REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Tylko polskie" przy inwestycjach w obronność? Taki apel wystosowała branża cementowa

2025-11-03 06:11, akt.2025-11-03 07:17
publikacja
2025-11-03 06:11
aktualizacja
2025-11-03 07:17
Dodaj Bankier.pl w Google

Do zamówień publicznych dotyczących inwestycji w obronność i bezpieczeństwo energetyczne należy wprowadzić kryterium wykorzystania materiałów budowlanych produkowanych w Polsce - postuluje branża cementowa w związku m.in. z rosnącym importem cementu z Ukrainy.

"Tylko polskie" przy inwestycjach w obronność? Taki apel wystosowała branża cementowa
"Tylko polskie" przy inwestycjach w obronność? Taki apel wystosowała branża cementowa
fot. Michal Kosc / / FORUM

Stowarzyszenie Producentów Cementu (SPC) szacuje, że inwestycje w obronność w perspektywie kolejnych lat będą wymagały milionów ton cementu i betonu. Branża zwróciła uwagę, że cement i beton potrzebne będą m.in. do budowy Tarczy Wschód, inwestycji w obronność w tym do budowy schronów, ale także dla projektów związanych z transformacją energetyczną.

Tarcza Wschód to inwestycja w bezpieczeństwo Polski i UE, wzmacniająca również wschodnią flankę NATO. Całość projektu ma objąć m.in. fortyfikacje, betonowe „jeże”, „zęby smoka”, rowy przeciwczołgowe, systemy monitorowania granicy i przestrzeni powietrznej oraz rozbudowę sieci GSM. Tarcza miałaby być gotowa w 2028 r.

Stowarzyszenie wskazało, że na pierwszym, 2/3-kilometrowym odcinku Tarczy Wschód wykorzystano 3 500 betonowych elementów, w tym „jeży”, czyli ułożonych w rzędach gwiazdobloków. „Każdy z nich waży ok. 1700 kg, zatem tylko dla tego odcinka oznacza to zapotrzebowanie na ponad 6000 ton betonu. Tarcza Wschód ma osiągnąć 800 km, a w związku z koniecznością budowy infrastruktury szacowane zapotrzebowanie na beton z pewnością przekroczy 1,5 mln m sześc.” - wylicza Stowarzyszenie.

Według danych GUS w ubiegłym roku produkcja cementu w Polsce wyniosła blisko 17,7 mln ton, a w rekordowym 2021 r. było to 19,3 mln ton. Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych zakłada, że sprzedaż cementu w 2025 r. może wynieść poniżej 18 mln ton.

Wakacje na giełdzie

Jako branża jesteśmy gotowi na realizację strategicznych inwestycji w obronność, a także w bezpieczeństwo energetyczne Polski. Zdolności produkcyjne krajowych cementowni wynoszą 22 mln ton rocznie. Zakłady inwestują, aby produkować więcej i bardziej ekologicznie, jednak do tego potrzebna jest stabilność - stwierdził przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Cementu Krzysztof Kieres.

Dodał, że dziś nie wiadomo, jaka będzie przyszłość branży „nawet w perspektywie kilku lat” w związku z polityką klimatyczną UE i importem cementu z zagranicy.

Branża postuluje więc ochronę konkurencyjności krajowych producentów materiałów budowlanych poprzez wprowadzenie kryterium zamówień publicznych w postaci stosowania materiałów produkowanych w Polsce, przy równoczesnym wdrożeniu tzw. zielonych zamówień publicznych, czyli zachęt do stosowania materiałów o obniżonym śladzie węglowym.

Zdaniem SPC w przypadku inwestycji z zakresu obronności czy bezpieczeństwa energetycznego taki zapis w zamówieniach publicznych pozwoliłby zapewnić bezpieczeństwo dostaw strategicznych materiałów, wspierając tym samym polskich producentów. „Działania w podobnym kierunku podejmują już GDDKiA oraz PKP PLK. Z przetargów wykluczani są wykonawcy spoza Unii Europejskiej, co umożliwił ubiegłoroczny wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości – w przypadku GDDKiA było to już 10 postepowań” - przekazało stowarzyszenie.

Jak podkreślił przewodniczący Krajowego Sekretariatu Budownictwa i Przemysłu Drzewnego NSZZ „Solidarność” Adam Golec, obecnie coraz więcej cementu na potrzeby budownictwa w Polsce importowane jest spoza UE, a polskie cementownie zmniejszają swoją produkcję, ponieważ z powodu rosnących cen energii elektrycznej oraz uprawnień do emisji CO2 nie są w stanie konkurować z producentami spoza UE, którzy nie ponoszą kosztów prowadzonej polityki klimatycznej - w tym tzw. ETS 1.

SPC zwróciło uwagę, że największym zagrożeniem dla produkcji cementu w Polsce jest rosnący import tego materiału z Ukrainy. Według ostatnich danych Centrum Analitycznego Izby Administracji Skarbowej w Warszawie, w I połowie 2025 r. wyniósł on ponad 400 000 ton, podczas gdy w całym 2024 r. było to przeszło 650 000 ton. „Jeżeli ten trend się utrzyma, w tym roku import cementu z Ukrainy zbliży się do miliona ton, co odpowiada produkcji jednej cementowni w Polsce” - oceniło stowarzyszenie.

Szef SPC przekazał, że cement trafia do naszego kraju nie z państwowych zakładów naszego wschodniego sąsiada, a z prywatnej cementowni w Iwano-Frankiwsku. „Przekraczająca już 12 mln ton rocznie i wzbierająca fala cementu oraz klinkieru spoza UE zalewa również inne europejskie kraje, a w Parlamencie Europejskim alarmowały o niej organizacje branżowe z Włoch, Hiszpanii czy Rumunii” - dodał Kieres.

Branża uważa, że podatek graniczny (CBAM) nie będzie w stanie ochronić polskiego przemysłu cementowego przed importem cementu lub klinkieru do Polski. „Planowane jest uruchomienie w najbliższym czasie przemiałowni cementu w polskich portach, gdzie półprodukt (klinkier) do produkcji cementu będzie importowany drogą morską spoza UE” - przekazał Golec. Dodał, że w cementowniach w Polsce przy wytwarzaniu klinkieru zatrudnionych jest około 3/4 pracowników, a 1/4 pracuje przy wytwarzaniu cementu z klinkieru i innych surowców. „Obecnie grozi nam więc redukcja zatrudnienia” - poinformował.

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy dotyczącej CBAM w Polsce w październiku. Pełne wdrożenie mechanizmu ma nastąpić 1 stycznia 2026 r.

Związkowiec podkreślił, że konieczność ochrony miejsc pracy w krajowym przemyśle cementowym jest niezbędna, aby na wypadek konfliktu zbrojnego utrzymać pełne zdolności produkcyjne cementu w kraju. Stowarzyszenie przypomniało, że w maju br. Komisja Europejska odrzuciła postulat wprowadzenia kontyngentów, czyli limitów importu cementu z Ukrainy do Polski, w ramach umowy handlowej Unii Europejskiej z Ukrainą. Branża podkreśliła, że jednocześnie planowane jest ograniczenie importu stali. Wskazała też, że istotne są więc działania krajowe, takie jak zastosowano podczas budowy przez Straż Graniczną muru na granicy z Białorusią. „Wymogiem było stosowanie materiałów, pochodzących tylko od polskich producentów (...) W ten sposób - i to dosłownie - postawiono mur nierównej konkurencji” - stwierdziło SPC. (PAP)

ab/ mick/ lm/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (4)

dodaj komentarz
habielski

Ja się pytam dlaczego tak nie jest od zawsze? Mamy budować bunkry z cementu który nie wiadomo kto dostarcza. Przecież to są jaja. Nie umiecie zatrzymać importu to chociaż tego dopilnujcie.
maliniak2025
niestety cement w niemczech jest tanszy niz w Polsce. winne podatki, ale mimo wszystko tak jest.
to rzad ma pomagac by nasz cement był tańszy niż u sąsiadów za pomoca niskich podatków i lepszej infrastruktury a nie subsydiów
pozhoga
Polski cement od Lafarge’a.

Powiązane: Tarcza Wschód

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki