REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

To koniec pacyfistycznej Japonii? Zbrojenia, nowa interpretacja konstytucji

2014-05-15 11:03
publikacja
2014-05-15 11:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Poza eksperymentalnymi działaniami na polu polityki gospodarczej mającymi na celu wyprowadzenie Japonii na prostą, drugim filarem programu premiera Shinzo Abe jest zwiększenie potencjału militarnego Kraju Kwitnącej Wiśni. Rząd w Tokio właśnie uczynił pierwszy krok w tym kierunku.

Na biurko premiera Japoniii trafił opracowany przez ekspertów raport, który miał dać od dawna wyczekiwaną odpowiedź na pytanie, czy pacyfistyczna konstytucja Kraju Kwitnącej Wiśni może być zinterpretowana w sposób pozwalający na zwiększenie potencjału militarnego.

Jak donoszą japońskie media, prawnicy stwierdzili, że artykuł 9 ustawy zasadniczej, zgodnie z którym Japonia wyrzeka się prawa do wojny, nie wyklucza prawa do samoobrony indywidualnej oraz kolektywnej. Oznacza to, że Japonia może np. wysłać własne siły zbrojne – nazywane formalnie Siłami Samoobrony – na pomoc zagrożonemu sojusznikowi.

"W myśl obecnej interpretacji konstytucji osiągnęliśmy sytuację, w której nie możemy dostatecznie utrzymywać pokoju i bezpieczeństwa naszego kraju lub podtrzymywać pokoju i prosperity regionu" - napisano w raporcie.

Wakacje na giełdzie

Przychylna opinia ekspertów pozwala premierowi na kontynuację konsekwentnie realizowanego zwiększania pozycji Japonii na światowej arenie militarnej. Jak podkreślają eksperci, zdanie prawników było dla Shinzo Abe o tyle ważne, że podczas pierwszej kadencji (2006-2007) japońska opinia publiczna niezbyt przychylnie zareagowała na pomysł wprowadzenia zmian w konstytucji.

Dodatkowo na nastroje na Wyspach Japońskich obecnie wpływa konflikt z Chinami o wyspy Senkaku/Diaoyu oraz niepokojące sygnały z Korei Północnej.

Oczekuje się, że w ciągu najbliższych dni Shizno Abe zorganizuje konferencję prasową, w trakcie której przedstawi dalsze kroki. Już teraz wiadomo, że prosty plan zmiany konstytucji będzie trudny: do przegłosowania zmian Abe potrzebowałby poparcia tradycjonalistycznej i pacyfistycznej partii Nowe Komeito oraz połowy głosów obywateli w referendum.

Pacyfiści się zbroją

Pod koniec ubiegłego roku rząd w Tokio przedstawił plany zwiększania wydatków na wojsko o 5% przez następne 5 lat. W ramach opiewającego na 24,7 biliona jenów (240 mld dolarów) programu Kraj Kwitnącej Wiśni w latach 2014-2019 zaopatrzy się m.in. w 28 myśliwców typu stealth, trzy drony, 53 amfibie, 17 śmigłowców, pięć okrętów podwodnych oraz dwa niszczyciele. Dodatkowo utworzona zostanie jednostka wzorowana na amerykańskich Marines, która będzie zdolna wziąć udział np. w konflikcie o sporne terytoria.

Za sprawą przyjętej po II wojnie światowej konstytucji, Japonia nie posiada armii, floty ani lotnictwa. Siły zbrojne Kraju Kwitnącej Wiśni oficjalnie noszą nazwę Japońskich Sił Samoobrony, w skład których wchodzą siły lądowe, morskie i powietrzne. Mimo konsekwentnego unikania nomenklatury wojskowej (cały personel to formalnie cywile) i ograniczonego charakteru dostępnych środków (zakaz rozwijania potencjału ofensywnego), budżet japońskich sił zbrojnych jest piąty na świecie – więcej wydają tylko Amerykanie, Chińczycy, Rosjanie i Brytyjczycy.

/mz

Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~dependziak
- Rosja nie zaakceptowała rozpadu ZSRR i
> będzie dążyć do odtworzenia mocarstwa, na czego
> przeszkodzie stoi ekspansywna polityka UE i USA,
- Chiny po
> latach rozwoju i zwiększenia swojego potencjału żądają
> rewizji przyjętych uzgodnień z czasów, kiedy nie mogły
> konkurować z USA. Zwiększa to
- Rosja nie zaakceptowała rozpadu ZSRR i
> będzie dążyć do odtworzenia mocarstwa, na czego
> przeszkodzie stoi ekspansywna polityka UE i USA,
- Chiny po
> latach rozwoju i zwiększenia swojego potencjału żądają
> rewizji przyjętych uzgodnień z czasów, kiedy nie mogły
> konkurować z USA. Zwiększa to zaniepokojenie lub stanowi
> pretekst do militaryzacji Japonii. Indie też są świadome
> zmiany układu sił i mogą być gotowe do konfrontacji.

duzo prawdy kolego zgadzam sie ...ale spojrzmy bardziej dlugofalowo ...choc trudno na to spojrzec .chociazby na to co dzialo sie w chinach w ciagu 15-20lat ...z panstwa o marginalnym znaczeniu urosli by stanac na podium wsrod potęg swiatowych ...oczywiscie mogli tego nie dokonac .ale wykorzystali swoją szasne ktora dala globalizacja.
Rosja to jak powiedzieli o niej sami chinczycy to panstwo bez perspektyw...jeszcze tylko arsenal broni jadrowej ich trzyma jako tako ...ale gospodarczo to dno...a bron jadrowa hmmmm na wszystko znajdzie sie antidotum predzej czy pozniej.
Rosja 140mln ludzi ... Chiny 1300mln ....Indie 1100mln ...USA 315mln... UE 500mln ...i gdzie wsrod tych gigantów widzicie miejsce dla rosji ....rosja to karzel ...
To są ich ostatnie podrygi ...to jest rzeczpospolita w 1700r...kwestia tylko dotknac zeby to sie posypalo.
Oni nie są w stanie teraz zrobic najazdu na ukrainie...mieliby ciagla partyzantke ktory by ich wyssala finansowo gorzej niz afganistan...
Putin szuka wroga by uzasadnic przed swoim spoleczenstwem ze droga ktora prowadzi rosje ma sens...prawde mowiac chcialbym zeby zrobil najazd na ukrainie .szybciej by stracil wladze.

Bardziej obawiam sie o los europy jako UE = panstwo zbankrutowanych emerytów.

Postep naukowy tak przyspiesza ze niedlugo rozgywanie konfliktow militarnie przestanie miec miejsce...chyba ze przeniesie sie w kosmos i walka o surowce ktore tam są chociazby w asteroidach...



~DJCat
Po 70 latach dżin zagłady wyrwał się z butelki. Po obdarciu polityki międzynarodowej z pięknych frazesów wyłania się taki oto obraz:
- Rosja nie zaakceptowała rozpadu ZSRR i będzie dążyć do odtworzenia mocarstwa, na czego przeszkodzie stoi ekspansywna polityka UE i USA,
- Chiny po latach rozwoju i zwiększenia swojego potencjału
Po 70 latach dżin zagłady wyrwał się z butelki. Po obdarciu polityki międzynarodowej z pięknych frazesów wyłania się taki oto obraz:
- Rosja nie zaakceptowała rozpadu ZSRR i będzie dążyć do odtworzenia mocarstwa, na czego przeszkodzie stoi ekspansywna polityka UE i USA,
- Chiny po latach rozwoju i zwiększenia swojego potencjału żądają rewizji przyjętych uzgodnień z czasów, kiedy nie mogły konkurować z USA. Zwiększa to zaniepokojenie lub stanowi pretekst do militaryzacji Japonii. Indie też są świadome zmiany układu sił i mogą być gotowe do konfrontacji.
- Malejące znaczenie ropy dla USA powoduje zostawienie sobie obszaru Zatoki Perskiej, przy utrzymaniu wsparcia dla Izraela. Miejsce po USA chciałaby zająć Turcja, lecz ze względu na ostatnie afery, chwilowo zajmuje się sobą samą.

A wszystko przez mały Krym.

Powiązane: Japonia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki