REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tyrowicz (RPP): Dane NBP nie wskazują na dojście do celu inflacyjnego do końca roku 2025

2023-09-12 08:12
publikacja
2023-09-12 08:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Wszystkie dane, którymi dysponuje NBP, nie wskazują, że inflacja CPI w Polsce dojdzie do górnego pasma odchyleń od celu inflacyjnego do końca 2025 r. - poinformowała w TVN24 członkini RPP Joanna Tyrowicz.

Tyrowicz (RPP): Dane NBP nie wskazują na dojście do celu inflacyjnego do końca roku 2025
Tyrowicz (RPP): Dane NBP nie wskazują na dojście do celu inflacyjnego do końca roku 2025
/ Senat RP

"Wszystkie dane, którymi dysponujemy w Narodowym Banku Polskim, wskazują, że nie dochodzimy do celu inflacyjnego do końca roku 2025. Co więcej, wskazują, że nie dochodzimy do górnego pasma odchyleń od celu inflacyjnego do końca 2025 r." - powiedziała Tyrowicz.

We wrześniu RPP nieoczekiwanie obniżyła stopy procentowe o 75 pb., w tym referencyjną do 6,0 proc. Rynek spodziewał się cięcia o 25 pb. do 6,50 proc. dla głównej stopy.

Członkini RPP, zapytana, jakie argumenty pojawiły się na ostatnim posiedzeniu Rady, które przemawiałyby za obniżką stóp o 75 pb. , powiedziała: "Nie padł żaden argument, który by stanowił przesłankę do podjęcia tej decyzji".

"Materiały analityczne jednoznacznie wskazywały, że - gdyby je traktować poważnie - to nie ma przesłanek do obniżania stóp procentowych" - dodała. 

Wakacje na giełdzie

pat/ asa/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (34)

dodaj komentarz
niederfurzdorf
Proponuję zakład bukmacherski: kto ma rację? Tyrowicz i Glapinski zawodowo wróżą z fusów . Póki co Komisja Europejska racje przyznaje Glapinskiemu . Może ktoś zacznie oferować zakłady ?
jenak
Biedni zadłużeni, mogą się bać.

500 plus nie będzie, nie mówiąc o 800, wakacji kredytowych nie będzie, a do tego stopy w górę, no to i duże bezrobocie.

To dobra reklama przed wyborami.


Widziały gały, co brały.
tomkooo
500 i 800+ toc to podatnicy placa, wakacje kredytowe - wydluza sie okres kredytowania, z bezrobocia to sie chyba cieszycie bo kibicujecie niemcom, zeby im sie noga powinela.
ceny nieruchomosci to glapa w covidzie wywindowal - wiec kredytobiorcy wiecie komu dziekowac ;))))
carlito1
Tak czułem, że kurs euro był sztucznie dołowany... kto zarobił ten zarobił :)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
tomkooo
ja sie zastanawiam po co im taka slaba zlotowka, jak nakupowali za dolce uzbrojenie i elektrownie atomowe ;)))
_xyz
Mam wrażenie, że, obojętnie co by się działo w gospodarce, ta pani z panem Ludwisiem chcieliby w nieskończoność podnosić stopy procentowe.
Forpoczta banksterów?
po_co
Przede wszystkim trzeba zacząć do tego dlaczego w ogóle potrzeba podnosić stopy procentowe.
To sam NBP dopuścił do takiej sytuacji monetarnej jaką mamy teraz bo w czasie pandemii skupował zobowiązania dostarczając rządowi pieniędzy na rozdawnictwo.

W tej sytuacji NBP jest sędzią we własnej sprawie, ta instytucja wymaga
Przede wszystkim trzeba zacząć do tego dlaczego w ogóle potrzeba podnosić stopy procentowe.
To sam NBP dopuścił do takiej sytuacji monetarnej jaką mamy teraz bo w czasie pandemii skupował zobowiązania dostarczając rządowi pieniędzy na rozdawnictwo.

W tej sytuacji NBP jest sędzią we własnej sprawie, ta instytucja wymaga głębokiej reformacji, mechanizm stóp procentowych powinien zostać usunięty, a ludzie w końcu powinni zrozumieć, że jak pomylą się w swoich inwestycjach (świadomie lub nie) to stracą pieniądze.

Każdy, zachodni kraj stara się chronić obywateli przed ich własnymi decyzjami co z jednej strony wyciąga pieniądze z kieszeni klasy średniej, a z drugiej pozwala osiągać niebagatelne zyski sektorowi bankowemu.
Tyle, że są to zyski na kredyt, bo zamiast zresetować sytuację gdy tego wymaga światowa gospodarka, tworzy się kolejne papiery dłużne i chowa się je głęboko pod poduszkę.

Tak jak dziecko które zamiast sięgnąć po odkurzacz upycha brud pod dywanem. Ten dywan w końcu zgnije, a wtedy żadne stopy procentowe nie rozwiążą problemu bo okaże się, że każdy człowiek na świecie jest zadłużony na kilka pokoleń do przodu.

I ktoś może zadać pytanie - u kogo jest zadłużony?
Słuszne pytanie, żeby zrozumieć to zadłużenie trzeba zrozumieć czym jest dzisiejszy pieniądz.
Jego wartość nie jest ustalana na podstawie pracy jaką dany człowiek świadczy ale na podstawie spekulacji.
Gdy nastanie moment realizacji długu to światowy kryzys zweryfikuje wartość pieniędzy jakie mamy w kieszeni, wtedy okaże się że jeden banknot który pozwalał na zakup jednego kurczaka ma realną wartość, która nie pozwala na zakup niczego - scenariusz z Wenezueli.

I nie chodzi o to, że ktoś komuś ma oddać miliardy dolarów ale o to, że od lat oszukuje się ludzi i sztucznie utrzymuje wartość pieniądza po to aby system się nie rozpadł, co i tak w końcu nastąpi.
simonsoft8 odpowiada po_co
almost ergo
po_co
Świetnie tylko co ta wypowiedź zmienia?
To tak jakby mój pracownik dywagował na temat moich decyzji - w porządku ma prawo, może mnie oceniać jak mu się podoba i twierdzić, że popełniam błąd tylko ponownie pytam co to zmienia?

Bezsensowna strata energii, nawet jeżeli będziemy się unosić i emocjonować wypowiedziami tej pani
Świetnie tylko co ta wypowiedź zmienia?
To tak jakby mój pracownik dywagował na temat moich decyzji - w porządku ma prawo, może mnie oceniać jak mu się podoba i twierdzić, że popełniam błąd tylko ponownie pytam co to zmienia?

Bezsensowna strata energii, nawet jeżeli będziemy się unosić i emocjonować wypowiedziami tej pani czy innych osób to wciąż problem będzie realny to znaczy Glapiński wciąż pozostaje szefem NBP i wciąż ma głębokie, polityczne relacje z PiS.

Żeby coś uległo zmianie należy zmienić władze NBP, a nie dyskutować na temat słuszności czy jej braku w kontekście decyzji kolejnego upolitycznionego organu.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki