WAŻNE

Szef śląsko-dąbrowskiej "S": PGG nie przetrwa niemocy decyzyjnej i braku działań

2020-07-16 10:24
publikacja
2020-07-16 10:24
fot. ironwas / Shutterstock

Polska Grupa Górnicza nie przetrwa trzech lat, ani nawet trzech miesięcy, dalszej niemocy decyzyjnej polityków i braku jakichkolwiek działań - ocenia szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. Związkowcy oczekują "realnych działań gospodarczych dla funkcjonującego na Śląsku przemysłu".

W swoim komentarzu, opublikowanym na stronie internetowej przez biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności, lider największego pod względem liczebności regionu "S" zauważył, że po wyborach prezydenckich rozpoczął się trzyletni okres, kiedy nie są planowane żadne wybory.

"Nie znaczy to jednak, że politycy mogą jechać na urlop. Powinni wrócić na ziemię i wziąć się mocno do roboty, bo wiele problemów wymaga pilnego rozwiązania. W naszym regionie jedną z takich spraw jest górnictwo. Polska Grupa Górnicza nie przetrwa trzech lat ani nawet trzech miesięcy dalszej niemocy decyzyjnej polityków i braku jakichkolwiek działań" - napisał Kolorz.

"Premier (Jacek) Sasin podał już chyba kilkanaście dat ogłoszenia planu naprawczego dla górnictwa czy nowej polityki energetycznej Polski - żadnej z nich nie dotrzymał. Ten stan zawieszenia dłużej trwać nie może" - ocenił związkowiec. "Wybory się skończyły, a wraz z nimi wymówki dla polityków. Dość już politycznego ściemniania. Teraz trzeba realnych działań gospodarczych dla funkcjonującego na Śląsku przemysłu" - dodał.

W ocenie szefa śląsko-dąbrowskiej "S", wybory prezydenckie "wygrał polityk zdecydowanie bardziej wiarygodny".

"To właśnie wiarygodność sprawiła, że pan prezydent Andrzej Duda uzyskał poparcie NSZZ Solidarność. Druga kadencja daje możliwość wzbicia się ponad bieżące podziały polityczne i znacznie większą niezależność od swojego obozu politycznego. Intuicja podpowiada mi, że pan prezydent Andrzej Duda tę szansę wykorzysta" - ocenił Dominik Kolorz.

Jego zdaniem, "tegoroczne wybory poprzedziła najostrzejsza i najbardziej brutalna kampania wyborcza od 1989 roku; winę za to ponoszą obie strony" - uważa szef śląsko-dąbrowskiej "S". Kolorz podkreślił, że każdy ma prawo do własnych poglądów. "Można dyskutować, spierać się, ale nie wolno zapominać o szacunku" - napisał związkowiec.(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ je/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (20)

dodaj komentarz
tysiak35
Zgadza się górnicy dostają za dużo ale w innych firmach gdzie górników nie ma dyrektorzy i kierownicy dostają za dużo efekt ?. W ciężarówkach nie ma hamulców , są wycieki a kierownictwo ma nowe skody scala a dyrektorzy nowe arteony , panamery , s klasy . W tym kraju każdy ciągnie do siebie i nigdy dobrze nie będzie Zgadza się górnicy dostają za dużo ale w innych firmach gdzie górników nie ma dyrektorzy i kierownicy dostają za dużo efekt ?. W ciężarówkach nie ma hamulców , są wycieki a kierownictwo ma nowe skody scala a dyrektorzy nowe arteony , panamery , s klasy . W tym kraju każdy ciągnie do siebie i nigdy dobrze nie będzie . Teraz narzekają na górników potem będą narzekać na prezesów .
knife
Na wstępie sprostowanie: ten hejt przeciw górnikom jest nie na miejscu i wynika z szerszego spektrum, ale nie o to mi chodzi, by to rozwijać.

Problem leży właśnie w tym, co drodzy związkowcy mówią, z tym że te zarzuty powinni sami sobie postawić, tak postawić samym sobie!

W głównej mierze to ich wina,
Na wstępie sprostowanie: ten hejt przeciw górnikom jest nie na miejscu i wynika z szerszego spektrum, ale nie o to mi chodzi, by to rozwijać.

Problem leży właśnie w tym, co drodzy związkowcy mówią, z tym że te zarzuty powinni sami sobie postawić, tak postawić samym sobie!

W głównej mierze to ich wina, gdyż są tworem karmiącym się na kopalni, niczym pasożyt. Dlaczego? Bo z definicji pasożyt nie żyje w symbiozie z organizmem żywicielem.

Skąd takie porównanie? Z doświadczenia zawodowego.

Otóż związki trzymają władzę i z niej nie korzystają, bo tak im wygodnie, coś w rodzaju naszej klasy politycznej, poobiecać, coś dać, by po podium figurować i żyć ponad stan.
W PGG trzeba radykalnych działań i od związków zawodowych one w dużej mierze zależą, ale wiąże się to z uszczupleniem ich stanowisk a to sprowadza wielu do rzeczywistości i powrotu do pracy fizycznej.
Gdyż Oni w porozumieniu z Dyrekcjami poszczególnych kopalń, (notabene wybranych z ich nadania!!!) muszą określić, które zakłady zlikwidować, z uwagi na bardzo ciężkie i nieefektywne warunki wydobycia złoża zarówno pod kątem zagrożeń naturalnych jak i tektoniki zalegania w kontekście wpływu na powierzchnię i miasta.
Od tego właśnie jest konieczność powołania sztabu specjalistów w zakresie efektywności produkcji i skonfrontowania ich pracy z kosztami i propozycjami płynącymi od dyrekcji poszczególnych kopalń.
Górników i służby wraz z niezbędnym zapleczem trzeba rozdysponować na kopalnie, które posiadają zasoby, które nie stwarzają ogromnych nakładów kosztów w ich pozyskaniu w sposób efektywny z odpowiednią koncentracją wydobycia. Wszystkich a w tym kolesiów w zarządach spółek czy związkach zawodowych mających uprawnienia emerytalne wygnać na emerytury. Nie może być tak, że chowią się i na chama za wszelką cenę są nietykalni i pracują, gdyż zarobek im odpowiada.
Musi być zrobiona czystka, jeśli chodzi o zarządzanie również wymaga to swoistego podejścia, nie może być tak , że dyrektorzy zajmują się wszystkim, tylko nie efektywnością produkcji, obniżaniem kosztów i wydajnością.
Sam mobbing, cedowanie odpowiedzialności na podwładnych kreuje ich na to, co jest zauważalne chyba na każdym zakładzie.
Bezkarni, obarykadowani związkami zawodowymi topią to górnictwo w odmętach ułudy, by tylko kasę brać jak najdłużej a stan zakładów jest taki, jak widzimy. Czy bezpieczeństwo dla nich jest istotne, otóż tak! Bardzo! Mają przecież odpowiedzialność scedowaną i mogą strugać wariata a otoczenie będzie im wtórować, bo to jedna wielka klika wraz z zarządami. Każdemu pasuje ten stan, by istniał jak najdłużej a związki zawodowe są ich rycerzami, stąd na wstępie pisałem o pasożytnictwie.
Nie mam intencji nikogo obrażać, to takie moje spojrzenie na rzeczywistość, niekoniecznie mam 100% rację, ale myślę że dużo sensu w tym jest.
Szczęść Boże.
pazdzioch_indastries
był tu kiedyś taki fajny artykuł nt. przebranżowienia ponad 1mln osób w Hiszpanii z powodu koronawirusa, chodziło o przebranżowienie z sektora turystyki.Czy któryś górnik myślał kiedyś o takim kroku prócz wiecznych żądań podwyżek i przywilejów?
nie_lewacz_lemingu
my, grubiorze, tak rzeczem:
https://www.youtube.com/watch?v=m_6AGXC6gF8

https://www.youtube.com/watch?v=ZoWHO-7MIpU
paulstar
Hmm..górnicy pomagają spółce w taki sposób że będącą na granicy rentowności dobijają kolejnymi żądaniami podwyżek, tak było na początku tego roku.
Może państwo górnicy wezmą się w końcu do roboty, zmniejszą swoje oczekiwania płacowe i roszczeniowe. Albo niech po prostu w końcu to upadnie, bo ciągnąć
Hmm..górnicy pomagają spółce w taki sposób że będącą na granicy rentowności dobijają kolejnymi żądaniami podwyżek, tak było na początku tego roku.
Może państwo górnicy wezmą się w końcu do roboty, zmniejszą swoje oczekiwania płacowe i roszczeniowe. Albo niech po prostu w końcu to upadnie, bo ciągnąć ciągle pieniądze od reszty społeczeństwa jest po prostu niegodziwe.
sammler
Ja jestem za tym, żeby pan Kolorz i jego koledzy stali się RZECZYWISTYMI, a nie nieformalnymi, właścicielami kopalni. Niech obejmą akcje PGG, wnoszą opłaty za eksploatację publicznych złóż i pokażą, jak wygląda "moc decyzyjna". Bo niemoc niemocą, ale prawda jest taka, że polskie górnictwo powinno być zaorane.Ja jestem za tym, żeby pan Kolorz i jego koledzy stali się RZECZYWISTYMI, a nie nieformalnymi, właścicielami kopalni. Niech obejmą akcje PGG, wnoszą opłaty za eksploatację publicznych złóż i pokażą, jak wygląda "moc decyzyjna". Bo niemoc niemocą, ale prawda jest taka, że polskie górnictwo powinno być zaorane. Złoża (jako własność Skarbu Państwa) powinny zostać zabezpieczone, ale nie powinny być dłużej eksploatowane (do lepszych czasów, o ile takie dla polskiego górnictwa nadejdą). Źródła odnawialne plus elektrownia jądrowa, względnie bloki opalane gazem, a nie węgiel - na to trzeba stawiać. A jeżeli pan Kolorz chce rządzić, to niech najpierw nabędzie prawa właściciela i robi sobie w spółce co tylko przyjdzie mu do głowy.
chariotti
Jedyny sensowny plan naprawczy to zamknąć kopalnie bo zysku z tego nie będzie do póki górnicy mają takie przywileje.
jes
Górnicy - pupilki za komuny i post komuny. A reszta narodu pracuje na nich. Taka jest prawda.
infinum
"Polska Grupa Górnicza nie przetrwa trzech lat, ani nawet trzech miesięcy, dalszej niemocy decyzyjnej polityków i braku jakichkolwiek działań" - no ale przecież o to chodziło, więc w czym problem?

Że pensji za nicnierobienie nie będzie? Rozumiem, ale to jednak sukces. Darmozjady do roboty albo na bruk.
marianpazdzioch
Bankier, ty mnie nie mów o jakichś dziurach w ziemi, tylko które banki te dziury wciągną.

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki