Ze względu na planowany duży wzrost emisji obligacji w 2024 r. proces finansowania potrzeb pożyczkowych może być znacznie trudniejszy niż w poprzednich latach, a istotna rola bonów skarbowych będzie potęgowała wyzwania z finansowaniem kolejnych lat - oceniają ekonomiści Banku Santander.


W czwartek rząd przyjął projekt budżetu państwa na 2024 r., który zakłada, że dochody budżetowe wyniosą 683,6 mld zł, wydatki 848,3 mld zł, a deficyt znajdzie się na poziomie 164,8 mld zł. Planowane potrzeby pożyczkowe netto wynoszą 225,4 mld zł, a potrzeby brutto 420,6 mld zł.
"Proces finansowania potrzeb może być znacznie trudniejszy niż w poprzednich latach. Przy sporym napływie środków do funduszy inwestycyjnych w tym roku (zakupy krajowych obligacji skarbowych od początku roku za ok. 5,5 mld zł) na przyszły rok zakładamy napływ na poziomie ok. 22 mld zł. Zakładamy, że co najmniej połowa z tych środków zasili fundusze dłużne. Zakładamy, że zakupy netto obligacji detalicznych przez gospodarstwa domowe mogą wynieść ok. 7 mld zł, co realizowałoby plan resortu finansów" - napisano.
Według Santandera, po wielu latach redukcji zaangażowania na krajowym rynku długu (z wyjątkiem roku 2022) przez inwestorów zagranicznych trudno być "wyjątkowym optymistą" jeśli chodzi o popyt nierezydentów na SPW w przyszłym roku.
"Rentowności obligacji na rynkach bazowych są stosunkowo wysokie, a choć obniżki stóp procentowych NBP mogą zachęcić inwestorów zagranicznych do zakupów, to zniechęcać może trudniejsza sytuacja fiskalna" - wskazano.

"Głównym kupującym krajowy dług najprawdopodobniej pozostaną krajowe banki. Zakładamy, że przy założeniu stabilnego udziału długu skarbowego w aktywach i wzroście depozytów w przyszłym roku o 150 mld zł, banki dokupią netto obligacje za ok. 70 mld zł. Dane z rok bieżący i zakup obligacji w I połowie roku za 35 mld zł jest spójny z tym wzorcem przy założeniu wzrostu depozytów w tym roku o 170 mld zł i zakupów obligacji netto za 86 mld zł. Tegoroczne zakupy netto długu skarbowego przez krajowe banki mogą być rekordowe, a w przyszłym roku mogą być tylko nieznacznie niższe. Taka struktura sprzedaży oznaczałaby, że wobec planu wciąż brakowałoby popytu na dług o wartości ok. 60 mld zł. Sądzimy, że wobec zwiększonej podaży bonów skarbowych mogłyby być one w ostateczności zaabsorbowane przez krajowe banki czy fundusze, dzięki odpowiedniej płynności i niższemu ryzyku rynkowemu" - dodano.
Ekonomiści banku wskazują, że duże zapadalności długu przypadają na 2024 r. i kolejne lata, a w efekcie, istotna rola krótkoterminowych bonów skarbowych w finansowaniu 2024 r. (netto 54,5 mld zł) będzie potęgowała wyzwania z finansowaniem kolejnych lat.
Eksperci Santandera spodziewają się średniej emisji krajowych SPW w 2024 r. na poziomie ok. 9,5 mld zł na aukcję wobec analogicznej średniej w tym roku ok. 6,6 mld zł.
"Wynika to z planowanej rekordowej sprzedaży obligacji brutto, w tym 155 mld zł obligacji stałokuponowych i 64 mld zł obligacji zmiennokuponowych. W przeciwieństwo do roku bieżącego w przyszłym roku emisja obligacji stałokuponowych ma być znacznie większa relatywnie do zmiennokuponowych, co może wynikać z założenia wyższego popytu na stałokuponowy dług wobec zakładanych obniżek stóp procentowych. Relacja emisji stało- do zmiennokuponowego długu powróciłaby w pobliże relacji historycznej ok. 70 proc." - napisano.
Bazując na liczbach z budżetu, ekonomiści banku zakładają stabilizację udziału długu walutowego na poziomie ok. 22-23 proc., co jest mniej więcej zbliżone do celów ze Wieloletniej Strategii Zarządzania Długiem. Oceniają, że wymagająca sytuacja finansowa może oznaczać, że dalsza redukcja udziału walutowego może się opóźnić o kilka lat.
Według ekonomistów Santandera, podwyższenie tegorocznego deficytu (92 mld zł wg nowelizacji budżetu) i rekordowe potrzeby w przyszłym roku oznaczają niewielką przestrzeń do zmniejszenia emisji w dalszej części tego roku.
"W rezultacie sprzedaż obligacji na aukcjach pierwotnych i zamiany najprawdopodobniej utrzymają się na wysokim poziomie" - dodano.
MF przedstawi plan podaży długu na wrzesień w najbliższy czwartek. Na III kw. resort finansów zapowiadał 3-4 przetargi sprzedaży obligacji z podażą 18-30 mld zł. W lipcu i sierpniu MF przeprowadził po jednym przetargu, sprzedając papiery za 8,6 mld zł i 8,3 mld zł.
tus/ asa/






























































