Każde dodatkowe pieniądze to więcej nowoczesnego sprzętu i systemów antydronowych dla polskiej armii, policji i SG - mówił szef MSWiA Marcin Kierwiński, odnosząc się do propozycji prezydenta ws. tzw. SAFE 0 proc. Jednocześnie zaapelował do prezydenta o podpisanie ustawy wdrażającej SAFE.


Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę „polski SAFE 0 proc.”, który miałby być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Jeszcze w środę wyślę do premiera i szefa MON zaproszenie na spotkanie; w razie potrzeby wyjdę z inicjatywą ustawodawczą - zapowiedział prezydent.
Kierwiński: Każde pieniądze się przydadzą
Szef MSWiA Marcin Kierwiński, zapytany w czwartek w TOK FM o to skąd szef NBP zamierza wziąć na ten cel 185 mld zł, odpowiedział: - Ja nie wiem, Polacy nie wiedzą i chyba sam pan Glapiński też jeszcze nie wie. Minister SWiA ocenił, że na środowej konferencji w tej sprawie padło „zero konkretów”.
- To wygląda na hasło reklamowe, bo kredyt 0 proc. zawsze ładnie brzmi. Chwilówki też się tak reklamują (...). Oczekiwałbym od głowy państwa trochę poważniejszego komunikatu w tym zakresie - zaznaczył Kierwiński.
Szef MSWiA przyznał jednocześnie, że „każde dodatkowe pieniądze przydadzą się na polską armię, na polską policję, polską Straż Graniczną”. - Każde dodatkowe pieniądze dla policji to jest więcej nowoczesnego sprzętu, więcej systemów antydronowych i tak dalej - mówił.
Przeczytaj także
Dodał, że on sam, jako szef MSWiA, będzie zachęcał i apelował do prezydenta ws. podpisania ustawy dotyczącej SAFE. - Panie prezydencie, proszę nie kluczyć, proszę nie budować alternatyw. Proszę po prostu podpisać ustawę o SAFE, bo w przeciwnym razie pozbawi pan polskich funkcjonariuszy pieniędzy - powiedział Kierwiński.

Zauważył również, że brak podpisu pod regulacją będzie oznaczał, że polscy funkcjonariusze policji i SG „będą mieli mniej broni osobistej, mniej kamizelek (kuloodpornych - PAP), mniej hełmów, że nie będzie dodatkowych systemów na polsko-białoruskiej granicy, że nie będzie systemu dronowego”.
- Będziemy szukać oczywiście innych środków, żeby skompensować te braki, ale w tak prosty, oczywisty i tani sposób nie zrealizujemy ważnych celów, czyli ochrony granicy, wsparcia naszych funkcjonariuszy, budowy inteligentnych systemów teleinformatycznych, czy rozwoju inteligentnych systemów teleinformatycznych dla polskiej policji - zaznaczył.
Siemoniak: »Mieczów ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy«, gdyby intencje były dobre
W podobnym tonie do propozycji prezydenta ws. „polskiego SAFE 0 proc.” w czwartek w TVN24 odniósł sie minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. - Można by powiedzieć »mieczów ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy«, gdyby intencje były dobre. Dla mnie to wczorajsze wystąpienie prezydenta z prezesem NBP to jest nie chęć wzmocnienia bezpieczeństwa Polski, zwiększenia liczby pieniędzy, tylko prosta reakcja na problem, jaki ma prezydent z wetowaniem, bądź nie, SAFE-u - powiedział.
W ocenie Siemoniaka środowe wystąpienie prezesa NBP to był jego „kolejny stand-up”. - Jakby poważnie chcieli o tym rozmawiać są różne gremia. To nie jest tak, że prezes NBP ma 150-200 mld zł w kieszeni i może teraz powiedzieć, a skieruję to na to. Więc uważam, że (jest to - PAP) cel czysto polityczny, żeby prezydentowi stworzyć pretekst do tego, żeby wetować ustawę o SAFE. Optymistycznie - może nie wetować, bo wtedy powie, „no dobra, podpisuję wam ten SAFE, skoro tak wojsko nalega, wszyscy nalegają, ale mamy jeszcze tzw. SAFE 0 proc.” (...) Dlatego trzeba powiedzieć tak: złóżcie propozycję. Naprawdę, na bezpieczeństwo nigdy za mało pieniędzy - podkreślił.
Na biurku prezydenta leży obecnie przyjęta przez parlament ustawa wdrażająca SAFE, czyli program unijnych pożyczek na szybkie inwestycje państw europejskich w obronność. W ramach programu Polska może otrzymać nawet 43,7 mld euro na zakupy sprzętu wojskowego. Prezydent ma czas do 20 marca na podjęcie decyzji ws. podpisania ustawy. (PAP)
mchom/ mark/


























































