Prezes UOKiK postawił Legimi zarzut jednostronnej zmiany warunków trwających umów - podał urząd w komunikacie. Urząd ma również zastrzeżenia do sposobu uruchamiania darmowego okresu próbnego. Spółka zamierza współpracować z Urzędem i dołoży wszelkich starań, aby wyjaśnić wskazane kwestie.
"Legimi to serwis z ebookami i audiobookami dostępnymi w abonamencie. Do UOKiK trafiały skargi konsumentów dotyczące zmian w zasadach korzystania z usługi. Prezes Urzędu przyjrzał się praktykom spółki i postawił jej zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów" - napisano w komunikacie.
W październiku 2024 r. Legimi wprowadziło Katalog Klubowy, do którego przeniosło część ebooków i audiobooków dotychczas dostępnych bez dodatkowych opłat w abonamencie.
"Problem w tym, że obowiązujący wówczas regulamin nie przewidywał takiej zmiany zawartości katalogu. (...) W ocenie Prezesa UOKiK, w ten sposób spółka w niedozwolony sposób ograniczyła zakres usługi, za którą konsumenci już zapłacili" - napisano.
Urząd ma również zastrzeżenia do sposobu uruchamiania darmowego okresu próbnego w Legimi.

"Spółka zachęcała do trzech dni bezpłatnego czytania. Aby skorzystać z tej oferty, wystarczyło kliknąć przycisk +Zamawiam+. Nie informował on jednak, że jeśli konsument nie zrezygnuje z usługi w odpowiednim czasie, bezpłatny dostęp automatycznie zmieni się w płatny" - napisano w komunikacie.
"Kliknięcie „Zamawiam” mogło więc wiązać się z obowiązkiem zapłaty po upływie okresu próbnego. Tymczasem przepisy wymagają, aby przycisk służący do zawarcia takiej umowy jednoznacznie informował o tym obowiązku – nawet jeśli płatność dopiero nastąpi" - dodano.
W ocenie Prezesa UOKiK samo „Zamawiam” nie spełniało tego wymogu. Informacja o późniejszych opłatach w innym miejscu na stronie nie zastępuje prawidłowego oznaczenia przycisku.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, spółce może grozić kara do 10 proc. rocznego obrotu.
W przesłanym oświadczeniu spółka podała, że zamierza w pełni współpracować z Urzędem i dołoży wszelkich starań, aby wyjaśnić wskazane kwestie.
"Nasi czytelnicy są dla nas najważniejsi. Zależy nam, aby każdy użytkownik Legimi czuł się u nas dobrze traktowany i miał pełną jasność co do warunków korzystania z usługi. Niezależnie od oceny prawnej zarzutów, uwagi Urzędu traktujemy jako ważną wskazówkę, jak możemy lepiej komunikować się z naszymi czytelnikami" - napisano w oświadczeniu.
W ocenie Legimi obie kwestie wskazane przez Urząd budzą wątpliwości prawne, dlatego spółka zamierza przedstawić Prezesowi UOKiK swoje stanowisko.
"Mimo tych wątpliwości zmieniliśmy oznaczenie przycisku zamówienia jeszcze przed wszczęciem postępowania" - dodano. (PAP Biznes)
gaw/ doa/ gor/




























































