Temperatura w pomieszczeniach biurowych jest dla większości kobiet o kilka stopni za niska - wynika z najnowszych badań holenderskich naukowców.



22 stopnie Celsjusza to obecnie standard klimatyzacji automatycznej, tzw. temperatura komfortu, która w założeniu ma godzić preferencje osób przebywających w tym samym pomieszczeniu. Jednak, jak przekonują naukowcy z uniwersytetu w Maastricht w Holandii, konsensus ten nie uwzględnia różnic w tempie metabolizmu u kobiet i mężczyzn.
Wyniki badania, którym objętych zostało 16 młodych kobiet wykonujących lekką pracę administracyjno-biurową, wskazują, że dla pań idealna temperatura w biurze to 25 stopni Celsjusza. W przypadku mężczyzn jest to 22 stopnie Celsjusza. Holenderscy badacze tłumaczą tę rozbieżność faktem, że tempo metabolizmu u kobiet jest o 35 proc. niższe niż u mężczyzn - przy czym tempo metabolizmu należy tutaj rozumieć jako szybkość, z jaką ludzki organizm spala energię, wytwarzając przy tym ciepło.
Obecny standard klimatyzacji automatycznej opiera się na badaniach przeprowadzonych w latach 60-tych XX wieku. Ich autorzy jako kryterium przyjęli tempo metabolizmu u 40-letniego mężczyzny. (PAP)
kk/ asa/






























































