowiedział Szef Rady Europejskiej rozmowa ma być brutalnie szczera.

fot. Leonhard Foeger / / Reuters

"W tym szczególnym momencie historii naszej społeczności, po głosowaniu w Wielkiej Brytanii, jedyną rzeczą która ma sens jest przeprowadzenie trzeźwej i brutalnie szczerej oceny sytuacji" - oświadczył w Bratysławie dzień przed szczytem Donald Tusk.

Sygnałem jaki ma płynąć z piątkowego spotkania w słowackiej stolicy powinno być zapewnienie, że UE wyciągnęła wnioski z Brexitu, a jej przywódcy są w stanie przywrócić stabilność i poczucie bezpieczeństwa mieszkańcom trapionego w ostatnich czasach przez kolejne kryzysy kontynentu.

"Chcemy pokazać, że jesteśmy zjednoczeni" - mówił przed rozpoczęciem rozmów premier sprawującej prezydencję Słowacji Robert Fico. Wyraził nadzieję, że pod koniec dnia "27" będzie gotowa z "mapą drogową najważniejszych tematów na następne miesiące".

Bratysława to pierwsze z trzech spotkań UE bez Wielkiej Brytanii zaplanowanych na najbliższe pół roku. Następne ma się odbyć zimą na Malcie, a kolejne, kończące proces refleksji nad przyszłością wspólnoty po Brexicie, odbędzie się w Rzymie w marcu 2017 r.

Wakacje na giełdzie

Szczyt w Bratysławie ma być podzielony na kilka części. Podczas pierwszej porannej sesji liderzy mają rozmawiać na temat stanu UE i wspólnej diagnozy problemów. W czasie roboczego lunchu szef Rady Europejskiej ma zreferować premierom i prezydentom swoją niedawną rozmowę z szefową brytyjskiego rządu Theresą May. W trzeciej części przywódcy mają zastanowić się nad metodami pracy na najbliższe miesiące i ustalić wspólne oświadczenie. Nie będzie to jednak formalne stanowisko UE, tylko ogólna deklaracja polityczna 27 państw.

"To, czego potrzebuje dziś (UE), to bez wątpienia realistyczny scenariusz na przyszłość. To wymaga realistycznej diagnozy przyczyn Brexitu i jego politycznych konsekwencji dla całej Europy" - mówił Tusk.

Priorytety, nad którymi ma się toczyć dyskusja nie tylko w Bratysławie, ale też później, to zabezpieczenie zewnętrznych granic UE, walka z terroryzmem i przywrócenie kontroli nad procesem globalizacji. "Priorytety dyktuje nam życie" - mówiła prezydent Litwy Dalia Grybauskaite. Przestrzegała, by nie oczekiwać zbyt wiele po spotkaniu, bo nie zapadną na nim żadne decyzje.

"Będziemy dziś dyskutować o agendzie bratysławskiej i mam nadzieję, że ją uzgodnimy. Nie chodzi teraz o to, by oczekiwać, że rozwiążemy problemy Europy na jednym szczycie" - podkreślała kanclerz Niemiec Angela Merkel wskazując, że sytuacja UE jest krytyczna.

Jak tłumaczyła, chodzi o to, by pokazać poprzez działania, "że możemy być lepsi w dziedzinie bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego, zwalczania terroryzmu, współpracy obronnej". "Że możemy być lepsi jeśli chodzi o wzrost gospodarczy, tworzenie miejsc pracy. Tu mam na myśli przede wszystkim strategię cyfrową i wspólny rynek cyfrowy, nadzieje i szanse dla młodych ludzi w Europie. Oczywiście zajmiemy się też sprawami ochrony granic i zwalczaniem przyczyn migracji" - zaznaczyła niemiecka kanclerz.

Dodała, że do marca przyszłego roku, kiedy przypada 60. rocznica podpisania Traktatów Rzymskich, trzeba poczynić postępy w tych wszystkich sprawach.

Polska, Czechy, Słowacja i Węgry przyjechały do słowackiej stolicy ze wspólnym stanowiskiem, w którym wskazują, na konieczność poprawy funkcjonowania Unii Europejskiej: relacji pomiędzy instytucjami europejskimi, instytucjami a państwami członkowskimi oraz wzmocnienia parlamentów narodowych. W ocenie Grupy Wyszehradzkiej taka poprawa jest konieczna, by przywrócić zaufanie do europejskiego projektu i jego instytucji oraz wzmocnić głos państw członkowskich.

"UE wymaga reform. Potrzebuje odwagi. Musimy odnowić, na nowych zasadach, europejską jedność. To nasza odpowiedzialność za UE" - napisała na Twitterze premier Beata Szydło.

Z Bratysławy Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ awi/ mce/ az/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~DJCat
Wspólne stanowisko Grupy Wyszechradzkiej? Wolne żarty, Czechy i Słowacja ciągną do Niemiec, Słowacja i Węgry do Putina a Polska jest obrażona na wszystkich i przytula się do Węgier.
Obyśmy nie usłyszeli o pomyśle Europy dwóch prędkości, bo z góry wiadomo, na którym torze nas/się ustawią/my.
~abc
Marnie to widzę.
Brak ludzi i wizji na przyszłość.
UE obecnie to ziemia jałowa.
Trzeba wymienić całkowicie komisarzy i parlamentarzystów.
Świat się zmienił, UE też a oni bredzą bez zmian.
~ZenonKa
Historia jak to zwykle bywa kołem się toczy. Rosnąca obecnie fala nacjonalizmów prędzej czy później spowoduje dojście do władzy przeciwników integracji. Europa za 10 lat prawdopodobnie będzie już bez UK i Francji. Jeśli inne kraje zobaczą, ze da się funkcjonować bez Unii, zaczną ja opuszczać lawinowo, żeby znów zacząć ze sobą konkurować Historia jak to zwykle bywa kołem się toczy. Rosnąca obecnie fala nacjonalizmów prędzej czy później spowoduje dojście do władzy przeciwników integracji. Europa za 10 lat prawdopodobnie będzie już bez UK i Francji. Jeśli inne kraje zobaczą, ze da się funkcjonować bez Unii, zaczną ja opuszczać lawinowo, żeby znów zacząć ze sobą konkurować a przede wszystkim żeby nie musieć więcej słuchać nakazów i zakazów z Brukseli i Niemiec. Powrót konfliktów w Europie jest rzeczą nieunikniona. Na pewno jednak nie będą to konflikty zbrojne (chociaż kto to wie..), tylko raczej działania mające na celu osłabienie ekonomiczne danego państwa i ograniczenia jego strefy wpływów.
~ks
Sprawa jest prosta. Kraje, które nie chronią swoich zewnętrznych granic czyli Grecja i Włochy wykluczyć ze strefy Schengen. I będą pilnować granic! Ewentualnie jak maja za mało zasobów mogą się zwrócić o pomoc i każdy z krajów może im podrzucić do pomocy żołnierzy i statki. Imigrantów z Afryki i z Azji gdzie nie toczy się wojna nie Sprawa jest prosta. Kraje, które nie chronią swoich zewnętrznych granic czyli Grecja i Włochy wykluczyć ze strefy Schengen. I będą pilnować granic! Ewentualnie jak maja za mało zasobów mogą się zwrócić o pomoc i każdy z krajów może im podrzucić do pomocy żołnierzy i statki. Imigrantów z Afryki i z Azji gdzie nie toczy się wojna nie wpuszczać do Europy i odstawiać od razu tam skąd przypłyneli.
~Fred
przeciez od dawna prosza o pomoc
~wswswsw
jak mozna cos robic brutalnie skoro to bedzie od razu okrzykniete jako politycznie niepoprawne... przeciez trzeb abyc takim jak makrela i szeroko otwierac ramiona dla muslimow, zby mogli tu przyjechac i brac kase za nic plodzac dzieciaki...
~puj_Chutina
język nienawiści zostaw kopiejkowym hejterom!!
~plutarch
Zaraz dobermany Putasa się rozszczekają o "zgniłej gejropie". Znamy, lubimy. Unia się odrodzi, czego nie mogę dziś powiedzieć o Matuszce R. A szkoda.

Powiązane: Słowacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki