REKLAMA

TSUE: pobierasz torrenty? Spodziewaj się wizyty windykatora praw własności intelektualnej

2021-06-17 11:54
publikacja
2021-06-17 11:54
TSUE: pobierasz torrenty? Spodziewaj się wizyty windykatora praw własności intelektualnej
TSUE: pobierasz torrenty? Spodziewaj się wizyty windykatora praw własności intelektualnej
fot. ninefotostudio / / Shutterstock

Dostawca internetu może systematycznie rejestrować adresy IP użytkowników oraz udostępniać ich nazwy i adresy pocztowe podmiotowi praw własności intelektualnej lub osobie trzeciej, zajmującej się windykacją tych praw - orzekł w czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

"Systematyczne rejestrowanie adresów IP użytkowników oraz udostępnianie ich nazw i adresów pocztowych podmiotowi praw własności intelektualnej lub osobie trzeciej w celu umożliwienia wytoczenia powództwa o odszkodowanie jest, pod określonymi warunkami, dopuszczalne. Żądanie udzielenia informacji, skierowane przez podmiot praw własności intelektualnej, nie może mieć znamion nadużycia oraz musi być uzasadnione i proporcjonalne" - stwierdził Trybunał.

Zajmował się on sprawą z Belgii, gdzie firma Mircom International, zajmująca się windykacją należności, wynikających z naruszenia praw własności intelektualnej, złożyła do sądu gospodarczego w Antwerpii wniosek o udzielenie informacji przez jednego z dostawców internetu (Telenet) danych identyfikacyjnych jego klientów na podstawie adresów IP.

Łącza internetowe klientów Telenetu miały być wykorzystywane do wzajemnego udostępniania w sieci równorzędnej (peer-to-peer) za pomocą protokołu BitTorrent filmów znajdujących się w katalogu Mircomu. Telenet sprzeciwił się temu żądaniu.

Spór dotarł do TSUE, który orzekł w czwartek przede wszystkim, że "zamieszczanie segmentów piliku multimedialnego w sieci równorzędnej (peer-to-peer), takiej jak ta rozpatrywana w omawianej sprawie, stanowi podawanie do publicznej wiadomości w rozumieniu prawa Unii".

Po drugie zaś, dostawca internetu może systematycznie rejestrować adresy IP użytkowników oraz udostępniać ich nazwy i adresy pocztowe "podmiotom praw własności intelektualnej" czy firmom takim jak Mircom "w celu umożliwienia wniesienia powództwa odszkodowawczego".

Z Brukseli Artur Ciechanowicz

Źródło:PAP
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (24)

dodaj komentarz
posangelhalias
co na to RODO ? bo nie rozumiem na jakiej podstawie jakas sobie firma telekomunikacyjna ma przekazywać informacje personalne innej firmie której nikt nie udzielał zezwolenia na takie działania (jak przekazanie danych osobowych)
abcx
RODO albo praworządność to takie gumowe pały do okładania małych żuczków w razie czego.
Duzi mają RODO w pompce np: paszport szczepionkowy łamie RODO bo ujawnia wrażliwe dane o stanie zdrowia, przebytych chorobach ale cóż wyższa konieczność i RODO nie obowiązuje...
andregru
Ale gdy nasza władza wprowadzi opłatę reprograficzna to ściąganie torrentów będzie już opłacone.
lolek24
Nie, nie bedzie. bo opłata nie jest za piracenie tylko za legalny użytek.
xyzq
Nie jestem zwolennikiem ściągania torentów (szczególnie teraz, kiedy dostęp do platform jest relatywnie tani). Warto byłoby jednak uściślić, iż owe "fragmenty plików" nie są tożsame z "fragmentami utworów". Po pierwsze - nazwa pliku może ale nie musi odpowiadać zawartości (częste akcje twórców Nie jestem zwolennikiem ściągania torentów (szczególnie teraz, kiedy dostęp do platform jest relatywnie tani). Warto byłoby jednak uściślić, iż owe "fragmenty plików" nie są tożsame z "fragmentami utworów". Po pierwsze - nazwa pliku może ale nie musi odpowiadać zawartości (częste akcje twórców z podrzucaniem fake-ów na torrenty). Po drugie - często danego pliku nie da się odtworzyć zanim nie zostanie ściągnięty w całości. W związku z tym, przed ściągnięciem jest bezużyteczny (no chyba, że ktoś chce obrabiać fragmenty plików specjalistycznymi narzędziami - ale to dla pro userów). Zatem - przed ściągnięciem całej zawartości dla większości użytkowników (ale i dla twórców) jest to jakiś ciąg binarny. Jeżeli zaś firma "windykacyjna" jest pewna, iż fragmenty danego pliku zawierają konkretny utwór, gdyż sama go tam zamieściła - to takie działanie powinno być z natury traktowane jako pobieranie dzieła udostępnionego publicznie, gdyż podmiot zajmujący się ochroną praw do danego dzieła sam zamieścił go w miejscu ogólnodostępnym. I tyle.
ssmentek
Jeżeli to co wysyłasz na torrentach nie jest częśćą treści chronionych prawem autorskim nikt się nie przyczepi. Działa to tak, że firmy windykacyjne przejmują prawa do działania od eskimosów z USA, i zatrudniają informatyka, który udostępnia te nielegalne treści. Także nie ma tłumaczenia, że to są jakieś pliki Jeżeli to co wysyłasz na torrentach nie jest częśćą treści chronionych prawem autorskim nikt się nie przyczepi. Działa to tak, że firmy windykacyjne przejmują prawa do działania od eskimosów z USA, i zatrudniają informatyka, który udostępnia te nielegalne treści. Także nie ma tłumaczenia, że to są jakieś pliki binarne. Są to takie pliki które oni sami udostępniają, żadne inne. To że wysyłasz cześć treści a nie całość, nie zmienia faktu, że to robisz.
grzegorzkubik
TSUE. Instytucja niepotrzebnie istniejąca. Szkoda na nią kasy.
ekwador15
Polska nie wykonuje wyroków TSUE, wiec polscy fani sieci torrent mogą być spokojni. Turów czy Izba Dyscyplinarna Sadu Najwyzszego z wyrokami TSUE, ktore są nierespektowane.
shocke
Bla bla bla, ostatnio chciałem obejrzeć Różę Smarzowskiego, otwieram Netflixa, otwieram HBO GO, otwieram Iplę (za wszystko to płacę) i nigdzie nie ma. Ściągnąłem z internetu. Wcześniej filmy Gaspara Noego tak samo - żadna platforma ich nie ma. No więc co to jest za kradzież jak alternatywą dla niej jest nie obejrzeć Bla bla bla, ostatnio chciałem obejrzeć Różę Smarzowskiego, otwieram Netflixa, otwieram HBO GO, otwieram Iplę (za wszystko to płacę) i nigdzie nie ma. Ściągnąłem z internetu. Wcześniej filmy Gaspara Noego tak samo - żadna platforma ich nie ma. No więc co to jest za kradzież jak alternatywą dla niej jest nie obejrzeć w ogóle a nie obejrzeć legalnie?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki