REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tylko 9 z 28 państw UE ogranicza handel w niedziele

2016-03-20 07:16
publikacja
2016-03-20 07:16

Tylko w dziewięciu z 28 państw Unii Europejskiej obowiązują znaczące ograniczenia dotyczące handlu w niedziele i święta. W pozostałych 19 przez cały tydzień zakupy można robić niemal bez limitów. Najostrzejsze restrykcje panują w Niemczech, Austrii, Belgii i Holandii.

fot. stokkete / / YAY Foto

W Polsce do zakazu handlu w niedzielę nawołuje Solidarność. Już zbiera podpisy pod obywatelskim projektem ustawy w tej sprawie.

Nie ma unijnych przepisów, dotyczących niedzielnego handlu. To kraje członkowskie podejmują ostateczną decyzję, czy sklepy mogą być otwarte w tym dniu, czy też nie. W niektórych państwach, gdzie nie ma konkretnych przepisów dotyczących godzin otwarcia sklepów w niedziele i święta, sprawę reguluje zwyczaj.

Zakupy w niedzielę praktycznie bez ograniczeń, zarówno w małych, jak i dużych sklepach można robić w Bułgarii, Chorwacji, Cyprze, Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Hiszpanii, Irlandii, Litwie, Łotwie, Malcie, Polsce, Portugalii, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Włoszech i Wielkiej Brytanii.

Wakacje na giełdzie

Niemal całkowity zakaz handlu w niedzielę i święta obowiązuje w Niemczech, Austrii. Częściowe restrykcje mają Belgia, Francja, Grecja, Holandia, Luksemburg, Holandia i Węgry.

W Niemczech i Austrii istnieje tzw. Sonntagsruhe, czyli "niedzielna cisza". Oznacza to, że w niedziele i święta zamknięte są wszystkie sklepy; działać mogą tylko stacje benzynowe i sklepiki na dworcach kolejowych oraz położone w sąsiedztwie atrakcji turystycznych. W praktyce doszło do tego, że dworce i stacje benzynowe pełnią rolę głównych źródeł zaopatrzenia w produkty spożywcze w dni wolne.

W Holandii sprawy niedzielnego handlu regulują przepisy lokalne. W gminach położonych głównie w tzw. holenderskim pasie biblijnym (centrum kraju, gdzie rządzą protestanccy konserwatyści), handel w niedzielę jest zakazany. W innych rejonach kraju nie ma ograniczeń.

W Belgii w niedziele i święta mogą być otwarte tylko małe sklepy. Przepisy stanowią, że piekarnie w tych dniach mogą pracować od 7 do 12, a sklepy mięsne - od 8 do 12.

W Luksemburgu duże sklepy mogą być otwarte tylko w pierwszą niedzielę miesiąca od godz. 14 do godz. 18.

Ograniczenia w niedzielnym handlu obowiązują również we Francji. Hipermarkety w ogóle nie mogą się w tym dniu otwierać, a supermarkety w dużych miastach lub regionach turystycznych pracują tylko od 9 rano do 13 pod warunkiem, że prowadzą dział spożywczy.

W Grecji w niedziele i święta otwarte są tylko małe sklepy. Duże markety mogą prowadzić handel w siedem wybranych niedziel w roku. Trwają jednak przymiarki do liberalizacji tych zasad, a w 10 regionach kraju realizowany jest program pilotażowy, oceniający skutki handlu bez ograniczeń przez siedem dni w tygodniu.

W Szwecji niedzielne restrykcje dotyczą tylko sklepów monopolowych; w niedzielę nie można sprzedawać alkoholu.

W Wielkiej Brytanii - w Anglii, Walii i Irlandii Północnej - w niedzielę i święta wielkie markety spożywcze mogą być otwarte tylko przez kilka godzin. Te ograniczenia nie dotyczą Szkocji.

Od 9 marca 2015 roku na Węgrzech w niedzielę mogą pracować tylko sklepy rodzinne (a więc właściciel lub jego najbliżsi) o powierzchni do 200 m kw. Wyjątkiem jest okres przed Bożym Narodzeniem sieć handlowa może prowadzić handel bez ograniczeń. Większe sklepy mogą też wybrać jedną niedzielę w roku, w którą będą otwarte.

Choć w Chorwacji i Włoszech nie obowiązują żadne zakazy, sklepy spożywcze zazwyczaj pozostają zamknięte w niedziele, ewentualnie otwierają się na kilka godzin po południu.

Również w Hiszpanii nie ma zakazu handlu w niedzielę, sprawę regulują jednak władze lokalne i określają handlowy kalendarz. Zgodnie z nim sklepy zazwyczaj są otwarte w pierwszą niedzielę miesiąca oraz niedziele poprzedzające święta.

Zdaniem związków zawodowych pracownicy handlu są przemęczeni pracą 7 dni w tygodniu i nie mają czasu na życie rodzinne. Wprowadzanie wolnych niedziel według nich nie spowoduje pogorszenia sytuacji gospodarczej, ani nie doprowadzi do wzrostu bezrobocia, bo handel przeniesie się na inne dni tygodnia.

Zwolennicy liberalizacji handlu zauważają, że zakazy ograniczają wolność gospodarczą oraz przyczyniają się do wzrostu bezrobocia. Przyznają jednak, że większe korzyści z niczym nieograniczonego niedzielnego handlu czerpią duzi gracze.

W Polsce NSZZ Solidarność już zbiera podpisy pod obywatelskim projektem ustawy zakazującej handlu w niedzielę. Projekt przewiduje, że handel zakazany byłyby w niedziele, święta, Wigilię i Wielką Sobotę. Wyjątkiem byłoby kilka niedziel w roku, m.in. niedziele przedświąteczne i tzw. niedziele wyprzedażowe.

Wyłączone spod działania ustawy byłyby sklepy do 5 metrów kwadratowych, prowadzone przez właścicieli i członków ich rodzin, piekarnie, stacje benzynowe do 300 metrów kwadratowych, sklepy w szpitalach, na lotniskach, kwiaciarnie, sklepy z dewocjonaliami itp. (PAP)

zab/ jzi/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (36)

dodaj komentarz
~Da4ek1
Tak jestem za ograniczeniem handlu w niedzielę chcę mieć żonę w domu a nie w pracy Coco nie pracują w niedzielę niech zaczną będą wiedzieli co to oznacza dla rodziny będąc razem w domu w niedzielę
~jaTylkoPytam
Nie rozumiem problemu i ludzi którzy tutaj coś maja do powiedzenia, po co ograniczenia?
Chcesz idziesz na zakupy, nie chcesz....Proszę idziesz na spacer z rodziną, czytasz książkę i zapamiętać jedno.... To wasz wybór, to wy decydujecie sami o sobie, o swoim czasie i co robicie w niedziele.... Po co wam do tego regulacje? Nie potraficie
Nie rozumiem problemu i ludzi którzy tutaj coś maja do powiedzenia, po co ograniczenia?
Chcesz idziesz na zakupy, nie chcesz....Proszę idziesz na spacer z rodziną, czytasz książkę i zapamiętać jedno.... To wasz wybór, to wy decydujecie sami o sobie, o swoim czasie i co robicie w niedziele.... Po co wam do tego regulacje? Nie potraficie już sami decydować o sobie, macie aż tak duża potrzebę , żeby państwo, ustawa, ustawodawca decydował nawet o tym co możecie, a czego nie w niedziele. Żenada......
~cv
Ty masz wybór.
Pracownik sklepu nie.
Tak trudno to zrozumieć?
Chcesz mieć prace aby utrzymać dzieci musisz robić w niedziele.
Robisz za grosze i nie masz czasu dla własnych dzieci, kiedy one są w domu i mógłbyś spędzić z nimi czas.
~jaTylkoPytam odpowiada ~cv
Pracownik sklepu też ma wybór, może dokształcić się i zmienić pracę. A właściciel małego sklepiku to co? Każe ograniczanie tworzy nowe patologie, ja chce być wolny, mieć wolny wybór i decydować sam o sobie, im mniej "państwa" w moim życiu tym lepiej dla mnie. Jeśli tego nie ogarniasz to twoja sprawa, dlaczego Ty chcesz Pracownik sklepu też ma wybór, może dokształcić się i zmienić pracę. A właściciel małego sklepiku to co? Każe ograniczanie tworzy nowe patologie, ja chce być wolny, mieć wolny wybór i decydować sam o sobie, im mniej "państwa" w moim życiu tym lepiej dla mnie. Jeśli tego nie ogarniasz to twoja sprawa, dlaczego Ty chcesz decydować za innych. Bo masz racje?
~Olaf odpowiada ~jaTylkoPytam
Ja chcę mieć prawo do załatwienia spraw w urzędzie w weekend. Otworzyć urzędy w sobotę i w niedzielę.
W tygodniu nie ma mnie w domu (pracuję jako kierowca).
Chcę by szkoły dla dzieci też były czynne w weekendy by rodzice, którzy mają wolne w tygodniu a pracują w weekend mogły posłać dziecko do szkoły w weekend a czas wolny
Ja chcę mieć prawo do załatwienia spraw w urzędzie w weekend. Otworzyć urzędy w sobotę i w niedzielę.
W tygodniu nie ma mnie w domu (pracuję jako kierowca).
Chcę by szkoły dla dzieci też były czynne w weekendy by rodzice, którzy mają wolne w tygodniu a pracują w weekend mogły posłać dziecko do szkoły w weekend a czas wolny spędzić z nim w środku tygodnia.
~jaTylkoPytam odpowiada ~Olaf
Panie Olaf mowa jest o własności prywatnej, jeśli ktoś chce otworzyć sklep i zatrudnić pracowników którzy dobrowolnie godzą się na prace np. w niedziele to państwu nic do tego.
Jeśli Pan che więcej urzędników , to musi Pan zrozumieć że za to zapłaci Pan, pani i ja, oczywiście w formie różnego rodzaju podatków.
~wqrw odpowiada ~cv
Po co kolejny polskojezyczny dep sie martwi o innych? Patrz na siebie!
Pracownik nie chce pracowac w niedziele? To sie zwalnia!
Obywatel nie chce męczyć pracownika sklepu? To robi zakupy w dzień powszedni!
Nie potrafi? To niech sie powiesi. Bedzie mniej kretynów w kraiku przywislańskim, bekartów przechodzących wojsk
~wyrypajło
Oj to sie jarmarczny polak zdziwi. Co tu w niedziele robic? A galerianki,botoksy,pakerzy,szpanerzy....matko jedyna zostaje spacer,książka,rodzina...taka wigilia tylko co tydzień . Żal mi was polacy- galeriowcy. Stracicie sens swojego mizernego życia.
~ppp
A jaki jest sens życia?
PojeśćPopićPodupić
~mnm
Buhahahaha - bez ograniczeń we Włoszech. No to zapraszam na zakupy w ndz. na Półwysep.... Koń by się u uśmiał z rzetelności info w artykule. "Domenica aperto" Słyszał/ widział to autor ?

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki