REKLAMA

Strajk w zakładach firmy Paroc w Trzemesznie

2021-08-05 08:08, akt.2021-08-05 16:22
publikacja
2021-08-05 08:08
aktualizacja
2021-08-05 16:22
Strajk w zakładach firmy Paroc w Trzemesznie
Strajk w zakładach firmy Paroc w Trzemesznie
/ Konfederacja Pracy Trzemeszno

W zakładach firmy Paroc w Trzemesznie trwa strajk pracowników. "Zakład stanął, wstrzymano wszystkie prace; strajk będzie trwał do odwołania" – powiedział PAP Grzegorz Ilnicki; pełnomocnik Zarządu Krajowego OPZZ Konfederacja Pracy.

Strajk rozpoczął się w środę o godz. 21. Pracownicy od ponad roku domagają się m.in. lepszych warunków płacowych, a także gwarancji umów o pracę na czas nieokreślony. W referendum poprzedzającym strajk, takie rozwiązanie poparło ponad 97,5 proc. pracowników.

Jak powiedział PAP w czwartek przedstawiciel protestujących, pełnomocnik Zarządu Krajowego OPZZ Konfederacja Pracy, prawnik związkowy Grzegorz Ilnicki, "w środę o godz. 21. strajk rozpoczęła pierwsza brygada. Zakład stanął, zatrzymano wszystkie piece, produkcja nie pracuje, odbiór nie działa. Firma wysyła na zewnątrz tylko to, co było w magazynach. Od godz. 22. strajk podjęła kolejna brygada, o 6. rano kolejna – i tak to trwa nadal".

Ceny materiałów budowlanych szybują. Drewno, stal, styropian bezlitośnie w górę

Drewno i stal drożeją w ekspresowym tempie, ale podwyżki dotyczą także pozostałych materiałów budowlanych. Wzrost cen materiałów może przynieść rekordowe ceny mieszkań w przyszłości, czego już teraz nie wykluczają sami deweloperzy. Winna jest hossa na rynkach surowców, za którą stoi pandemia koronawirusa.

Ilnicki tłumaczył, że strajkujący mają dwa rodzaje postulatów. Jak wskazał, pierwsza sprawa to postulaty płacowe. "Oczekiwaliśmy wyższej waloryzacji płac i na to po roku czasu pracodawca ostatecznie się zgodził. Natomiast nie zgodził się na wzrost dodatku stażowego, który dla pracowników jest priorytetem" – mówił.

Dodał, że obecnie po 40 latach pracy pracownik firmy otrzymuje 160 zł dodatku stażowego, i to jest – jak zaznaczył – maksymalna wysokość takiego dodatku.

"Ludzie po wielu latach pracy dostają często po 30, po 70 złotych tego dodatku. To nie przystaje do polskich realiów, a dla ludzi to ważna kwestia, bo dla nich to oznacza uznanie ich lojalności w pracy, stabilności zatrudnienia w tej firmie, tego, że szkolą i uczą nowych pracowników – dlatego oczekują, żeby ten dodatek był urealniony. A na to firma się nie zgadza" – powiedział.

Wskazał, że "firma wprawdzie była gotowa podnieść dodatek, ale wczoraj usłyszeliśmy, że jeżeli o 21 stanie zakład, to pracodawca wycofuje się ze wszystkich podwyżek - to jest strategia negocjacyjna samobójcy, bo trzeba naprawdę nie rozumieć, że to ludzi jeszcze bardziej do tego strajku nakręci niż przestraszy" – zaznaczył.

Ilnicki wskazał, że "to są śmieszne pieniądze dla firmy". Podkreślił również, że "w Polsce żyjemy w takim poczuciu, że strajki to są takie dziwne rzeczy, bo firma ma źle, nie może płacić, a oni jeszcze dobijają tę firmę strajkiem – nie! To jest firma, która ma gigantyczne zyski i specjalnie nie chce się tymi zyskami dzielić, tylko woli je transferować za granicę" - powiedział.

Poza postulatami płacowymi, strajkujący domagają się także ukrócenia zatrudnienia śmieciowego. Ilnicki podał, że obecnie blisko co 5. pracownik firmy pracuje na podstawie terminowej umowy o pracę, mimo że – jak wskazał - nie ma ku temu specjalnych przesłanek.

Wcześniej, w mediach społecznościowych, Ilnicki relacjonował, że do strajku przystąpiła cała załoga.

"Nie pracują piece, odbiór. Nie ma produkcji. Codziennie z firmy wyjeżdża 200 tirów z wełną mineralną. Nie 2 tiry i nie 20. Wyjeżdża ich 200. Tym razem nie wyjadą. Blisko co piąty z 800 pracowników Paroc Polska pracuje na śmieciowej, bo terminowej umowie o pracę. Dodatek stażowy po 40 latach pracy wynosi 160 zł brutto. Żeby płaca w skali miesiąca była naprawdę godna, trzeba pracować w nadgodzinach, inaczej nie ma kokosów. 40-godzinny czas pracy w tygodniu jest więc żartem" – wskazał Ilnicki.

Firma Paroc zatrudnia ok. 800 osób. Strajk ma trwać do odwołania.

PAP nie udało się w czwartek uzyskać komentarza firmy ws. strajku pracowników. (PAP)

autor: Anna Jowsa

ajw/ lena/

Źródło:PAP
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Powiązane: Praca

Komentarze (5)

dodaj komentarz
3456
Błaszczak to może sobie kupować czołgów czy samolotów ile mu się podoba jak ma tylko plac na składowanie tego , a to że ludzie są tacy pizgnięci w ciemię i płacą podatki na to -to już inna sprawa
men24a
Przecież na własne uszy słyszałem jak Błaszczak minister obrony mówił. Chcieliście samoloty i czołgi to teraz czas zapłaty nadszedł.
3456
niech się przeniosą do roboty do ZuS, policji ,urządu skarbowego , to jest robota a nie wełna
mknowak
Spokojnie się dogadają a potem najwięksi pyskacze stracą po cichu pracę w ciągu 1-2 lat i zatrudnią więcej Ukrainy bo oni nie strajkują....

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki