REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Sprzedaż 10 proc. akcji KGHM wstępem do całkowitej prywatyzacji

    2009-08-27 06:00
    publikacja
    2009-08-27 06:00
    Istnieje realne zagrożenie, że pomimo zapewnień premiera prywatyzacja w 2010 r. 10 proc. akcji KGHM Polska Miedź SA będzie tylko wstępem do ogłoszenia przez rząd pełnej prywatyzacji spółki w kolejnych latach. Postawienie takiej tezy nie jest wcale bezzasadne, szczególnie analizując przychody budżetu państwa oraz jego planowane sztywne wydatki, które mają raczej tendencję rosnącą niż malejącą.

    Trudna sytuacja finansów publicznych oraz widmo konieczności podwyżki podatków w przypadku niepozyskania dodatkowych środków z prywatyzacji to główne powody, które skłoniły gabinet Tuska do podjęcia drastycznych posunięć. Decyzją rządu koalicyjnego PO-PSL KGHM Polska Miedź SA ponad rok temu znalazł się na liście spółek o strategicznym znaczeniu dla polskiej gospodarki, nieprzeznaczonych do dalszej prywatyzacji. Jednak w wyniku ostatniej aktualizacji planu prywatyzacji na lata 2008-2011 około 10 proc. akcji KGHM zostanie wystawionych na sprzedaż w 2010 r. Decyzja ta utwierdziła społeczeństwo w przekonaniu, że obecny rząd nie zamierza pobłażliwie traktować miedziowego giganta z Lubina.

    Udział spadnie do 31 proc.

    Obecnie Skarb Państwa jest właścicielem 41 proc. akcji spółki, reszta udziałów znajduje się w rękach rozproszonego akcjonariatu. W wyniku przewidzianej prywatyzacji udział państwa w spółce wynosić będzie zaledwie 31 proc. i jeśli nie dojdzie do zmiany statutu spółki, Skarb Państwa może realnie, chociażby w wyniku wrogiego przejęcia, stracić kontrolę i władztwo korporacyjne nad spółką.

    Ogromny potencjał

    KGHM Polska Miedź SA to nie byle jaka firma, to perła w koronie spółek państwowych. W 2008 r. spółka znajdowała się w dziesiątce największych producentów miedzi oraz srebra na świecie. Corocznie spółka zasila budżet państwa pokaźną sumą pieniędzy wypłacaną w formie dywidendy. Bez wątpienia potencjał KGHM Polska Miedź SA jest ogromny i tkwi zarówno w złożach bogatych w rudy miedzi oraz srebra, ale również w wysoko wykwalifikowanej i doświadczonej kadrze.

    Dobry czas na sprzedaż?

    Zdecydowany sprzeciw związków zawodowych, protesty oraz zapowiedź strajku generalnego w odpowiedzi na plan prywatyzacji spółki w 2010 r. nie są dla nikogo zaskoczeniem. Obawy o utratę wpływów oraz przywilejów socjalnych, ale i możliwość zwolnień grupowych są w spółce niezwykle silne. Być może związkowcy, oprócz powodów czysto materialnych, kierują się w swoich protestach szlachetnymi pobudkami, jak obrona polskiego przemysłu miedziowego i działanie na rzecz dobra polskiej gospodarki. Decyzja podjęta przez rząd w opinii niektórych ekspertów wywołuje mieszane uczucia. Wedle zapewnień premiera Tuska sprzed niespełna miesiąca, dywidenda z zysku KGHM Polska Miedź SA w ciągu 5-6 lat dałaby państwu takie same korzyści, co sprzedaż udziałów Skarbu Państwa tej spółki.

    Co zatem wpłynęło na tak diametralną zmianę zdania premiera Tuska w tak krótkim okresie? Czy uzasadniona jest sprzedaż akcji spółki tak istotnej z punktu widzenia gospodarki i to akurat w okresie zawirowań na rynkach finansowych? Trudno nie zgodzić się z częścią opozycji, która twierdzi, że 2010 r. nie jest najlepszym okresem na sprzedaż akcji spółki, gdyż cena, jaką Skarb Państwa uzyska za sprzedaż walorów spółki, może nie być w pełni satysfakcjonująca, a koszty podjęcia decyzji, zarówno w aspekcie politycznym, jak i społecznym, mogą być dla rządu bardzo wysokie.

    Pokusa nie do odparcia

    Istnieje realne zagrożenie, że pomimo zapewnień premiera, prywatyzacja w 2010 r. 10 proc. akcji spółki będzie tylko wstępem do ogłoszenia przez rząd jej pełnej prywatyzacji w kolejnych latach. Postawienie takiej tezy nie jest wcale bezzasadne, szczególnie analizując przychody budżetu państwa oraz planowane sztywne wydatki, które mają raczej tendencję rosnącą niż malejącą. Można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, że w następnych latach trudno będzie utrzymać deficyt budżetowy na akceptowalnym przez Komisję Europejską poziomie, a w czasach stagnacji gospodarczej zastrzyk dużej gotówki w postaci środków ze sprywatyzowanych spółek państwowych, w tym KGHM Polska Miedź SA, może być bardzo smakowitym kąskiem i pokusą nie do odparcia dla rządu.

    Nie do końca różowo

    Prywatyzacja spółki w 2010 r. doprowadzi z pewnością do ograniczenia nakładów inwestycyjnych, gdyż Skarb Państwa będzie dążył do maksymalizacji przychodów z dywidendy w posiadanych pozostałych 31 proc. akcji spółki. Bez wątpienia prywatyzacja przyniesie spółce więcej szkody niż pożytku w dłuższej perspektywie. Trudno zgodzić się z poglądem wyrażanym przez wielu ekonomistów, że sprywatyzowane spółki państwowe są dziś przykładem prężnych przedsiębiorstw. Owszem część z nich odniosła sukces ekonomiczny, jednak należy pamiętać, że prywatny właściciel zawsze będzie dążyć do maksymalizacji zysku przy minimalizacji nakładów własnych, a koszty społeczne zostają przeważnie przerzucone na budżet państwa. Skarb Państwa traci na tym podwójnie: pierwszy raz sprzedając akcje po cenach zazwyczaj znacznie zaniżonych, byleby tylko jak najszybciej sprzedać, a drugi raz ponosząc koszty odpraw, ekwiwalentów, zasiłków dla zwalnianych pracowników.

    Trudne zadanie

    Niewątpliwie prezes H. Wirth znalazł się w bardzo niekomfortowej sytuacji, z jednej strony będąc pod presją związkowców manifestujących w Lubinie swoje niezadowolenie, a z drugiej strony próbując pogodzić wizję rozwoju firmy z politycznymi wytycznymi płynącymi z odległej Warszawy. Oby ten sprawny menedżer i świetny fachowiec stanął na wysokości zadania i nie dopuścił, aby wielki potencjał drzemiący w spółce został zmarnowany. Bo KGHM Polska Miedź SA to wciąż polska spółka jedyna w swoim rodzaju, z której dokonań i pozycji na świecie wszyscy możemy być dumni.

    Miłosz Stanisławski
    Autor jest doktorantem na WNEiZ Uniwersytetu Szczecińskiego oraz pracownikiem SWSPiZ w Warszawie

    Źródło:
    Tematy

    Komentarze (9)

    dodaj komentarz
    ~inwestor
    Ludzie ! Kupujcie akcje KGHM. Niech to polskie "srebro rodowe" zostanie w posiadaniu Polaków i niech im przynosi korzyści. Miedź nabiera coraz większego znaczenia w przemyśle wobec konieczności przejścia na napęd elektryczny w pojazdach. Nie tylko w tej dziedzinie miedź jest niezastąpiona. Obecne ceny miedzi po przeliczeniu Ludzie ! Kupujcie akcje KGHM. Niech to polskie "srebro rodowe" zostanie w posiadaniu Polaków i niech im przynosi korzyści. Miedź nabiera coraz większego znaczenia w przemyśle wobec konieczności przejścia na napęd elektryczny w pojazdach. Nie tylko w tej dziedzinie miedź jest niezastąpiona. Obecne ceny miedzi po przeliczeniu na złotówki są równe rekordowym cenom z 2008 roku. Zapewniają one Kombinatowi miedziowemu zysk znacznie wyższy niż zaplanowany. Jest do osiągnięcia 20 zł na akcję co daje olbrzymi potencjał wzrostowy dla obecnej ceny 85 zł. Jaka lokata da ci ponad 15% zysku z kapitału ? Jeżeli cena wzrośnie do 150 zł to wrogie przejęcie stanie się mniej prawdopodobne. Jest to apel skierowany również do OFE.
    ~agu
    niestety w tej chwili rządzą nami bardzo nieudolni ludzie, za co oni biorą pieniądze? tyle się słyszy zawistnych głosów że związkowcy KGHM to banda nic nierobiących matołów którzy mają pensje za nic, to ja się pytam za co politycy mają pensje? ehh szkoda gadać...
    jak sprywatyzują KGHM to kilka lat i spółka upadnie, nachapie się
    niestety w tej chwili rządzą nami bardzo nieudolni ludzie, za co oni biorą pieniądze? tyle się słyszy zawistnych głosów że związkowcy KGHM to banda nic nierobiących matołów którzy mają pensje za nic, to ja się pytam za co politycy mają pensje? ehh szkoda gadać...
    jak sprywatyzują KGHM to kilka lat i spółka upadnie, nachapie się prywatny inwestor i skończy biznesy. A co ze spółkami energetycznymi? serce drży na myśl ile będzie kosztować energia w państwie bez własnego sektora energetycznego...
    ~adi
    Zlikwidujcie bezsensowną "Ewidencję Działalności Gospodarczej" ten badziew jest wogóle zbyteczny, tylko obciąża budżet, tam są realne pieniądze do zaoszczędzenia!!!
    ~m2
    Dnia 2009-08-27 o godz. 16:01 ~adi napisał(a):
    > Zlikwidujcie bezsensowną "Ewidencję Działalności
    > Gospodarczej" ten badziew jest wogóle zbyteczny,
    > tylko obciąża budżet, tam są realne pieniądze do
    > zaoszczędzenia!!!
    a co w zamian?
    ~adi odpowiada ~m2
    A niby czemu ma być coś w miejsce EDG, przeciez wszystkie te dane z EDG znowu składasz w US, ZUS i Rejestrze. Biurokraci wykonczą swoimi kosztami ten kraj.
    ~wesdr
    No i od nowa II rzeczpospolita gdzie wszystko co było należało do niemca albo zyda. Nie wydaje mi sie ze o taka Polske walczylismy.
    A wracajac do ekonomi,:
    Sciagaja do Polski przemysł zachodni, ale by przyszedł kusza niskimi kosztami pracy czyli naszymi niskimi presjami.
    Wyprzedaja majatek narodowy byle by tylko budżet
    No i od nowa II rzeczpospolita gdzie wszystko co było należało do niemca albo zyda. Nie wydaje mi sie ze o taka Polske walczylismy.
    A wracajac do ekonomi,:
    Sciagaja do Polski przemysł zachodni, ale by przyszedł kusza niskimi kosztami pracy czyli naszymi niskimi presjami.
    Wyprzedaja majatek narodowy byle by tylko budżet załatac - kiedy zaczna zyc na poziomie jaki stac kraj w ktorym 2/3 społeczenstwa nie zarabia sredniej krajowej (2400netto).
    Kiedy beda mieli jakas wizje co do gosporarki, rozwoju Panstwa?
    A ciekawe co zrobia jak sprzedadza wszystko? No co? Po prostu zwieksza dług publiczny wiecej wiecej - i gdzie tego koniec?
    Tragedia tej sytuacji to fakt braku strategii. Tak by prościej to jak z rodzina i domem. Głowa domu wydaje ponad stan, wiec dzieci i zona musza mniej jeść, jak juz sa bardzo głodne głowa domu sprzedaje telewizor i co w łapy popadnie. Najgorsze to to ze głowa domu nie uczy się na błedach tylko dalej wydaje wiecej i wiecej - na koncu zlicytuja mieszkanie ale ze bedzie to nie wczesniej niz za 4 lata to głowa domu ma to w powazaniu głębokim
    P.S. najgorsze to to ze polak ma zawsze swoja ekonomie, Niemcy Francja itp. Silne kraje UE jak jest zle nacjonalizują a my (przepraszam nie my tylko rzad czyli oni) sprzedajemy, bo polak wie lepiej
    ~EVE
    jasne, zlicytują wszystko, bo " nie wypracowane ich rękami" a ktoś kideyś mówił, że będzie uczciwie...a żeby ktoś wreszcie potrząsnął tymi tam na górze, że by się opamiętali....OSZCZĘDNOŚCI? a zrobić służbę publiczną( ministrowie, sejm, senat, rządzący...) służbą społeczną - a dać im 300zł na osłodę- przecież jasne, zlicytują wszystko, bo " nie wypracowane ich rękami" a ktoś kideyś mówił, że będzie uczciwie...a żeby ktoś wreszcie potrząsnął tymi tam na górze, że by się opamiętali....OSZCZĘDNOŚCI? a zrobić służbę publiczną( ministrowie, sejm, senat, rządzący...) służbą społeczną - a dać im 300zł na osłodę- przecież i tak ich żony mają firmy na siebie... SEJM ograniczyć do 100 posłów,( też społecznie) poco 450 - , w SENACIE też starczy 10 "sprawiedliwych" jak Rada Strarszych u Indian- i wystarczy...
    wiem, że pomysł z kosmosu, ale może należałoby przypomnieć co niektórym, że jest coś takiego jak uczciwość, honor i ambicja, zresztą jak nie mają za grosz przyzwoitości ... to chociażby 10 sprawiedliwych - na cały rząd... nie pomoże
    ~dk
    nie potrafią sprzedać stoczni " Barany ", ale za to będą mówić że KGHM to wielki sukces bo sprzedaliśmy i nadal nie ma forsy ?

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki