Pszenica i soja ponownie tracą niwelując początkowe wzrosty. Wątpliwości co do pogłębiającego się kryzysu w Europie rosną z dnia na dzień. W czwartek na niemal wszystkich rynkach, w tym rynkach towarów, przetoczyła się fala wyprzedaży. W poniedziałek nastroje wydają się być nieco bardziej umiarkowane, lecz i tak ciężko uniknąć czerwonych kolorów.
Pszenica w grudniowych dostawach na giełdzie w Chicago o godzinie 8:52 traciła 2,5 proc. do poziomu 6,25% za buszel. Kontrakty terminowe na surowiec straciły w zeszłym tygodniu 6,9 proc., co zaowocowało czwartą z kolei spadkową sesją na rynku pszenicy.
Towary tracą już czwarty dzień z rzędu w efekcie spekulacji dotyczących pogłębiania się kryzysu zadłużeniowego w Europie. Inwestorzy obawiają się, że pogorszenie kondycji globalnej gospodarki wpłynie na obniżenie popytu. Europejscy politycy są pod coraz większą presją przyspieszenia działań, który pomogłyby rozwiązać poważne problemy Starego Kontynentu.
Soja w listopadowych dostawach traciła 2,5 proc. do 12,27$ za buszel. Kukurydza w grudniowych dostawach spadała o 1,3 proc. i za jeden buszel płacono 6,305$. Ten najaktywniejszy kontrakt na kukurydzę stracił 7,7 proc. w ciągu ostatniego tygodnia. Był to czwarty tygodniowy spadek pod rząd.
K.G. Ropa naftowa tanieje ze względu na obawy, że europejski kryzys finansów publicznych doprowadzi do wyhamowania wzrostu gospodarczego i w konsekwencji spadku popytu na energię. Na nowojorskiej giełdzie surowiec jest najtańszy od siedmiu tygodni





























































