W spotkaniu brali udział m.in. Meksykanin Carlos Slim (drugie miejsce w rankingu najbogatszych ludzi na świecie Forbesa), Wenezuelczyk Gustavo Cisneros (magnat medialny), Brazylijczyk João Roberto Marinho (właściciel koncernu medialnego O Globo), Argentyńczyk Paolo Rocca (CEO Tenaris, światowego lidera produkcji rur stalowych) oraz Chilijczyk Andrónico Luksic (szef Grupo Luksic, największego koncernu przemysłowego w Chile).
Choć gospodarzem był kolumbijski magnat Julio Mario Santo Domingo, rolę rzecznika przyjął bankier Luis Carlos Sarmiento, także Kolumbijczyk. „W czasach globalizacji, problemy naszych krajów są podobne, dlatego chcemy wspólnie analizować rozwiązań wspólnych problemów, które zaostrzył kryzys” – wyjaśniał cel spotkania Sarmiento.
Mimo tych przeszkód, milionerzy zgodnie stwierdzili, że Ameryka Łacińska jest lepiej przygotowana na konfrontację z kryzysem niż inne regiony świata. Według panamskiego magnata Stanleya Motty, „do naszego regionu na pewno napłyną inwestycje”.
Ze spotkania najbogatszych Latynoamerykanów skorzystał prezydent Kolumbii Álvaro Uribe. Spotkał się on z nimi we wtorek i poprosił o inwestycje w jego kraju. Zaprosił też firmy, które dotknęły oszustwa Bernarda Madoffa, do inwestowania w Kolumbii ocalonego kapitału. Według przedsiębiorców, interesy w tym kraju są teraz „modne”.
Milionerzy przybyli do Cartageny razem ze swoimi rodzinami. Liczba prywatnych samolotów, które miały wylądować w dniu rozpoczęcia szczytu, przekroczyła możliwości lokalnego lotniska – część z nich musiała skorzystać z pobliskiego pasa lotniczego w Barranquilli. Ich bezpieczeństwa, oprócz wzmocnionych sił policji, strzegło około setki prywatnych ochroniarzy. Mimo to, według jednego z organizatorów, głównym celem szczytu była “walka z biedą”.
Latynoamerykańscy magnaci spotkali się po raz trzeci. Poprzednie „szczyty” miały miejsce w Meksyku w 2003 roku i w Argentynie trzy lata później. Oba zorganizowali Meksykanin Slim i Wenezuelczyk Cisneros. Data kolejnego spotkania – znów w Meksyku – nie jest jeszcze znana.
Źródła: EFE, AFP, finanzas.com
Marek Cichy
www.psz.pl
































































