W Radzie Dialogu Społecznego kończą się prace nad zmianami w systemie dobrowolnego oszczędzania na emeryturę. Chodzi o programy IKE, IKZE, PPK i PPE. Eksperci przygotowali raport, w którym wskazują, co utrudnia Polakom oszczędzanie na przyszłość i jak można to zmienić - podaje "Rzeczpospolita".


Pierwszym problemem jest zbyt skomplikowany system. IKE i IKZE działają na innych zasadach podatkowych, przez co wiele osób nie rozumie różnic między nimi i nie wie, które konto wybrać.
Kolejnym problemem jest brak jednego konta, na którym można byłoby inwestować pieniądze w różne sposoby. Obecnie trudno połączyć na jednym rachunku np. obligacje skarbowe, fundusze inwestycyjne i akcje. Różny jest także wiek, w którym można wypłacić pieniądze na korzystniejszych zasadach. W przypadku IKE, PPK i PPE jest to 60 lat, a w przypadku IKZE - 65 lat. Eksperci uważają, że zasady powinny być takie same.
Mniejsza opłacalność IKZE
Po obniżeniu podstawowej stawki podatku PIT do 12 proc. korzyści z oszczędzania na tym koncie są niewielkie dla wielu osób. Najwięcej zyskują osoby płacące 32-procentowy podatek. Dla młodych osób korzystających z zerowego PIT IKZE może być nawet nieopłacalne.
Kolejną przeszkodą jest brak dopłat państwa do IKE i IKZE. W przypadku PPK państwo przekazuje dodatkowe pieniądze, co zachęca do oszczędzania. Pozostałe programy nie oferują takiego wsparcia.

Ostatnim problemem jest brak jednego miejsca, w którym można sprawdzić wszystkie swoje oszczędności emerytalne. Obecnie trzeba kontaktować się z różnymi instytucjami. Brakuje również łatwo dostępnego, niezależnego doradztwa, które pomogłoby wybrać najlepszy sposób oszczędzania.
Eksperci proponują zmiany
Najważniejszą z nich jest połączenie IKE i IKZE w jedno konto o nazwie IKE+. Dzięki temu system byłby prostszy, a zasady oszczędzania łatwiejsze do zrozumienia. Roczny limit wpłat na nowe konto wynosiłby ponad 36,4 tys. zł, a pieniądze można byłoby wypłacić po ukończeniu 60 lat.
Eksperci chcą również wprowadzić jedno konto, które pozwalałoby inwestować pieniądze w różne produkty finansowe, takie jak obligacje skarbowe, fundusze ETF i akcje. Dzięki temu oszczędzający nie musieliby korzystać z kilku różnych rachunków.
Planowane są także zmiany w ulgach podatkowych. Osoby oszczędzające mogłyby uzyskać większe korzyści podatkowe, a niewykorzystane ulgi mogłyby być przenoszone na kolejne lata. Rozważana jest również możliwość odliczania wpłat na konto niepracującego małżonka.
Eksperci proponują też wprowadzenie premii od państwa dla osób, które regularnie oszczędzają przez wiele lat. Po 25 latach oszczędzania dodatkowe wpłaty mogłyby wynieść łącznie od 3750 do 7500 zł, w zależności od wybranego rozwiązania.
Następna propozycja zakłada stworzenie systemu ZUS HUB połączonego z aplikacją mObywatel. Dzięki niemu każdy mógłby sprawdzić w jednym miejscu swoje oszczędności emerytalne pochodzące z różnych źródeł i skorzystać z pomocy doradcy.
Ostatnia zmiana dotyczy większej swobody wpłat. Eksperci chcą podwyższyć limit wpłat na IKZE, umożliwić wpłacanie większych kwot w szczególnych sytuacjach oraz stworzyć konta IKE Junior dla dzieci.
Nie wiadomo jeszcze, czy wszystkie propozycje zostaną wprowadzone w życie. Ministerstwo Finansów krytycznie podchodzi szczególnie do tych zmian, które wiązałyby się z dodatkowymi wydatkami państwa. Rada Dialogu Społecznego zamierza jednak przyjąć przygotowane propozycje i przekazać je do dalszych prac.
oprac. WM






























































