Promocje na piwo w formule "10+10 gratis" czy "8+8 gratis" cieszą się wśród klientów dyskontów niesłabnącą popularnością. Kupujący mogą się jednak zdziwić, gdy rachunek, który mają zapłacić, jest znacznie wyższy niż promocyjna cena widoczna przy produktach. To dlatego, że „gratis” są tylko piwa, natomiast puszki już nie. Po wejściu systemu kaucyjnego klient musi dodatkowo zapłacić za każde opakowanie.


Promocje typu „dodatkowe produkty gratis” to jeden z najbardziej skutecznych magnesów na klientów. Dyskonty od dawna oferują w tej formule zakup piwa. Popularne są promocje w formule np. "8+8 gratis" lub "10+10 gratis", w których za kupno odpowiedniej liczby napojów dostaniemy taką samą liczbę puszek lub butelek za darmo.
Skąd dodatkowe 10 zł na rachunku?
Jednak po wejściu systemu kaucyjnego nastąpiła zmiana. Wielu klientów o niej nie wie – i wciąż są zaskakiwani, widząc rachunki za zakup, na których kwota jest czasem znacznie wyższa niż ta przy promowanych produktach. Jaka jest przyczyna?
Otóż w związku z systemem kaucyjnym do ceny dochodzi obowiązkowa kaucja za opakowania. Pokażmy to na przykładzie promocji „10+10 gratis”.
Klient z niej korzystający dostaje 20 piw - za 10 z nich płaci zgodnie z ceną promocyjną, a kolejnych 10 otrzymuje gratis. Gratis dotyczy jednak tylko piwa, a nie opakowania. Dlatego do wszystkich 20 puszek doliczana jest kaucja. Jej wysokość za każde metalowe opakowania to 50 gr, co w przypadku 20 puszek oznacza podwyższenie rachunku o dodatkowe 10 zł.

Piwa są gratis, opakowania już nie
Nie ma tu żadnego przekrętu, wszystko jest zgodne z prawem. Oferta przyciąga zwrotem „gratis” i klient faktycznie otrzymuje część piw za darmo, natomiast musi zapłacić za opakowania, bo kaucję nalicza się niezależnie od tego, czy puszka była objęta ceną podstawową czy ofertą gratis.
Warto też pamiętać o tym, że według przepisów kaucja nie jest częścią ceny produktu. Dolicza się ją przy kasie i nie obejmuje jej podatek VAT.
Posłużyliśmy się przykładem dotyczącym puszek, ponieważ są one opakowaniami objętymi systemem kaucyjnym, o czym świadczy odpowiedni logotyp ze słowem kaucja i dwiema strzałkami. W przypadku butelek szklanych bywa różnie - wiele z nich pozostało w dotychczasowych systemach zwrotnych zarządzanych przez browary, a inne są bezzwrotne. Inna sprawa, że sieci mają różne podejście do zwrotów szklanych opakowań.
Podobnie jak w szklanych, ale jest różnica
Zasady zwrotu puszek są podobne do tych, które od lat funkcjonują przy zwrotach szklanych butelek. Różnica jest taka – na co zwrócił uwagę „Portal Spożywczy” – że przy butelkach zwrotnych w tradycyjnym systemie producenckim klient mógł często uniknąć doliczenia opłaty, przynosząc do sklepu puste opakowania "na wymianę". Natomiast w przypadku puszek w systemie kaucyjnym kaucja jest pobierana przy sprzedaży, a odzyskać ją można dopiero po zwrocie pustego opakowania.





























































