Rewelacyjne, zaskakujące, miażdzące prognozy - tak amerykańskie media komentują dziś wyniki Apple'a. Istotnie, gigant z Cupertino ma się czym pochwalić.



W pierwszym kwartale roku obrotowego zakończonym 31 grudnia amerykański potentat odnotował przychody na poziomie 74,6 mld dolarów (o 30% więcej niż rok temu) oraz zysk na rekordowym poziomie 18 mld dolarów (o 38% więcej niż rok temu). Zysk na akcję wyniósł 3,06 dolarów, natomiast marża brutto sięgnęła 39,9%.
Raportowane wyniki zmiażdżyły przewidywania analityków. Rynkowy konsensus zakładał bowiem 67,6 mld dolarów przychodów, 15,3 mld dolarów zysku netto, 2,57 dolarów zysku na akcję i marżę na poziomie 38,5%.
To pozytywne zaskoczenie znalazło odzwierciedlenie w kursie akcji, który w handlu posesyjnym podskoczył o 5,74%. Za jedną akcję spółki trzeba zapłacić 115,4 USD, co sprawia, że jej kapitalizacja sięga już 663,31 mld dolarów. Pod tym względem Apple jest zdecydowanie największą spółką na świecie - kapitalizacja znajdujących się też na podium Exxon Mobil oraz Microsoftu nie przekracza 400 mld dolarów.
Osiągnięcie rekordowo dobrych wyników możliwe było dzięki wejściu do szerokiej sprzedaży modeli iPhone 6 i 6 Plus oraz przypadającemu na ostatni kwartał okresowi świątecznych zakupów. W sumie Apple sprzedał aż 74,5 mln sztuk swoich smartfonów (wszystkich generacji), podczas gdy rynkowe prognozy mówiły o ok. 65 mln.

W ubiegłym kwartale sprzedaż iPadów spadła o 18% do 21,4 mln sztuk, natomiast komputerów z serii Mac sprzedano o 14% więcej (5,5 mln sztuk). Jak informuje Bloomberg, Apple planuje podbić sprzedaż swoich tabletów dzięki wypuszczeniu jeszcze w tym roku nowego modelu z większym wyświetlaczem. Pomóc może także połączenie sił z IBM, we współpracy z którym do końca roku Apple chce opracować 100 aplikacji mobilnych.
Istotny wzrost sprzedaży ogółem – aż 70% - Apple zanotowało w Chinach. W bardziej „dojrzałych” rynkach – amerykańskim i europejskim – wzrost sprzedaży wyniósł odpowiednio 23% i 20%. W czasie towarzyszącej publikacji wyników konferencji prasowej prezes firmy Tim Cook zapowiedział dalszą ekspansję za Wielkim Murem poprzez m.in. otwarcie 20 sklepów oraz rozwój sprzedaży internetowej.
Cook przedstawił także szczegóły dotyczące nowego wyczekiwanego produktu – zegarka Apple Watch. Pierwsze urządzenia, które do działania wymagać będą sparowania z iPhonem, trafić maja do klientów w kwietniu. Cena wersji podstawowej wyniesie 349 dolarów.
Michał Żuławiński




























































