W starciu z izraelskimi żołnierzami zginęło czterech członków terrorystycznej organizacji Hamas, którzy w rejonie Rafah usiłowali tunelem przedostać się na teren kontrolowanej przez Izrael części Strefy Gazy - poinformowała w poniedziałek armia izraelska. To drugi taki przypadek w ciągu ostatnich dni.


„Czterech uzbrojonych terrorystów wyszło z podziemnego tunelu i otworzyło ogień w kierunku żołnierzy stacjonujących w rejonie Rafah w południowej części Strefy Gazy (...). Po zidentyfikowaniu terroryści zostali wyeliminowani” – przekazała armia w komunikacie cytowanym przez AFP. Żaden z zaatakowanych żołnierzy nie został ranny.
Wojsko izraelskie „kontynuuje działania na tym obszarze, aby zlokalizować i wyeliminować wszystkich terrorystów znajdujących się w podziemnym tunelu” – dodała armia.
Zdaniem Sił Obronnych Izraela palestyński atak był „rażącym naruszeniem porozumienia o zawieszeniu broni” między Izraelem a Hamasem. Mimo to armia będzie nadal przestrzegać rozejmu - przekazało wojsko.
Nie jest jasne, czy działania Hamasu były skoordynowanym atakiem, czy też bojownicy ukrywali się w tunelach w Rafah od miesięcy i byli stopniowo wypierani z nich w rezultacie oczyszczenia tuneli przez armię, aż zostali wyparci na otwartą przestrzeń - napisał portal dziennika „Jerusalem Post” .
Agencja dpa przekazała, powołując się na informacje izraelskich mediów, że w okolicy może ukrywać się jeszcze kilkudziesięciu członków Hamasu. Armia oświadczyła, że „żołnierze kontynuują swoją misję w tym rejonie, aby wyśledzić i wyeliminować wszystkich terrorystów znajdujących się w podziemnych tunelach”.
Wcześniej armia izraelska zaproponowała bojownikom palestyńskich ugrupowań terrorystycznych możliwość poddania się nawet po zawieszeniu broni - przypomniał portal „Jerusalem Post” dodając, że w pewnym momencie około 200 bojowników Hamasu zostało odciętych w tunelach na wschód od Rafah. Proponowano im możliwość bezpiecznego wyjścia i wyjazdu do państwa trzeciego, ale Hamas nie zgadzał się na złożenie broni. Zdaniem portalu przyjęcie tej oferty mogłoby zaszkodzić pozycji negocjacyjnej Hamasu, który chciał utrzymać część uzbrojenia i sił militarnych w Strefie Gazy. (PAP)
os/ ap/



































































