Wśród 10 krajów zaliczanych przez Waszyngton do najgorszych w dziedzinie przestrzegania praw człowieka w 2007 roku są: Korea Północna, Iran, Syria, Kuba, Białoruś, Zimbabwe, Uzbekistan, Erytrea, Sudan i Birma. Chiny, które znajdowały się na tej liście w roku 2005 i 2006, przesunięto do grupy krajów, w których stan przestrzegania praw człowieka oceniono jako słaby.
Amerykański Departament Stanu oskarżył władze w Pekinie o stosowanie tortur, cenzurowanie mediów i internetu, zastraszanie dziennikarzy oraz ograniczanie swobód religijnych.
W raporcie znalazła się też surowa ocena sytuacji w Rosji. Waszyngton zarzucił prezydentowi Władimirowi Putinowi dalszą centralizację władzy, wybiórcze stosowanie prawa i ograniczanie działalności opozycji oraz organizacji pozarządowych.
Koreę Północną Amerykanie określili mianem absolutnej dyktatury, a sytuację w Sudanie nazwali "przerażającą".
W raporcie Departamentu Stanu wymieniono 4 kraje, w których w ubiegłym roku poprawiła się sytuacja w dziedzinie przestrzegania praw człowieka. Są to Mauretania, Ghana, Maroko i Haiti.
Źródło:IAR































































