REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

System "No fault". Medyk się przyzna, a Skarb Państwa zapłaci za błędy medyczne

2022-04-26 06:42
publikacja
2022-04-26 06:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Szacujemy, że na rekompensaty za niepożądane zdarzenia budżet przeznaczy 42,3 mln zł rocznie - mówi w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" minister zdrowia Adam Niedzielski.

System "No fault". Medyk się przyzna, a Skarb Państwa zapłaci za błędy medyczne
System "No fault". Medyk się przyzna, a Skarb Państwa zapłaci za błędy medyczne
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

System odszkodowań za błędy medyczne

Szef resortu zdrowia przyznaje w wywiadzie dla "DGP", że prace nad projektem dot. odszkodowań za błędy medyczne trwają bardzo długo, ale - jak wskazuje - jest to element wielkiej reformy systemowej włączającej jakość leczenia do systemu. "I to nie jako pewnego dodatku, który spełniają tylko niektórzy, ale obowiązku dla wszystkich. Elementem tego jest system odszkodowań za błędy medyczne, czyli +no fault+" - dodaje.

Niedzielski wskazuje, że system no fault zakłada z jednej strony prowadzenie przez placówki medyczne rejestru zdarzeń niepożądanych, z drugiej – wprowadzenie systemu odszkodowań dla pacjentów. Jak mówi, projekt przewiduje, że odszkodowania będą przyznawane na podobnej zasadzie jak przy niepożądanych odczynach poszczepiennnych, a podstawą tej zasady ma być brak dochodzenia w sprawie osoby winnej.

Niedzielski zauważa, że "no fault" to jeden z głównych elementów zmiany w obszarze jakości leczenia, która wzbudza tyle dyskusji. I - jak dodaje - nie tyle z zewnętrznymi interesariuszami, ile wewnątrz samej administracji publicznej.

Kontrowersyjna kwestia winy i odpowiedzialności

Minister zdrowia podkreśla, że najwięcej kontrowersji budzi właśnie kwestia winy i odpowiedzialności. "My chcemy, żeby lekarz, który dobrowolnie zgłosił zdarzenie niepożądane, nie był zagrożony sankcją karną" - dodaje.

Wakacje na giełdzie

Niedzielski wskazuje, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro proponuje, żeby nie zdejmować sankcji karnych, chce, żeby one pozostały. "Jego zdaniem jedynie sankcje dyscyplinarne nakładane przez samorządy lekarskie mogłyby być zniesione w przypadku dobrowolnego zgłoszenia zdarzenia niepożądanego. Tu toczy się dyskusja" - mówi szef MZ.

"No fault" szansą na szybkie odszkodowanie

"Przygotowaliśmy merytoryczną analizę, pokazującą, jak ten system działa w innych krajach. To właśnie dzięki brakowi dochodzenia winy jest szansa na to, że takie zdarzenia będą zgłaszane, a pacjenci otrzymają szybko odszkodowanie. Poza tym wyłączyliśmy kwestię zgonów z klauzuli no fault. System, który proponujemy, ma być nowoczesny, ale i wyważony" - zaznacza Niedzielski w wywiadzie.

Dodaje, że pacjent będzie mógł, nawet jak otrzyma rekompensatę, pójść do sądu.

Niedzielski informuje, że obywatele będą mogli składać wnioski do rzecznika praw pacjenta. "Widzimy, że Fundusz Kompensacyjny w sprawie szczepień COVID-19, którym właśnie zarządza rzecznik, bardzo sprawnie działa. Chcemy więc powielić ten schemat" - mówi.

"To będzie finansowanie z budżetu państwa (...). Szacujemy, że początkowo 16,4 mln zł, w kolejnym roku 32,7 mln zł, potem corocznie 42,3 mln zł. Jednak to trudna kalkulacja. Nie wiemy, ile będzie wniosków. Teraz przecież nie ma ewidencji" - zapowiada minister zdrowia.

Niedzielski przekazał, że projekt został już złożony do Komitetu Stałego Rady Ministrów.

reb/ dki/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
darius19
a co ruski troll "samsza" tak zatroskany sprawa sluzby zdrowia w Polsce. Cel ten sam - zasiac watpliwosci, dezinformacja, podwazac zaufanie. Klasyka poropagandy bolszewickiej. Ale juz nie wprost - polprawdy i wskazymanie winnych problemow.
darius19
"pozhoga" tez z farmy. Mam na nich alergie. Mnoza sie jak kroliki. Putin nie zaluje na propagande.
samsza
"podstawą tej zasady ma być brak dochodzenia w sprawie osoby winnej" - to i tylko to jest "no fault".

Reszty artykułu można nie czytać bo tylko dezinformuje, zwłaszcza tytułu "medyk się przyzna", bo w systemie który obowiązuje w wielu państwach, jak nie ma dochodzenia nie ma potrzeby aby ktoś
"podstawą tej zasady ma być brak dochodzenia w sprawie osoby winnej" - to i tylko to jest "no fault".

Reszty artykułu można nie czytać bo tylko dezinformuje, zwłaszcza tytułu "medyk się przyzna", bo w systemie który obowiązuje w wielu państwach, jak nie ma dochodzenia nie ma potrzeby aby ktoś się przyznawał. Lepiej to opisane tutaj https://pulsmedycyny.pl/system-no-fault-moze-zwiekszyc-bezpieczenstwo-leczenia-pacjentow-972429
samsza
cytat: system no-fault wprowadzono w Szwecji już w latach 70, wszystkie placówki medyczne w tym kraju wykupują obowiązkowe ubezpieczenie na rzecz pacjentów (No-Fault Patient Insurance).

Czyli nie skarb państwa. Jak skarb ma płacić, to będzie źródełko osuszał szukaniem winnych, więc państwo będzie atakować np-fault, więc
cytat: system no-fault wprowadzono w Szwecji już w latach 70, wszystkie placówki medyczne w tym kraju wykupują obowiązkowe ubezpieczenie na rzecz pacjentów (No-Fault Patient Insurance).

Czyli nie skarb państwa. Jak skarb ma płacić, to będzie źródełko osuszał szukaniem winnych, więc państwo będzie atakować np-fault, więc nie będzie no-fault i tyle. Nie optuję za żadnym rozwiązaniem, widać że jest temat trudny i niektórzy celowo upierają się przy takim naświetlaniu spraw jak oni widzą, choć jest to odmienne od postrzegania w większości krajów.
chenoch
A co z błędami zaniechania leczenia przy covid i wyszczepieniami? Kolejna "bekarność+" i przerzucenie kosztów na społeczeństwo?
peluquero
kierownik budowy musi np opłacić ubezpieczenie, nie ma tutaj miejsca by skarb panstwa placił za jego błedy

natomiast no fault powinien byc wprowadzony kilka lat temu jesli juz, a nie w momencie kiedy za chwile 1/8 lekarzy to bedą ukraińcy i innj przyjezdni
anannke
"kierownik budowy musi np opłacić ubezpieczenie, nie ma tutaj miejsca by skarb panstwa placił za jego błedy" - a dlaczego skarb państwa miałby płacić za błędy kierownika na budowie?
pozhoga odpowiada anannke
A dlaczego miałby płacić za błędy lekarza?
samsza odpowiada pozhoga
z artykułu "odszkodowania będą przyznawane na podobnej zasadzie jak przy niepożądanych odczynach poszczepiennnych" - wskaż moment w którym w tym przypadku "płacą" za błąd lekarza czy pielęgniarki, która szczepionkę podała. Moim zdaniem trwa w mediach nagonka na medyków, zwłaszcza lekarzy. Podobnie jak na nauczycieli.z artykułu "odszkodowania będą przyznawane na podobnej zasadzie jak przy niepożądanych odczynach poszczepiennnych" - wskaż moment w którym w tym przypadku "płacą" za błąd lekarza czy pielęgniarki, która szczepionkę podała. Moim zdaniem trwa w mediach nagonka na medyków, zwłaszcza lekarzy. Podobnie jak na nauczycieli. Widocznie kołderka coraz krótsza i dla wielu nie starczy, należy "unieszkodliwiać medialnie" grupy, które mogłyby sprawiać problemy.
Artykuł pseudoinformuje, ma utrwalić frazę "płacenie za błędy", po czym czytający ma się słusznie oburzyć i to na medyków, choć to żadna ich wina, że ktoś coś uchwala. ZATEM zrezygnujmy z odszkodowań po szczepieniu, wrzućmy ofiarę w wieloletnie dochodzenie kogoś winy, na pewno będą poszkodowani szczęśliwi.

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki