UniCredit przejmuje stery po Aionie. Po wejściu na stronę i wybraniu „Zaloguj się” wita was już UniCredit. To powrót gracza, który lata temu był właścicielem Pekao. Rebranding bez formalności dla klientów, ale z dużym znaczeniem dla rynku.


UniCredit wraca do polskiej bankowości pod własną marką. Aion znika z rynku, a w aplikacji i serwisie logowania pojawia się logo włoskiej grupy. Zmiana wchodzi w życie dziś, 6 października, i obejmuje nazwę instytucji (Aion Bank NV/SA staje się UniCredit NV/SA), identyfikację wizualną oraz adresy serwisów. Bank zapowiada także nową nazwę aplikacji – UniCredit BE – i automatyczne przekierowania ze starych stron na nowe. Dla klientów to rebranding, a nie rewolucja: numery rachunków i karty pozostają bez zmian do końca ich ważności, a depozyty nadal są objęte belgijskim systemem gwarancyjnym do 100 tys. euro.
Od dziś logujesz się u Włochów
W praktyce widać to już na stronie Aiona. Po wejściu na witrynę i wybraniu „Zaloguj się” trafiamy do portalu logowania prowadzącego do środowiska obsługiwanego przez UniCredit – bank wprost informuje, że dotychczasowe adresy będą przekierowywane na nowe domeny UniCredit, a interfejs i nazwy w aplikacji zostaną podmienione. To część szerszego procesu porządkowania marek po przejęciu Aion Banku i spółki technologicznej Vodeno.
Powrót UniCredit do polskiej bankowości ma wymiar symboliczny. Włoska grupa była już nad Wisłą właścicielem kontrolnego pakietu Banku Pekao – to od tej transakcji zaczęła kiedyś międzynarodową ekspansję. Z Pekao wyszła dopiero po 2016 r., sprzedając udziały do konsorcjum PZU i Polskiego Funduszu Rozwoju i ostatecznie domykając operację w 2017 r. Dzisiejszy rebranding Aiona domyka więc koło: UniCredit wraca, tym razem na fundamencie banku cyfrowego i własnej platformy technologicznej.
Podłożem zmian jest sfinalizowana w marcu transakcja przejęcia Aion Banku i Vodeno. To inwestycja rzędu ok. 370–376 mln euro, która – jak podkreśla UniCredit – ma dać grupie gotową, skalowalną platformę bankowości cyfrowej i pozwolić „opłacalnie wrócić do Polski”. W tle słychać też zapowiedzi prezesa Andrei Orcela: Polska znalazła się w gronie priorytetowych rynków, a powrót i rozwój mają być jednym z celów na IV kwartał 2025 r.
Co to oznacza dla klientów?
Na dziś obsługa kont, przelewów i kart działa tak jak dotąd. Zmienia się nazwa i wygląd serwisu oraz aplikacji, a nowe plastiki będą już brandowane UniCredit. Bank zapowiada, że jeśli ktoś wejdzie na stare adresy (np. aion.be), zostanie automatycznie przeniesiony na nową stronę UniCredit. W kolejnych tygodniach przyjdzie aktualizacja aplikacji do wersji UniCredit BE. Nie ma potrzeby podejmować żadnych działań po stronie klienta.
Z punktu widzenia rynku to ciekawy test. Po latach nieobecności właścicielskiej i sprzedaży Pekao UniCredit wraca z produktem cyfrowym i technologią wpiętą w europejską sieć. Jeśli dołożyć do tego publiczne deklaracje o większej aktywności w naszym regionie, można oczekiwać, że rebranding to dopiero pierwszy krok – kolejne będą już czysto biznesowe: oferta, akwizycja klientów i, być może, ruchy kapitałowe. Na razie jednak najważniejsze jest to, że dla obecnych użytkowników Aiona zmienia się marka i interfejs, a bankowanie toczy się dalej bez przerw i bez formalności.




























































