REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sztuczne zawyżanie cen, krytyka bezczynności państwa? "To kampania oszczerstw"

2022-10-10 06:35
publikacja
2022-10-10 06:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Spółki energetyczne zapowiadają zdecydowaną walkę z dezinformacją, która destabilizuje ich działalność i funkcjonowanie całego rynku. Zalew fake newsów w mediach nazywają elementem rosyjskiej wojny hybrydowej, która ma na celu zachwiać systemem energetycznym w Europie i Polsce - podważyć zaufanie do sprzedawców energii i rządów, co w konsekwencji może zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu krajów. Wyjaśnieniu mechanizmów rynkowych wpływających na ceny energii, a pośrednio także przywróceniu zaufania do sektora, ma służyć nowa kampania edukacyjno-informacyjna prowadzona przez spółki Skarbu Państwa.

Sztuczne zawyżanie cen, krytyka bezczynności państwa? "To kampania oszczerstw"
Sztuczne zawyżanie cen, krytyka bezczynności państwa? "To kampania oszczerstw"
fot. amasterphotographer / / Shutterstock

- Atak medialny na spółki energetyczne nie jest absolutnie przypadkiem. Mamy do czynienia z wojną hybrydową, która ma formułę militarną na Ukrainie, ale energetyczną i przede wszystkim informacyjną w pozostałej części Europy, także w Polsce. Atak na spółki energetyczne to jeden z elementów rosyjskiej walki z systemem zachodnim - ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Paweł Majewski, prezes zarządu spółki Enea SA.

Przedstawiciele sektora energetycznego w ten sposób oceniają szereg publikacji, które przetaczają się przez portale informacyjne, krytykujące działalność spółek i rządu w obszarze dotyczącym cen energii. Coraz częściej w debacie publicznej pojawiają się doniesienia o sztucznym zawyżaniu cen przez spółki energetyczne i innych manipulacjach na rynku energii oraz krytyka bezczynności organów państwowych w tej sprawie. Jak podkreśla prezes Enei, te zarzuty bazują na niczym niepopartych tezach i ogólnikach.

- Mają one przede wszystkim za zadanie osłabić pozycję tych spółek, de facto osłabiając bezpieczeństwo energetyczne kraju. Podważenie zaufania odbiorców do dostawców i sprzedawców energii elektrycznej skutkuje chaosem, zamieszaniem na rynku, wypowiadaniem umów różnego rodzaju. Jest działaniem destabilizującym funkcjonowanie całej branży i sektora. Celem tej kampanii oszczerstw jest wytworzenie wrażenia, że te spółki manipulują rynkiem, że zawyżają cenę sztucznie, podczas kiedy tak działa mechanizm rynkowy - podkreśla Paweł Majewski.

Wakacje na giełdzie

To właśnie zasady działania tego mechanizmu ma wyjaśnić kampania edukacyjno-informacyjna Walczymy o Polską Niezależność, realizowana przez Polski Komitet Energii Elektrycznej, powołany przez spółki energetyczne. W ostatnim czasie ona również stała się obiektem krytyki w mediach.

- Kampania edukacyjna pokazująca społeczeństwu i konsumentom, skąd biorą się ceny energii elektrycznej, w jaki sposób są kształtowane na rynku, jest bardzo ważna po to, żeby właśnie nie pozostawał w świadomości społecznej wyłącznie przekaz dezinformacyjny, tak naprawdę inspirowany przez stronę rosyjską. Musimy uświadamiać dlatego, żeby zaufanie do spółek dystrybucyjnych i spółek energetycznych u odbiorców pozostało, bo to one gwarantują bezpieczeństwo energetyczne Polski - mówi prezes Enea SA.

Kampania PKEE pokazuje, w jaki sposób ceny surowców energetycznych, które drożeją przez destabilizacyjne działania Rosji na europejskim rynku, np. odcięcie dostaw gazu przez Nord Stream 1, przekładają się na ceny energii elektrycznej. Trend ten dotyczy całej Europy, podobnie jak działania osłonowe podejmowane przez rządy poszczególnych krajów, które mają ograniczać negatywne skutki podwyżek w poszczególnych grupach odbiorców energii, zarówno indywidualnych, jak i przemysłowych. W Polsce mają temu służyć m.in. zamrożenie cen energii elektrycznej w przyszłym roku na poziomie z tego roku do określonej wysokości zużycia, dodatek do zakupu węgla i innych paliw. Rząd proponuje też zniesienie obliga giełdowego, czyli obowiązku sprzedaży wytworzonej energii elektrycznej poprzez rynek giełdowy, zakładając, że dzięki temu ceny energii na rynku hurtowym spadną.

Jak podkreślają przedstawiciele Enei, kolejną odsłoną ataku na sektor energii są oskarżenia wobec spółki oraz PGE o zmowę cenową i narzucanie zbyt wysokich marż. Sprawę ma wyjaśniać UOKIK w związku z zapowiadanym zgłoszeniem zarzutów przez jedną z prywatnych firm doradczych, co - w ocenie publicznych firm energetycznych - może być korzystne dla rynku, bo „powinno doprowadzić do jednoznacznego odrzucenia naciąganej tezy o nadmiernych, nieuzasadnionych marżach i rzekomych wątpliwych prawnie działaniach firm energetycznych”.

Jak odczytywać rachunek za prąd?

Wyjaśniamy, co wpływa na nasze opłaty i za co płacimy

Źródło:
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
zdzislaw_
Oczywiście, że firmy energetyczne nie mówią prawdy, mówią tylko prawdę, którą każe mówić partia, sami zobaczcie:

https://youtu.be/BvC2XhAomX0
samsza
Plakat "Wysokie ceny energii to też jego broń" to ta zapowiadana walka z dezinformacją (!), ha ha.

https://energetyka24.com/elektroenergetyka/wiadomosci/ceny-energii-to-bron-putina-rusza-kampania-walki-z-energetyczna-dezinformacja
samsza
Taki długi tekst, a śladu wyjaśnienia spółkowego, co ich zdaniem powoduje wzrost cen.
Same inwektywy i że w przyszłości coś tam pokażemy.
Widać, została cenzura i zastraszanie.
Putin wam węgiel brunatny zabrał? Z kamiennego tylko 20% całości prądu, a to też zapewniają kopalnie polskie. Czym tu można dezinformować ?
marok
Droga energia elektryczna jest wynikiem polityki unijnej i niemieckiej, bo to Niemcy sterują tym grajdołem.
Elektrownie nie mogą sprzedawać energii po swoich kosztach, tylko muszą ją wprowadzac do sieci poprzez giełdę energii, a tam cenę zawyżają zachodnioeuropejskie niedobory i ceny gazu z którego na zachodzie w znacznej mierze
Droga energia elektryczna jest wynikiem polityki unijnej i niemieckiej, bo to Niemcy sterują tym grajdołem.
Elektrownie nie mogą sprzedawać energii po swoich kosztach, tylko muszą ją wprowadzac do sieci poprzez giełdę energii, a tam cenę zawyżają zachodnioeuropejskie niedobory i ceny gazu z którego na zachodzie w znacznej mierze produkuje się energię. Czyli nasze elektrownie produkują tanio, ale muszą sprzedawać ze względu na prawo unijne po cenach panujących na rynku.

To oczywiście miecz obosieczny, bo był czas ,że gaz na rynku był tak tani , że koszt wyprodukowania energii z węgla był droższy niż z gazu, oczywiscie przy uwzględnieniu kosztu drożejacych certyfikatów CO2.
samsza odpowiada marok
Po pierwsze, potwierdzasz, że marże są wysokie, dyskusja nie jest czy marże ustalają spółki czy Putin, ale jak wysokie są, spółki kwestionują wysokość marż, choć są kosmiczne w realu.
Po drugie używasz 2 określeń, do tego samego czyli cen, "są sterowane" vs "panują na rynku", zastanów się i wybierz jedną wersję,
Po pierwsze, potwierdzasz, że marże są wysokie, dyskusja nie jest czy marże ustalają spółki czy Putin, ale jak wysokie są, spółki kwestionują wysokość marż, choć są kosmiczne w realu.
Po drugie używasz 2 określeń, do tego samego czyli cen, "są sterowane" vs "panują na rynku", zastanów się i wybierz jedną wersję, bo obie na raz się wykluczają. Dla mnie oczywiście są sztuczne, stąd sama możliwość, że tak wysoko poszybowały; nie są rynkowe.
zoomek
Bedą mówić że skoro marże wywalili x5 to jest wina Putina?
Wina to są Tuska, wòdka jest Ruska(Putina) a piwa są covida!
j23piogolob
Jak się zaczął COVID to pewnym sklepie mało się nie zesrali tak ceny towarów skoczyły. Nie mówcie że nie zawyżają cen. Na Allegro pompka kosztuje 49 zł a w sklepie 150 zł czyli marża 200%, stąd inflacja. Wydobycie tony węgla 300 zł a w skupie 3000 zł bo wojna. Akcje spółki według psełdo analityków z ameryki miły kosztować 50 zł Jak się zaczął COVID to pewnym sklepie mało się nie zesrali tak ceny towarów skoczyły. Nie mówcie że nie zawyżają cen. Na Allegro pompka kosztuje 49 zł a w sklepie 150 zł czyli marża 200%, stąd inflacja. Wydobycie tony węgla 300 zł a w skupie 3000 zł bo wojna. Akcje spółki według psełdo analityków z ameryki miły kosztować 50 zł a kosztują 112 zł. Sztucznie chcieli zaniżyć (spekulacja) i tak ze wszystkim. Po co WIG zaczyna od 9.00 jak i tak wszystko jest o kant tyłka o 15.00 w USA ktoś piernie i WIG się zesra panika i krach. Wyłączyć na WIG kompy od 17 do 15 dnia następnego ile energii się zaoszczędzi. Tak słaby jest WIG od wielu lat nie od tego roku tylko co najmniej od 2008. To pchli targ nie giełda.
kacz-jong-un
Czy to aby nie jest pretekst, żeby za pieniądze podatników ogłosić kolejną kampanię marketingową jaki to nasz rząd jest wspaniały?
mararok
"Spółki energetyczne zapowiadają zdecydowaną walkę z dezinformacją, która destabilizuje ich działalność i funkcjonowanie całego rynku. Zalew fake newsów w mediach nazywają elementem rosyjskiej wojny hybrydowej, która ma na celu zachwiać systemem energetycznym w Europie i Polsce"

Hmmm, Czyli wychodzi na to, że w Polsce
"Spółki energetyczne zapowiadają zdecydowaną walkę z dezinformacją, która destabilizuje ich działalność i funkcjonowanie całego rynku. Zalew fake newsów w mediach nazywają elementem rosyjskiej wojny hybrydowej, która ma na celu zachwiać systemem energetycznym w Europie i Polsce"

Hmmm, Czyli wychodzi na to, że w Polsce rządzą komuchy, bo to Sasin wyskoczył z podatkiem od zysków na zlecenie rządu :). Też jestem za tym by skończyć z tą dezinformacją rozprzestrzenianą przez obecny rząd
trolley
gorsza propaganda jak za komuny, i bardziej bezczelna

Powiązane: Spółki Skarbu Państwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki