Ostatni dzień tygodnia giełda w Stanach Zjednoczonych rozpoczęła na poziomie zbliżonym do czwartkowego zamknięcia. Pierwsze minuty handlu objawiły się wahaniami indeksu S&P 500, jednak stosunkowo szybko byki postanowiły rozpocząć marsz na północ ku poziomowi 1080 pkt. Niestety w połowie drogi do głosu doszły niedźwiedzie, które zwróciły indeks szerokiego rynku ponownie w kierunku 1070 pkt. Kolejne godziny piątkowej sesji charakteryzowały się nieśmiałym trendem wzrostowym do poziomu 1073 pkt. (+0.2%), a dopiero ostatnia godzina handlu przyniosła próbę zdecydowanego ataku na 1080 pkt. Próbę niestety nieudaną, ponieważ indeks S&P 500 zamknął się na poziomie 1078 pkt.(+0.7%). Dwa pozostałe główne wskaźniki amerykańskiej giełdy, czyli DJIA i Nasdaq również zakończyły dzień na plusie i wzrosły kolejno o 0.6% oraz 1%.
Indeksom pomogły dzisiaj banki odreagowując poprzednie spadki. Akcje Citigroup podrożały o 1.8% a Goldman Sachs o 1.9%. Ponadto informacja o ponownym przyznaniu licencji przez władze Chin Google’owi pomogła kursowi akcji firmy (+2.4%). Spośród spółek z indeksu DJIA, czyli najważniejszych za oceanem, największymi wzrostami kursu akcji mogły pochwalić się Travelers (+2.1%), Alcoa (+2.1%) i Chevron (+2%). Z kolei największym przegranym piątkowej sesji okazał się Johnson&Johnson (-1.4%). Również sporo (jak na niezłą sesję) straciły na wartości walory Microsoftu (--0.6%) i Verizonu (-0.6%).
Z danych makroekonomicznych, jedyną dzisiejszą publikacją były zapasy hurtowników. Wzrosły one piąty miesiąc z rzędu, jednak konfuzję i lekkie obawy o ożywienie gospodarki USA wywołał pierwszy od ponad roku spadek sprzedaży (stąd niewyraźny początek sesji). Kojące okazały się informacje ze Starego Kontynentu. Szef ECB Jean-Claude Trichet stwierdził, że cięcia wydatków budżetowych w wielu krajach strefy euro nie spowodują powrotu recesji w Europie.
Kolejny tydzień obfitować będzie w wyniki kwartalne ważnych spółek (m.in. Alcoa, Chevron, Intel, JP Morgan, Bank of America, Citigroup, GE czy Google) i to będzie decydować o sile amerykańskiego parkietu. Do tego należy wspomnieć odczyty danych z przemysłu (produkcja przemysłowa oraz regionalne wskaźniki wyprzedzające – NY Empire State i Philly Fed). Oby przyszły tydzień okazał się pomyślny dla byków przynajmniej tak jak obecny, który indeks S%P 500 kończy na pokaźnym plusie (+4.6%).
Piotr Zygmunt
Noble Funds TFI






























































