"Bankowcy handlują danymi klientów". UODO ostrzega

analityk Bankier.pl

Bankowcy ponownie pod lupą Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Tym razem prezes UODO ostrzega przed procederem nielegalnego handlu danymi klientów. Pozyskane w ten sposób informacje mogą posłużyć nie tylko telemarketerom, ale także oszustom wyłudzającym kredyty.

Do Urzędu Ochrony Danych Osobowych dotarły sygnały o niezgodnych z prawem praktykach pracowników banków, które polegają na sprzedawaniu baz danych klientów. Zdaniem UODO,  udostępnianie danych ma miejsce nie tylko w wyniku błędów i stosowania niewłaściwych środków bezpieczeństwa, ale także w wyniku celowych działań pracowników, którzy kończą współpracę z bankiem. Często dochodzi do takich sytuacji poprzez przesyłanie danych osobowych klientów na prywatne skrzynki mailowe lub nośniki danych stanowiące własność tych osób.

(Shutterstock)

„Handel w ten sposób pozyskiwanymi bazami danych jest niebezpiecznym zjawiskiem, ponieważ tak pozyskane dane mogą być wykorzystywane wbrew woli klientów instytucji finansowych m.in. w celach przedstawiania im ofert marketingowych, czy do zaciągania w ich imieniu zobowiązań finansowych. Zarówno z punktu widzenia ochrony danych osobowych oraz ochrony tajemnicy bankowej, takie zachowanie jest niedopuszczalne” – podkreśla prezes UODO.

Urząd zaleca bankowcom, by intensywniej kontrolowały pracowników pod kątem przestrzegania przyjętych przez administratorów procedur ochrony danych osobowych, a także wprowadzały wzmocnione mechanizmy weryfikacyjno-rozliczeniowe wobec pracowników.

Związek Banków Polskich tłumaczy, że banki dokładają starań, aby zapobiec nielegalnym wyciekom danych osobowych, działając na podstawie systemów polityk i procedur. Dodaje jednak, że wyeliminowanie procederu handlu danymi pozyskiwanymi w sposób bezprawny możliwy jest tylko przy współdziałaniu kilku instytucji: regulatorów rynku, organów ścigania i samych administratorów.

Z kolei przewodniczący KNF powiedział, że nadzór od lat podejmuje działania na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa informacji przetwarzanych przez banki. Dlatego też, KNF wydaje rekomendacje, wytyczne, stanowiska i komunikaty dla rynku finansowego. Przewodniczący KNF stwierdził, że Komisja kontroluje i monitoruje podmioty z sektora finansowego, a w przypadku wykrycia nieprawidłowości kieruje do podmiotu odpowiednie zalecenia.

KNF w najbliższym czasie planuje przegląd rekomendacji i wytycznych dotyczących zarządzania bezpieczeństwem informacji oraz ryzykami IT na rynku finansowym. Szef KNF poinformował także rozpoczęcie prac nad stworzeniem jednolitego modelu oceny ryzyka obszaru cyberbezpieczeństwa podmiotów nadzorowanych.

Handel danymi klientów to kolejna kwestia, która trafiła pod lupę UODO. Wcześniej urząd zapowiedział kontrole dotyczące kserowania dowodów osobistych klientów. Urząd stoi na stanowisku, że kopiowanie dokumentów tożsamości powinno odbywać się tylko w określonych sytuacjach.

Wojciech Boczoń

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 15 1a2b

A to ciekawe bo w bankach możemy założyć "profil zaufany". Ja pierniczę ale dzicz!

! Odpowiedz
9 16 marianpazdzioch

A wystarczyłoby po prostu zastrzec w centralnej bazie, że nie chce się żadnych kredytów czy pożyczek. Proste, ale nie dla komuchów, którzy zamiast zająć się tego typu problemami kupują niemieckie linie wycieczkowe.

! Odpowiedz
0 12 degrengolada

zalecam wszystkim włączenia usługi u swoich operatorów (najczęściej zupełnie darmowa) nie przyjmowania połączeń z numerów zastrzeżonych. Gdy telemarketer odmówi wskazania skąd pozyskał nasze dane do obdzwonki natychmiast zgłaszać sprawę do UODO.

! Odpowiedz
0 6 1a2b

Problem w tym, że oni dzwonią z jawnych numerów. Teraz już nikt nie zastrzega numeru bo ludzie już od dawna nie przyjmują takich połączeń. A telemarketerzy z reguły odpadają na znacznie mniej agresywnym pytaniu, np.: "z kim Pan/Pani chce rozmawiać?".

! Odpowiedz
1 47 nellington

Bazy danych latają bez żadnego zabezpieczenia między prywatnymi e-mailami. Każdy kto ma dziurę w d... może mieć dostęp do moich danych i zaciągnąć na nie dowolny kredyt, bo banki zamiast sprawdzać i weryfikować robią "wyniki sprzedażowe". Nie ma tygodnia bez bezczelnego telefonu w sprawie zaproszenia na "darmowych badania". Na pytanie skąd mają numer i do kogo dzwonią odpowiedź wymijająca. RODO-SRODO. Polska dzicz.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 44 sztos1

" Pozyskane w ten sposób informacje mogą posłużyć nie tylko telemarketerom, ale także oszustom wyłudzającym kredyty ". Wtedy i tylko wtedy gdy jedna ze stron bedzie złodziejski bank

! Odpowiedz
3 24 sztos1

" Pozyskane w ten sposób informacje mogą posłużyć nie tylko telemarketerom, ale także oszustom wyłudzającym kredyty " . WTEDY i tylko wtedy gdy jedna ze stron bedzie złodziejski bank .

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne