Premier podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że interwencja policji zawsze jest ostatecznością. Zastrzegł jednak, że policja "musi czasem przejść do działania", jeśli uczestnicy protestu łamią prawo.
Tusk chwalił też postawę marszałek Sejmu Ewy Kopacz, która według niego uniemożliwiła "zbyt duży nacisk" związkowców na posłów, nie wpuszczając ich na sejmową galerię. Premier mówił, że prawo nie może być stanowione pod wpływem nacisków różnych grup.
Donald Tusk mówił też o tym, że podwyższenie wieku emerytalnego jest bolesną koniecznością, a przegłosowanie ustawy to gorzkie zwycięstwo.
Szef rządu odniósł się też do wydarzeń, które miały miejsce podczas głosowania nad rządową reformą emerytalną. Jego zdaniem, debata o reformie zamieniła się w kłótnię Jarosława Kaczyńskiego i Janusza Palikota.
Szef rządu, zapytany o jego słowa podczas sejmowej debaty, mówi, że pamięta wypowiedź Lecha Kaczyńskiego na temat podwyższenia wieku emerytalnego. Premier, przekonując do konieczności zmian w systemie emerytalnym, powoływał się na słowa Lecha Kaczyńskiego z 2008 roku. Wówczas tragicznie zmarły prezydent mówił, że "generalnie zgadza się z tym, że ludzie w Polsce przechodzą na emeryturę zbyt wcześnie". Jarosław Kaczyński powiedział natomiast, że Donald Tusk wyrwał wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego z kontekstu. Szef PiS-u tłumaczył, że wypowiedzi prezydenta dotyczyły pracy do 60. roku życia i zmuszania Polaków do przechodzenia na emeryturę w pełni sił.
Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/Naukowicz/dw/pbp
Źródło:IAR


























































