Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał się pod listem do unijnego komisarza ds. obrony Andriusa Kubiliusa i szefowej dyplomacji UE Kai Kallas ws. umożliwienia Ukrainie skorzystania ze środków z pożyczki UE na zakup sprzętu poza Unią - przekazał PAP resort obrony.


O sprawie skierowanego do unijnego komisarza ds. obrony i wysokiej przedstawicielki UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa listu informowały w tym tygodniu media, w tym radio RMF. Jak podała stacja, ministrowie szeregu państw unijnych - Holandii, Niemiec, Finlandii, Szwecji, Litwy, Estonii, Łotwy i Danii - mieli skierować do władz UE list z apelem o pozwolenie Ukrainie na wydanie pieniędzy z udzielonej jej przez Unię pożyczki na sprzęt spoza Europy, w tym amunicję do systemów przeciwlotniczych Patriot.
W odpowiedzi na pytanie PAP resort obrony potwierdził, że pod listem podpisał się także szef polskiego MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Resort obrony przypomniał, że pożyczka udzielona Ukrainie przez UE opiewa na 90 mld euro, a jej celem jest umożliwienie Kijowowi kontynuowania obrony przeciwko rosyjskiej inwazji.
„Co do zasady, środki przeznaczone na zakup sprzętu wojskowego są wydatkowane na zamówienia realizowane przez przemysł obronny państw członkowskich UE lub Ukrainy. Jeśli jednak pilne potrzeby sił zbrojnych Ukrainy nie mogą być zaspokojone w Europie, dopuszcza się, na zasadzie wyjątku, możliwość realizacji zamówień z innych krajów, w tym z USA” - wskazał MON.
Jak oceniono, obecnie największym zagrożeniem dla Ukrainy - w tym zwłaszcza dla ludności cywilnej - są rosyjskie ataki dronowe i rakietowe. „Do ich odparcia Ukraina potrzebuje najnowocześniejszych systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Nie wszystkie z nich dostępne są w Europie” - zaznaczyło MON. Dlatego - jak podano - Kosiniak-Kamysz podpisał się pod przygotowanym z holenderskiej inicjatywy listem.

Z informacji radia RMF wynika, że chodzi o umożliwienie Ukrainie zakupu amerykańskiego sprzętu z unijnych pieniędzy - w tym deficytowych pocisków PAC-3 do systemów Patriot, systemów przeciwlotniczych NASAMS, czy pocisków lotniczych AIM-120 AMRAAM oraz pocisków do niszczenia radarów AGM-88 HARM.
Mimo, że Europa dysponuje swoimi odpowiednikami wielu amerykańskich systemów - np. francusko-włoski system SAMP/T NG jest porównywalny z Patriotami - to są one mniej rozpowszechnione od amerykańskiej technologii, co wiąże się m.in. z niższymi możliwościami produkcyjnymi. W ostatnich miesiącach kluczowa stała się kwestia zaopatrzenia Ukrainy w pociski PAC-3 MSE do systemów Patriot, które odgrywają kluczową rolę przed rosyjskimi atakami na ukraińskie miasta z zastosowaniem m.in. rakiet manewrujących i balistycznych oraz różnego typu dronów.
Także dostępność tych pocisków jest obecnie ograniczona, m.in. ze względu na ich duże zużycie podczas konfliktu na Bliskim Wschodzie i niewystarczające moce produkcyjne amerykańskiego koncernu Lockheeg Martin, produkującego obecnie ok. 600 pocisków rocznie. Koncern zadeklarował zwiększenie produkcji pocisków do 2 tys. rocznie, ma to jednak nastąpić w ciągu następnych siedmiu lat.(PAP)
mml/ par/




























































