REKLAMA

USA: kościołom nie wolno agitować. Jak sobie z tym radzą?

2012-11-04 12:36
publikacja
2012-11-04 12:36
Dodaj Bankier.pl w Google
Na dwa dni przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych, wiele miejscowych kościołów chrześcijańskich namawia wiernych, aby poszli do głosowania. To właśnie frekwencja w kluczowych miejscach może mieć duży wpływ na ostateczny wynik wyborów.

Kościołom w Ameryce nie wolno agitować na rzecz poszczególnych kandydatów, bo grozi to utratą państwowych dotacji. Duchowni namawiają jednak do samego udziału w wyborach. Bardzo aktywne w takich kampaniach są kościoły baptystów. Pastor Dumas Alexander Hershaw z kościoła w Raleigh w Północnej Karolinie podkreśla w rozmowie z wysłannikiem Polskiego Radia, że duchownym zależy na jak najliczniejszym udziale wiernych w wyborach. Wolno nam zachęcać ludzi do głosowania. Dlatego czynimy ogromny wysiłek, aby 100 procent naszych członków zarejestrowało się i zagłosowało. Nie możemy im jednak mówić, na kogo mają głosować. Do naszego kościoła regularnie przychodzą kandydaci zarówno republikańscy, demokratyczni jak i niezależni, aby zyskać głosy. Oczywiście, nie wolno im przemawiać, chyba, że dany kandydat byłby gubernatorem czy prezydentem - powiedział pastor Hershaw.

Do udziału w głosowaniu zachęca też kościół katolicki. W powszechnej opinii wielu hierarchów katolickich opowiada się za Mittem Romneyem, a wśród hierarchów z kościoła baptystów przeważają zwolennicy Baracka Obamy.

Tegoroczna kampania jest jedną z najbardziej zaciętych w ostatnich latach i choć przewaga sondażowa jest obecnie po stronie Baracka Obamy, to obecny prezydent wciąż nie może jeszcze być pewnym reelekcji.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski, Chicago/sk

Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki