REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ukryta mobilizacja czy rutyna? Putin wzywa rezerwistów na szkolenia

2025-12-09 16:24, akt.2025-12-09 17:16
publikacja
2025-12-09 16:24
aktualizacja
2025-12-09 17:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Władimir Putin podpisał dekret o powołaniu rezerwistów na szkolenie wojskowe w 2026 r. Na platformach społecznościowych pojawiły się opinie, że to pobór, choć bez ogłaszania mobilizacji. Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiała PAP, to nie musi być prawda.

Ukryta mobilizacja czy rutyna? Putin wzywa rezerwistów na szkolenia
Ukryta mobilizacja czy rutyna? Putin wzywa rezerwistów na szkolenia
fot. Kremlin Pool/Russian Government / /  Zuma Press / Forum

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał w poniedziałek dekret powołujący Rosjan z rezerwy na szkolenie wojskowe w 2026 r. – podał niezależny rosyjski serwis Meduza, powołując się na rosyjską agencję Interfax.

W podpisanym dokumencie stwierdzono, że obywatele rosyjscy zostaną powołani na szkolenie wojskowe do Sił Zbrojnych, Gwardii Narodowej Federacji Rosyjskiej, jednostek ratowniczych Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, a także do państwowych służb bezpieczeństwa i FSB. Dwa z czterech punktów dekretu zostały utajnione.

Rezerwiści to Rosjanie, którzy dobrowolnie podpisali kontrakt na służbę w rezerwie mobilizacyjnej. W 2021 r. jej stan wynosił 100 tys. osób. Zgodnie z przepisami czas trwania szkolenia wojskowego nie może przekraczać dwóch miesięcy.

Jak podał serwis Meduza, w październiku br. Duma Państwowa uchwaliła ustawę zezwalającą na wysyłanie rezerwistów na „specjalne ćwiczenia”, mające na celu „ochronę kluczowych obiektów i innej kluczowej infrastruktury”. Oczekuje się, że nowe prawo stanie się kolejnym narzędziem rekrutacji do służby wojskowej bez publicznego ogłaszania mobilizacji.

Wakacje na giełdzie

Jednak zdaniem Piotra Żochowskiego, analityka Ośrodka Studiów Wschodnich, z którym rozmawiała PAP, interpretacja, że takie powołanie na ćwiczenia to de facto mobilizacja, jest w tym przypadku nieuprawniona.

– Każda armia żyje swoim życiem. Teoretycznie część tych rezerwistów może zostać zachęcona do podpisania kontraktu z rosyjskim ministerstwem obrony. Ale to nie jest bezpośredni pobór i należy podchodzić do tego spokojnie – przekonuje ekspert i dodaje, że rezerwiści rzeczywiście będą mogli zostać wykorzystani do ochrony infrastruktury krytycznej. Rosja już wcześniej sygnalizowała taką potrzebę i wprowadziła nowe zasady powoływania do ochrony obiektów krytycznych. – To taka zastępcza służba wojskowa, choć to również jest kontraktowane i generalnie do tego się nie przymusza – zaznaczył Żochowski.

Zdaniem analityka OSW w utajnionych punktach po prostu określono liczbę rezerwistów, którzy w przyszłym roku mają zostać powołani na szkolenie.

W ocenie prof. Macieja Milczanowskiego, kierownika Zakładu Studiów nad Wojną Uniwersytetu Rzeszowskiego, Rosja utajnia pewne rzeczy, by w ten sposób tworzyć projekcję siły i wywoływać obawy w krajach zachodnich. Dzięki takiemu działaniu, uważa ekspert, trudno stwierdzić, czy groźby to tylko wydmuszka, czy jest się czego bać.

Jak ocenił Milczanowski, samo powołanie rezerwistów, jak i fakt, że Putin podpisał dokument w grudniu, a nie – jak w latach wcześniejszych – na wiosnę, wcale nie musi oznaczać działania w trybie awaryjnym. – Takie działanie nie jest niczym niezwykłym. Powinno się je przeprowadzać o każdej porze roku, a nie tylko gdy jest ciepło. Nawiasem mówiąc, także i u nas – przekonuje rozmówca PAP.

Zastrzega jednak, że utajnione punkty dekretu mogą dotyczyć czegoś istotnego. – Trzeba pamiętać, że rosyjskie wojny zaczynały się od ćwiczeń, a za każdym razem Moskwa – przez ćwiczenia właśnie – próbowała osiągnąć coś politycznie – przypomniał Milczanowski.

W poprzednich latach podobne dekrety Putin podpisywał w lutym-marcu, a szkolenia prowadzono od marca do czerwca.

W styczniu 2023 r., w rozmowie z ura.ru, którą następnie opublikowało wiele rosyjskich i zachodnich serwisów, przewodniczący Komisji Obrony Dumy Państwowej gen. por. Wiktor Sobolew wskazał na potrzebę wysłania wszystkich młodych Rosjan na półroczne szkolenie w celu przygotowania do wojny z NATO.

We wspomnianym wywiadzie Sobolew apelował: „Nie mamy wyszkolonej rezerwy mobilizacyjnej do prowadzenia wojny na dużą skalę, jeśli NATO ją rozpęta. Co dziesiąty człowiek służył w wojsku, a dziewięciu na dziesięciu nie służyło w wojsku. Jaką rezerwę stworzą? Wszystko trzeba zmienić: aby utrzymać obozy szkoleniowe, konieczne jest szkolenie młodzieży w systemie DOSAAF (Dobrowolne Towarzystwo Współpracy z Armią, Lotnictwem i Flotą, rosyjska organizacja paramilitarna zajmująca się szkoleniem młodzieży w celu zapewnienia rezerwy kadrowej i przygotowania do służby w wojsku – PAP)”. (PAP)

gru/ pś/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki