Sztuczna inteligencja jest ostatnio odmieniana przez wszystkie przypadki. Na zderzenie z tym tematem szykują się teraz uczelnie wyższe.


ChataGPT nie trzeba już nikomu na Bankier.pl przedstawiać. O korzyściach i zagrożeniach płynących od sztucznej inteligencji myślą intensywnie uczelnie wyższe, którym przyjdzie m.in. zmierzyć się z pracami dyplomowymi powstającymi przy użyciu AI.
Czy antyplagiat da radę?
Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", tylko 1,7 proc. prac dyplomowych z ubiegłego roku okazało się plagiatem. Tak wynika z danych Jednolitego Systemu Antyplagiatowego (JSA).
- Istnieją technologie, które pozwalają wykryć, czy dany tekst powstał przy pomocy ChatGPT, ale nie są one jeszcze zbyt skuteczne. Moglibyśmy dodać odpowiednią funkcję do systemu JSA, jednak wymaga to czasu i dodatkowych nakładów finansowych - wyjaśnia dr Marek Kozłowski z Ośrodka Przetwarzania Informacji. Musiałoby za to zapłacić Ministerstwo Edukacji i Nauki.
Póki co poszczególne uczelnie na własną rękę próbują naszykować się na spotkanie z AI. Powołują między innymi specjalne zespoły, które mają przyjrzeć się, jaki wpływ AI będzie miała na ich działalność, akcentują też specjalną rolę promotorów, którzy powinni, znając możliwości swoich studentów, być w stanie określić, czy praca powstała samodzielnie, ale być też dla studentów mentorami, przywódcami, kształtować postawy, wartości, których sztuczna inteligencja na razie nie ma.

Korzyści z AI na uczelniach
Sztuczna inteligencja w edukacji to nie tylko zagrożenia plagiatami, ale także ogromne możliwości rozwoju. Chodzi tu między innymi o szybkość analizy danych, wskazywanie luk badawczych, obszarów niezbadanych i potencjalnie atrakcyjnych do prowadzenia badań - czytamy w DGP.
- Jest oczywiście pytanie, czy np. wygenerowanie podsumowania literatury przez AI to wykroczenie. W końcu jest od dawna akceptacja, że obliczenia do pracy robimy na kalkulatorze czy w Excelu, a nie ręcznie na kartce. Ortografię też sprawdza edytor, a my tylko podejmujemy ostateczną decyzję o akceptacji poprawek. Tłumaczenia też robimy maszynowo. Może AI to kolejny etap? - zastanawia się dr hab. inż. Marek Wojciechowski, prodziekan Wydziału Informatyki i Telekomunikacji Politechniki Poznańskiej.
KaWa


























































