KNB zajmuje się w środę wnioskiem UniCredito o zgodę na wykonywanie prawa głosu z posiadanych przez ten bank 71,03 proc. akcji BPH. Zgoda KNB jest niezbędnym etapem planowanej przez UniCredito fuzji BPH z Pekao SA. UniCredito złożył wniosek w tej sprawie do KNB 29 lipca 2005 r.
Planowana fuzja BPH i Pekao SA jest konsekwencją połączenia UniCredito z niemieckim HVB. UniCredito jest właścicielem 52,9 proc. akcji Pekao SA oraz pakietu akcji BPH, który należał do HVB. 18 października ub.r. KE wydała zgodę na połączenie UniCredito z HVB.
Polski rząd nie chce zgodzić się na fuzję polskich banków, powołując się na art. 3 umowy prywatyzacyjnej Pekao SA. Stanowi on, że UniCredito, tak długo jak będzie posiadało przynajmniej 10 proc. akcji Pekao SA, nie będzie pośrednio ani bezpośrednio konkurować w Polsce z Pekao SA.
Szałamacha powiedział, że są bardzo poważne argumenty, które Komisja powinna rozważyć. Powtórzył swoją poprzednią opinię, że jeśli KNB zgodzi się na wykonywanie przez UniCredito prawa głosu z akcji BPH, to poniesie całą odpowiedzialność za błędną decyzję, którą resort będzie chciał podważyć.
Według ministra, jeśli doszłoby do fuzji "wystąpimy z żądaniem o zapłatę kar umownych, które będzie musiał zapłacić HVB.
Jego zdaniem, akcjonariusz nie dałby rady zapłacić kary. Szałamacha nie podał jednak jej wysokości.
Szałamacha nie wykluczył spotkania z UniCredito, żeby usłyszeć propozycje włoskiego inwestora. Zdaniem resortu skarbu, UniCredito narusza prawo bankowe i ustawę o funduszach emerytalnych. "To nam się nie podoba" - dodał.
Zdaniem Szałamachy umowa prywatyzacyjna Pekao SA nie koliduje z prawem UE. A jeśli koliduje z prawem unijnym, "to spotkamy się w Trybunale w Luksemburgu" - powiedział. T. K. Źródło: PAP



























































