Ogromnego odpisu dokonała w ostatnich dniach spółka BDF, która niemal wyzerowała w ten sposób swoje kapitały własne. Najciekawsze jest jednak tłumaczenie spółki, z którego wynika, że przyczyną tak gigantycznego odpisu był… brak podpisów w sprawozdaniach.


„Zarząd BDF SA w dniu 14 lutego 2018 roku podjął decyzję o dokonaniu odpisu aktualizującego wartość inwestycji długoterminowej w postaci spółki Black Diamond Fund SA” – podano w komunikacie.
BDF posiada 100 proc. akcji powyższej spółki, a jej wartość przed dokonaniem odpisu w księgach handlowych wynosiła 157 959 961,38 złotych. Postanowiono jednak dokonać odpisu na całą jej wartość, a zatem przyjąć, że na dzień 31 grudnia 2017 roku wartość akcji tej spółki w księgach handlowych wynosi 0 złotych.
Nie jest to kwota aktualizacji byle jaka, a o jej skali wiele mówi porównanie jej do kapitalizacji spółki, która ostatnio wynosiła ok. 308 mln złotych. Ten „zabieg księgowy” to zatem ponad połowa całej giełdowej wyceny tego podmiotu!
W związku z tak gigantycznym odpisem, na dzień 31 grudnia 2017 roku, nastąpił spadek wartości kapitałów własnych spółki BDF z kwoty ponad 160 mln do zaledwie 2,5 mln złotych. Cała wartość odpisu powiększyła stratę za rok obrotowy 2017, która wyniosła łącznie 158,2 mln złotych.

Wyniki sobie, a giełda sobie
BDF to spółka prowadząca działalność firm centralnych oraz holdingów finansowych, a w swojej grupie kapitałowej posiada obecnie kilkanaście spółek. Na giełdę BDF wchodził jeszcze w 2012 roku, na której radził sobie całkiem nieźle (patrząc na wykres). Obroty na tej spółce były jednak bardzo niskie i wszelkie wzrosty powodowały transakcje po kilka, maksymalnie kilkadziesiąt akcji.
Już niemal od samego początku spółka miała natomiast problemy z generowaniem zysków, a prawdziwą serię raportów ze stratami rozpoczęto pod koniec 2013 roku. Od tamtej pory kwartalny zysk netto BDF wykazało zaledwie 2 razy, co ciekawe m.in. w ostatnim kwartale.
Prawdziwe problemy rozpoczęły się jednak nie ze względu na słabe wyniki, a przez nieopublikowanie raportu za III kwartał 2016 roku, który doprowadził do trwającego do dziś zawieszenia obrotu na akcjach.
Zamieszanie z raportami i dziwne tłumaczenia
Ostatnio mamy natomiast prawdziwy wysyp raportów tej spółki (a właściwie ich korekt i uzupełnień). Korekty wprowadzano ostatnio zarówno w raportach za III, jak i za IV kwartał 2017 roku, uzupełnień wymagał natomiast raport za cały rok 2016. Prawdę mówiąc, tych zmian robi się już na tyle dużo, że ciężko za tym wszystkim nadążyć. Wyraźnie pokazuje to natomiast jakość publikowanych dotychczas przez BDF sprawozdań.
Najciekawsze jest jednak tłumaczenie się spółki z odmówienia przez biegłego rewidenta wydania opinii dotyczącej sprawozdania za wspomniany już 2016 rok. Decyzja rewidenta wynikała z faktu, że nie przedstawiono mu wszystkich sprawozdań finansowych podpisanych przez zarządy spółek zależnych. A jaki był zatem powód nie podpisania tych dokumentów?
„Brak dostarczenia przez niektóre spółki zależne podpisanych sprawozdań finansowych biegłemu rewidentowi wynikał z faktu braku reprezentacji w postaci zarządu w tych spółkach na moment sporządzania sprawozdań rocznych i przeprowadzania badania sprawozdań” – podano w komunikacie.
Co więcej, „w związku z brakiem posiadania wszystkich sprawozdań finansowych podpisanych przez zarządy spółek zależnych, ze względów ostrożnościowych emitent podjął decyzję o dokonaniu odpisu w 100 proc. wartości firmy oraz wartości firmy w jednostkach podporządkowanych, na kwotę ponad 182 mln zł” – napisała spółka. Jak widać, źródłem wszystkich problemów nie jest zatem zła wola czy próba ukrycia informacji, a po prostu brak podpisów osób, których... nie ma (a więc niewybranych zarządów).
Dodatkowe obowiązki od GPW
Z uwagi na trudną sytuację spółki BDF, zarząd GPW wydał wczoraj uchwałę w sprawie nałożenia dodatkowych obowiązków na ten podmiot. BDF został m.in. zobowiązany do dokonania analizy swojej sytuacji finansowej i gospodarczej, a także do przedstawienia stojących przed nią perspektyw. Jednocześnie spółka musi przedstawić opinię zewnętrznego podmiotu (autoryzowanego doradcy) co do dalszych możliwości podjęcia lub kontynuowania przez BDF działalności operacyjnej.
Ponadto do czasu spełnienia wszystkich warunków wytyczonych przez GPW, spółka pozostanie zawieszona. Informacja ta nie jest jednak niczym nowym, zawieszenie trwa już od dłuższego czasu, a na akcjach BDF nie została zawarta żadna transakcja aż od 15 listopada 2016 roku.




























































