Z roku na rok coraz więcej skarg konsumentów dotyczących usług bankowych trafia na biurka powiatowych i miejskich rzeczników konsumentów. Gros z nich porusza istotny i nadal nierozwiązany problem niekorzystnego dla kredytobiorcy sposobu przeliczania kursu waluty obcej w przypadku uruchomienia oraz późniejszych spłat kredytu hipotecznego.
Ryzyko kursowe
Kredyty hipoteczne indeksowane w obcej walucie, zwłaszcza w preferowanym przez polskich kredytobiorców franku szwajcarskim, mają dwie zasadnicze wady. Oprócz typowego dla wszystkich kredytów o zmiennym oprocentowaniu ryzyka zmiany stóp procentowych, kredytobiorca bierze na siebie dodatkowe niebezpieczeństwo związane z nieprzewidywalnymi wahaniami kursu danej waluty zarówno w bliskiej, jak i odległej przyszłości. Umowy o kredyt hipoteczny zawierane są bowiem najczęściej na okres 20-35 lat, choć zdarzają się i dłuższe okresy. Ryzyko to odczuły zwłaszcza osoby, które kilkanaście miesięcy temu zaciągały kredyty we franku szwajcarskim, gdy ten kosztował ok. 2 zł. W ciągu zaledwie kilku miesięcy zadłużenie takich osób wzrosło ponad 50% przy kursie CHF powyżej 3 zł.
Przykład
W sytuacji gdy stosowany przez bank kurs kupna franka szwajcarskiego (CHF) wynosi 2,67 zł, a kurs sprzedaży - 2,84 zł, różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna (spread) wynosi 17 groszy. Takich rozmiarów spread podnosi wysokość raty kredytowej o ponad 6,3%. Przy kredycie we franku szwajcarskim w wysokości 300 tys. zł i przy założeniu średniego kursu NBP CHF/PLN na poziomie 2,75 zł miesięczna rata równa kredytu byłaby przez to wyższa o 91 zł (zamiast 1.432 zł wynosiłaby 1.523 zł).
ReklamaZobacz także
Dodatkowy koszt
Drugą wadą kredytów indeksowanych jest na pierwszy rzut oka niewidzialny, ale jakże istotny koszt w postaci tzw. spreadu. Spread oznacza różnicę pomiędzy stosowanym przez banki wyższym kursem sprzedaży waluty obcej a niższym kursem kupna. Według niższego kursu bank przelicza przekazywane klientowi środki kredytowe. Wyższy służy zaś do obliczenia comiesięcznych rat spłaty kredytu. Spread walutowy to de facto dodatkowa prowizja od kredytu pobierana przez bank częściowo w dniu wypłaty, a częściowo przy spłacie kolejnych rat.
Można spłacać w walucie
Komisja Nadzoru Finansowego wydała w tym roku Rekomendację S (II) dotyczącą dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie. Wprowadziła ona zalecenie, zgodnie z którym bank powinien zapewnić możliwość nieodpłatnego dostępu klientów do informacji o stosowanych przez siebie kursach walutowych w okresie spłaty czynnych kredytów, w tym również odrębnego zestawienia stosowanych przez bank spreadów walutowych. Komisja zaleciła również, aby banki - na wniosek klienta - dokonywały zmiany sposobu spłaty kredytu indeksowanego w taki sposób, aby spłata następowała w walucie indeksacyjnej. Chodzi o to, by kredytobiorca, spłacający kredyt denominowany we franku szwajcarskim, mógł spłacać raty bezpośrednio w tej walucie, kupując ją taniej np. w kantorze wymiany walut.
Banki przewidują taką możliwość w nowo zawieranych umowach o kredyt hipoteczny. Gorzej mają "starsi" kredytobiorcy, którym wprawdzie nie zamyka się możliwości zaoszczędzenia na widełkach kursowych, lecz stawia się barierę w postaci opłaty za aneks do umowy kredytu. W niektórych bankach jest to spory koszt - na poziomie 400-500 zł. Bywa również tak - co nie podoba się UOKiK - że kredytodawcy różnicują wysokość opłat pobieranych z tytułu sporządzenia aneksu do umowy związanego ze zmianą waluty spłaty kredytu od opłat pobieranych za sporządzenie aneksów z innych przyczyn.
W oczekiwaniu na wyrok sądu
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie może w warunkach rynkowych kwestionować poziomu widełek kursowych. Większe niebezpieczeństwo polega jednak na tym, że banki nie określają jasnych i precyzyjnych zasad ustalania wewnętrznych kursów kupna i sprzedaży walut.
Tymczasem klient, dokonując wyboru kredytodawcy, musi w danej chwili oceniać oferty kredytów hipotecznych przede wszystkim po ich kosztach. Częścią składową tych kosztów w przypadku kredytów indeksowanych jest właśnie spread. Jeżeli jednak bank zastrzega, że kurs waluty, po jakim następuje uruchomienie czy spłata kredytu wynika z aktualnej wewnętrznej tabeli kursów, to w każdym momencie może dojść do niekorzystnych dla kredytobiorcy zmian. Z początku atrakcyjny, kredyt po kilku miesiącach lub latach może stracić taki walor. Dlatego konsument, który nie posiada jasnej informacji o tym, w jaki sposób ustalane są kursy walut, może ponosić dodatkowe i nieuzasadnione koszty.
Ostatni rok jest tego najlepszym przykładem. Kryzys sprawił, że większość banków udzielających kredytów w obcych walutach, poszukując możliwości dodatkowego zarobku na ich obsłudze, zwiększyła odchylenia od oficjalnych średnich kursów walut ogłaszanych przez NBP. Co gorsza, banki zwiększając spread faktycznie zmieniają warunki kredytowania także dotychczasowym klientom, a nie tylko nowym.
Prezes Urzędu negatywnie ocenia tego rodzaju proceder. Dlatego też wiosną tego roku do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynął pozew przeciwko jednemu z banków, który nie precyzuje, na jakich zasadach ustalane są kursy walut służące do rozliczania kredytów indeksowanych. Zdaniem Urzędu, nie precyzując sposobu ustalania kursu walut bank może dowolnie określać jego wysokość, niekoniecznie w oparciu o obiektywne kryteria, na przykład o cenę wyznaczoną przez rynek walutowy czy średni kurs NBP. Jednocześnie ma możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu.
W przypadku gdy Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podzieli te zastrzeżenia w prawomocnym wyroku i kwestionowane postanowienia zostaną wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych, również pozostałe instytucje finansowe nie będą mogły stosować tożsamych zapisów w swoich wzorcach. Banki, które się do tego nie zastosują, będą karane przez UOKiK za stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Natomiast konsumenci, którzy ponieśli szkodę w związku ze stosowaniem danej klauzuli, będą mogli indywidualnie dochodzić swoich roszczeń przed sądem.
autor: Tomasz Konieczny
Gazeta Podatkowa Nr 599 z dnia 2009-10-05
Kontrola w firmie. Wszystko na ten temat w poradniku na GOFIN.pl



























































