Michał Kamiński uznał spotkanie za konstruktywne i spokojne. W większej części było poświęcone polityce zagranicznej. Minister powiedział, że prezydent zadeklarował, iż powoła wszystkich ministrów zaproponowanych przez Tuska. Podtrzymał jednak zastrzeżenia wobec proponowanych na ministrów sprawiedliwości i spraw zagranicznych, Zbigniewa Ćwiąkalskiego i Radosława Sikorskiego. Kamiński powiedział, że na spotkanie przybył szef wywiadu wojskowego, generał Witold Marczuk, który przekazał Donaldowi Tuskowi tajne informacje, dotyczące Sikorskiego. Ta część spotkania była zamknięta dla współpracowników prezydenta.
Michał Kamiński powiedział, że ma wrażenie, iż Donald Tusk nie zrezygnuje z kandydatury Sikorskiego. Dodał, że prezydent ma nadzieję, iż współpraca z każdym ministrem spraw zagranicznych będzie się układać tak, aby nie ograniczała kompetencji głowy państwa i nie szkodziła interesom Polski. Minister Kamiński wyraził też nadzieję na porozumienie w sprawie składu polskiej delegacji na szczyt Unii Europejskiej w Lizbonie.
Donald Tusk oświadczył, że podczas rozmowy z prezydentem nie otrzymał żadnych informacji, które zmieniłyby jego opinię o przyszłym szefie polskiej dyplomacji.
Radosław Sikorski powiedział, że ma żal do Kancelarii Prezydenta o - jak się wyraził - nieprofesjonalny i niedyskretny sposób zgłaszania zastrzeżeń wobec jego osoby. Dodał, że przez kilka tygodni tworzono wobec niego atmosferę niedomówień, insynuacji. Tymczasem - jak podkreślił - zarzuty okazały się - po pierwsze - nieprzekonywujące, po drugie - z tego co wie - "dotyczyły po prostu różnicy zdań w sprawach, które nie są jawne, a nie czyjejś winy."
Radosław Sikorski, podobnie jak pozostali kandydaci na ministrów, zostanie zaprzysiężony w piątek.
Źródło:IAR




























































