REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tylu Polaków ma zaciągnięty kredyt lub pożyczkę. I wcale nie chodzi o brak środków na życie

2024-11-16 06:00
publikacja
2024-11-16 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ponad jedna trzecia Polaków ma zobowiązania finansowe; ich zaciągnięcie motywują chęcią podniesienia standardu życia, rzadziej brakiem środków na życie - wynika z badania panelu Ariadna. Większość zadłużonych ma raty, które pochłaniają do 20 proc. ich dochodów - poinformowano.

Tylu Polaków ma zaciągnięty kredyt lub pożyczkę. I wcale nie chodzi o brak środków na życie
Tylu Polaków ma zaciągnięty kredyt lub pożyczkę. I wcale nie chodzi o brak środków na życie
fot. Brian A Jackson / / Shutterstock

Autorzy badania wskazali, że większość Polaków (63 proc.) nie posiada żadnej pożyczki czy kredytu. W tej grupie jest nieco więcej kobiet (65 proc.) niż mężczyzn (60 proc.) oraz osób najmłodszych (75 proc. w grupie 18-24 lata) i najstarszych (74 proc. wśród osób powyżej 55 lat). Natomiast ponad jedna trzecia (37 proc.) ma jakieś zobowiązania finansowe. Poinformowano, że zazwyczaj są to osoby w średnim wieku i z dziećmi. "Co piąta osoba w wieku 35-44 lat jest obciążona kredytem hipotecznym (21 proc. vs. 11 proc. w populacji) oraz 18 proc. kredytem konsumenckim" - zaznaczono.

Według panelu Ariadna ponad połowa zadłużonych Polaków (64 proc.) deklaruje, że raty pochłaniają mniej niż 20 proc. ich dochodów. Dodano, że większość z nich (76 proc.) to osoby starsze, powyżej 55 roku życia. "Niestety jest też grupa osób (16 proc. zadłużonych), którzy na spłatę swoich zobowiązań finansowych muszą miesięcznie przeznaczać ponad 1/3 swoich dochodów" - stwierdzono. Wśród nich - jak przekazali autorzy raportu - jest nieco więcej kobiet niż mężczyzn (odpowiednio 19 i 14 proc.), osób w wieku 25-44 lat (23 proc.) i mieszkańców wsi (21 proc.).

"Najwięcej zobowiązań finansowych to zobowiązania krótkoterminowe (43 proc.) – do spłacenia w ciągu najbliższego roku. Wśród nich przeważają pożyczki na cele konsumpcyjne oraz pożyczki pozabankowe" - wskazano. Zauważono, że w grupie zadłużonych z takim rodzajem zobowiązań najwięcej jest osób poniżej 35 roku życia, przy czym długi z terminem spłaty poniżej roku dominują u najmłodszych (18-24 lat).

Z badania wynika, że zobowiązania długoterminowe (minimum 20 lat) ma 9 proc. zadłużonych Polaków i zazwyczaj są to kredyty hipoteczne. "Wśród tych osób przeważają osoby w wieku 35-44 lat (17 proc.), ale również osoby z wyższym wykształceniem (13 proc.)" - stwierdzono.

Wakacje na giełdzie

Autorzy ocenili, że spłacanie zadłużeń jest dla Polaków coraz trudniejsze; tak uważa prawie połowa (47 proc.) badanych. Zauważono, że większość zadłużonych (70 proc.) decyzję o kredycie lub pożyczce motywowała chęcią podniesienia swojego standardu życia, a reszta (30 proc.) brakiem środków na życie. Wśród tej mniejszej grupy najwięcej jest osób najmłodszych (48 proc. w grupie 18-24 lat).

Zwrócono też uwagę, iż większość (76 proc.) zadłużonych nie ma problemu ze spłatą zadłużenia w terminie. "Najmniej problemu ze spłatą zobowiązań finansowych mają osoby z wyższym wykształceniem oraz zatrudnione na etacie" - wskazano. Dodano, że ponad połowa (57 proc.) uważa, że decyzja o podjęciu kredytu była dobra, a nieco mniej (43 proc.) jej żałuje.

Ponadto zdecydowana większość Polaków (91 proc.) uważa, że "zawsze trzeba spłacać swoje zadłużenie i nie powinno brać się kredytów czy pożyczek, gdy nie ma się pewności, że się je spłaci". Panel Ariadna wskazał, że "mniej odpowiedzialne przekonania" na ten temat mają osoby zadłużone, gdyż w tej grupie zgadzających się z tym, iż zadłużenia zawsze trzeba spłacać jest mniej (88 proc.) niż wśród osób bez kredytu (94 proc.).

"Odwrotnie jest ze stwierdzeniami dającymi przyzwolenie zadłużaniu. Na przykład ze stwierdzeniem, że w dzisiejszych czasach bez kredytów i pożyczek nie da się żyć zgadza się 60 proc. zadłużonych, a tylko 40 proc. osób bez zobowiązań finansowych" - zauważono.

Badanie przeprowadzono metodą CAWI w listopadzie br. na próbie 1109 osób w wieku od 18 lat wzwyż. (PAP)

jls/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
kroko1
patrząc na to jak kończą znajomi z kredytami czy pożyczkami, to nie zaciągnąłbym żadnej. już bym wolał iść do drugiej pracy. mam przykład sąsiada z bloku, pożyczka jedna i druga a teraz długi. no i problem. jedynie dobrze, że kruk robi mu windykację, to jakoś to idzie mu w ratach.
talmudd
pisać wyraznie ........"polacy rzucili się na pożyczki ....." a nie owijać w bawełnę ....LMAO
pstrzezek
Bo pożyczka to nie koniecznie samo zło jak się wie jak policzyć. Jak ktoś się bawi w Providenta i miniratki to dopiero zaczyna się problem
bha
Pakować się w tych coraz mocniej drożyżnowych, niepewnych czasach również i na rynku pracy w pożyczki, kredyty to raczej nic już dobrego, a tylko dodatkowe branie sobie na kark problemu i stresu. Dobrze że wielu to rozumie.
harrytracz
Tutaj jest źródło:
https://media.bik.pl/analizy-rynkowe
zakładka kredytobiorcy i wyjdzie wam z danych że nie co trzeci tylko co drugi.
I skończcie analizować statystyki kredytowe na podstawie ankiet 1109 osób. Litości!
harrytracz
I za tego typu artykuły powinniście dostać po głowie. Analiza ilości kredytów na podstawie badania ankietowego 1109 osób... proszę was litości...
Tymczasem rzetelne źródło BIK: "Poziom ukredytowienia Polaków, rozumiany jako liczba osób posiadających zobowiązanie z tytułu zaciągniętego kredytu czy pożyczki w relacji do wszystkich
I za tego typu artykuły powinniście dostać po głowie. Analiza ilości kredytów na podstawie badania ankietowego 1109 osób... proszę was litości...
Tymczasem rzetelne źródło BIK: "Poziom ukredytowienia Polaków, rozumiany jako liczba osób posiadających zobowiązanie z tytułu zaciągniętego kredytu czy pożyczki w relacji do wszystkich dorosłych Polaków, wynosi obecnie 47,8%. Oznacza to, że prawie co drugi Polak jest obecnie kredyto- czy pożyczkobiorcą. "
suikoden_86
Zbędna konsumpcja, to jedyne czego żałuje w życiu. Odlozona gratyfikacja daje znacznie lepsze mozliwosci w życiu. Uczcie dzieci że kredyt to zło. Będą miały lżejbi bedą kombinowac jak zarobic wiecej uczciwie.
samsza
"standard" się poprawia gdy sąsiad nową furę zobaczy pod domem, jak nikt nie widzi to foto i publikujemy, jak nikt nie patrzy to nie ma "standardu"

:)
po_co
W XIX wieku kiedy powstawał obowiązujący w Polsce, ale i w większości Europy, system edukacji, ludzie nie mieli takiej swobody z zaciąganiu zobowiązań. Kredyty i owszem istniały ale ich forma była zupełnie inna i nie była powszechna, powszechna była lichwa ale to inna para kaloszy.

Dziś dostęp zarówno do pożyczek jak i do
W XIX wieku kiedy powstawał obowiązujący w Polsce, ale i w większości Europy, system edukacji, ludzie nie mieli takiej swobody z zaciąganiu zobowiązań. Kredyty i owszem istniały ale ich forma była zupełnie inna i nie była powszechna, powszechna była lichwa ale to inna para kaloszy.

Dziś dostęp zarówno do pożyczek jak i do wiedzy jest powszechny, niestety większość z tej wiedzy ma charakter reklamy, a nie rzeczywistych i przydatnych informacji.
Takie portale jak Bankier, nie edukują, a sprzedają informację więc muszą na niej zarobić, a to oznacza, że informacje o inwestowaniu są tu przedstawiane w sposób wyłącznie jednostronny, tak samo ma się to w kwestiach kredytów.

Dlatego w szkołach od najmłodszych lat powinno uczyć się dzieci higieny postępowania z pieniądzem. Większości nie będzie potrzebna dogłębna wiedza na temat procesów i mechanizmów jakie kryją się za dzisiejszym systemem gospodarczym ale informację o tym jak zarządzać swoimi środkami jak najbardziej tak.
W obecnym, 8 klasowym systemie edukacji podstawowej jest wystarczająco dużo miejsca na to aby nauczyć przyszłych dorosłych jak właściwie zarządzać budżetem, jak gromadzić środki ale przede wszystkim po co to robić.

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki