Wtorek przyniósł nieco uspokojenia na rynku walutowym. Do zażegnania tureckiego kryzysu wciąż jednak daleko.


We wtorkowy poranek waluty rynków wschodzących, w tym Polski, nieco zyskują względem euro i dolara. Amerykańska waluta kosztuje 3,755 zł, za euro płacimy 4,295 zł, a za franka szwajcarskiego 3,786 zł. Dla porównania wczoraj w szczytowym momencie dolar kosztował 3,79 zł, euro 4,32 zł, zaś frank 3,81 zł.
Na wartości zyskuje dziś także będąca w centrum uwagi turecka lira. Jeszcze wczoraj kurs USD/TRY flirtował z niezbyt szczęśliwą dla Turków siódemką, dziś rano obserwujemy już „jedynie” 6,61 TRY. Cudzysłów jest na miejscu, bowiem warto pamiętać, że jeszcze w czwartkowy poranek dolar kosztował 5,30 TRY, nie wspominając o perspektywie wieloletniej – 7 lat temu za dolara płacono 1,7 TRY. Więcej o przyczynach tureckiego krachu przeczytasz w artykule „Kryzys walutowy w Turcji na 10 wykresach”.
Ciężar uwagi zagranicznych komentatorów przeniósł się z ceł na konflikt polityczny na linii USA-Turcja. Wczoraj Biały Dom ostrzegł Ankarę, że nie zamierza negocjować w sprawie uwolnienia przetrzymywanego nad Bosforem pastora Brunsona. Waszyngton stawia sprawę jasno – Amerykanin musi zostać uwolniony, dopiero wtedy możliwy będzie dalszy dialog z Turcją.
MZ



























































