NATO musi stawić czoło "coraz bardziej asertywnej Rosji" - oświadczył w środę sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg, przemawiając w amerykańskim Kongresie. Dodał, że nadal będzie wzywał Rosję do powrotu do INF, ale NATO musi przygotować się do świata bez tego traktatu.
"NATO nie ma zamiaru rozmieszczać w Europie wystrzeliwanych z lądu pocisków nuklearnych. Ale NATO zawsze będzie podejmować niezbędne kroki w celu zapewnienia wiarygodnego i efektywnego odstraszania" - mówił Stoltenberg.
Sekretarz generalny NATO podkreślił, że organizacja ta jest "najbardziej udanym sojuszem wojskowym w historii" i służy nie tylko Europie, ale także Stanom Zjednoczonym.
"NATO jest dobre dla Europy, ale NATO jest dobre także dla Stanów Zjednoczonych" - oświadczył Stoltenberg, odnosząc się w ten sposób do kwestionowania przydatności Sojuszu przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Mówił też o konieczności stawienia przez Sojusz czoła coraz bardziej asertywnej Rosji oraz przygotowania się do świata bez traktatu INF.

Przemówienie Stolteberga, które zostało wygłoszone w ramach obchodów 70-lecia NATO, było wielokrotnie przerywane oklaskami, a na koniec zostało przyjęte owacją na stojąco. We wtorek Stoltenberg spotkał się z Trumpem, który ponowił swoje wezwanie do europejskich członków NATO o zwiększenie wydatków na obronność.
bjn/ mc/































































