Podpisywania umów w zakresie systemów argentyńskich zakazano z dniem 3 sierpnia 2004roku. Takie konsorcja stanowią od tego czasu czyn nieuczciwej konkurencji. Jednak w trakcie realizacji jest jeszcze sporo tego typu układów, zawartych przed wydaniem owego zakazu - pisze "Gazeta Prawna".
Systemy argentyńskie znane są z chętnego przyjmowania nowych członków, przy jednoczesnej niechęci do odstąpienia od umowy. Klienci są zachęcani do zawarcia "korzystnego" układu, który umożliwi im uzyskanie pożyczki na wymarzony cel. Zwiedziony czystym zyskiem klient już po krótki czasie zaczyna się orientować, że na otrzymanie pieniędzy się nie zanosi.
Problem w tym, że jeśli konsorcjum umożliwi klientowi odstąpienie od umowy nie zostaną mu zwrócone wszelkie poniesione koszty. A jest ich z reguły sporo, bo oprócz miesięcznych rat są jeszcze koszty administracyjne, opłata przygotowawcza i inne.
Ostatnio Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wydał w jednej z takich spraw orzeczenie, że zatrzymanie całej opłaty przygotowawczej przez konsorcjum w sytuacji odstąpienia klienta od umowy stanowi zakazaną klauzulę umowną. Jednak często podobne próby odzyskania przynajmniej części utraconych pieniędzy kończą się niekorzystnie dla oszukanych klientów, nie istnieje bowiem jednolite orzecznictwo sądowe w takich sprawach.
MK
Na podstawie: "Gazeta Prawna"
Ewa Usowicz, "System argentyński wiecznie żywy"
To jeszcze nie koniec systemu argentyńskiego
2006-02-28 14:04
publikacja
2006-02-28 14:04
2006-02-28 14:04






















































