REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Spadki na Wall Street po trzech dniach wzrostów

2021-12-09 22:07
publikacja
2021-12-09 22:07

Po trzech wzrostowych sesjach na nowojorskich giełdach przyszedł czas na realizację zysków. S&P500 i Nasdaq nie sforsowały listopadowych rekordów wszech czasów. Na rynku wciąż panuje podwyższona zmienność.

Spadki na Wall Street po trzech dniach wzrostów
Spadki na Wall Street po trzech dniach wzrostów
fot. spatuletail / / Shutterstock

Po znakomitym początku tygodnia z nowojorskich parkietów uszło trochę pary. Największa zmienność znów cechowała Nasdaq, który poszedł w dół o 1,71%, kończąc dzień na poziomie 15 517,37 pkt. S&P500 spadł o 0,71%, schodząc do 4 667,45 pkt. Dow Jones pozostał praktycznie bez zmian, tracąc kosmetyczne 0,06 punktu.

Był to odwrót z poziomów zbliżonych do historycznych maksimów, które główne amerykańskie indeksy ustanowiły w listopadzie. Potem jednak nadeszła dość burzliwa korekta. Cały ten giełdowy przekładaniec rozpoczął się prawie dwa tygodnie temu, kiedy to główne indeksy straciły po przeszło 2% w reakcji na medialną panikę wokół nowego wariantu koronawirusa. Od tego czasu na Wall Street daje się we znaki podwyższona zmienność – większość sesji przynosi zmiany głównych indeksów o przynajmniej 1%.

- Mieliśmy omikronową zwyżkę ulgi, ale zasadnicze problemy wciąż pozostają- Fed zamierza zabrać z przyjęcia wazę z ponczem – skomentował Dennis Dick z Bright Trading, cytowany przez Reutersa.

Wakacje na giełdzie

Na odcinku makroekonomicznym ponownie szokowały cotygodniowe dane z rynku pracy. W ujęciu odsezonowanym liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych pogłębiła przeszło 50-letnie minimum . Napiętej sytuacji na amerykańskim rynku pracy towarzyszy niewiedziana od 30 lat inflacja CPI, która według ekonomistów w listopadzie sięgnęła 6,8% wobec 6,2% w październiku. Dane te rządowe Biuro Statystyki Pracy opublikuje w piątek o 14:30 czasu polskiego.

Kombinacja nieakceptowalnie wysokiej inflacji cenowej oraz wydrenowanego z zasobów wolnej siły roboczej rynku pracy w normalnych czasach kazałaby Rezerwie Federalnej wynieść stopy procentowe w pobliże 10%. Tymczasem Fed od marca 2020 trzyma je na zerze, dodatkowo „drukując” ponad sto miliardów dolarów miesięcznie. Taka polityka pieniężna na dłuższą metę jest nie do utrzymania i rynki finansowe powoli zaczynają zdawać sobie z tego sprawę. Pierwszej podwyżki stopy funduszy federalnej oczekuje się jednak dopiero w czerwcu 2022 roku.

Zdaniem analityków przegrzana gospodarka (tj. z wysoką inflacją i presją na wzrost płac) premiuje tradycyjne spółki cykliczne (np. przemysłowe, surowcowe, banki) kosztem bardzo wysoko wycenianych spółek technologicznych i internetowych.  To też widzieliśmy podczas czwartkowej sesji, gdy przeważony akcjami firm z sektora technologicznego Nasdaq spadł o prawie 2%, a pełny „tradycyjnych” korporacji DJIA ledwie drgnął.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
3456
spokojnie , korekteczka dodruk ,szczepioneczki tesciki i jazda dalej
qwertas
Czas by FED przestał drukować 100 milardów USD!

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki